Odcień

Day 8

Odcień

31/12/2009

Barwa: stolica cesarstwa, grobowce cesarskie i sylwester w upale

Kategoria
31/12/2009 1 galleries 0 Maps

Barwa pomiędzy cytadelą a pamięcią wojenną

Hué było stolicą środkowego Wietnamu i nadal zachowało szlachetną aurę, nawet jeśli jego najnowsza historia nie była łagodna. Po 1975 roku wiele budynków związanych z dynastią Nguyen uznano za niepoprawne politycznie i pozostawiono opuszczonymi. Podczas ofensywy Tet w 1968 r. miasto przez kilka tygodni pozostawało pod kontrolą wojsk północnowietnamskich i było miejscem przemocy, egzekucji i masowych grobów. Tutaj zresztą 30 sierpnia 1945 roku abdykował ostatni cesarz Bao Dai, kładąc kres dynastii Nguyen przed delegacją rewolucyjnego rządu Ho Chi Minha.

Budzimy się wcześnie, aby zobaczyć, jak Hué zaczyna ożywać. O 7.00 jesteśmy już w drodze w stronę cytadeli, przemierzając zatłoczony teren Most Phu Xuan. Pierwszy przystanek znajduje się przy skansenie wojskowym, gdzie są one eksponowane czołgi i pojazdy artyleryjskie Amerykanie. Półporzucenie wydaje się zamierzone: to scenografia zwycięstwa, mająca pokazać, kto pozostał, a kto uciekł.

Podpisy są uderzające: mówiąc o armii amerykańskiej, pojawiają się „Amerykanie”, podczas gdy armię południowowietnamską określa się mianem „marionetkowych żołnierzy”. Historię po raz kolejny piszą ci, którzy wygrywają. Gdyby zwyciężyła strona przeciwna, być może dzisiaj doczekalibyśmy się potępienia czołgów z czerwoną gwiazdą i innymi „marionetkami”. Prawda historyczna pozostaje przesiąknięta powiązaniami politycznymi i ideologicznymi oraz bólem, który nie jest w pełni rozwinięty.

Ciekawostka
Hué i ofensywa Tet

Cesarska Cytadela

O 8.15 spotykamy się z przewodnikiem w hotelu i udajemy się na zwiedzanie Cytadeli Cesarskiej z Zamkiem Królewskim. Został zbudowany na wzór Zakazanego Miasta w Pekinie, kierując się zasadami chińskiej geomancji, I Ching i równowagi pomiędzy yin i yang. Symetrie i układ przestrzeni nie są przypadkowe: wszystko zdaje się reprezentować porządek, władzę i kosmiczną harmonię.

Odwiedźmy Cesarskiego Miasta i to, co pozostało z Zakazanego Miasta. Kompleks jest nadal w fazie pełnej renowacji. Wiele zniszczeń przypisuje się amerykańskim bombardowaniom, ale historia jest bardziej złożona: podczas wojny Viet Cong również zainstalował na tym obszarze bazy, przyciągając część bombardowań na ten obszar. Do degradacji przyczynia się klimat Hué, jednego z najbardziej deszczowych miast w Wietnamie, często nawiedzanego przez tajfuny i powodzie.

Dziś mamy szczęście i znajdujemy słońce, ale wilgotność jest odczuwalna ponad wszelkie granice. Odbudowa przebiega powoli i w wielu miejscach nie chodzi o renowację, ale o odtworzenie utraconych budynków na podstawie pocztówek, rysunków i dokumentów, które przetrwały wojnę. Odwiedzamy również Teatru Królewskiego, gdzie nadal odbywają się tradycyjne przedstawienia.

Dziedziniec z tradycyjnymi budynkami w stylu wietnamskim lub kambodżańskim i centralną fontanną.
Ciekawostka
Yin, Yang i miasto cesarskie

Rzeka Perfumowa i pagoda Thien Mu

Z molo wsiadamy na łódź motorową i płyniemy dalej Rzeka perfum, Huong Giang. Nazwa wywodzi się od pachnących kwiatów, które o określonej porze roku spadają z drzew i niesione są przez prąd. Nazwa jest poetycka; rzeczywistość nowoczesnej, szerokiej i zamieszkanej rzeki sprawia, że ​​bardziej myśli się o zapachach niż o perfumach, ale urok pozostaje.

Docieramy do pagody Thien Mu, Pagody Starej Niebiańskiej Damy, zbudowanej w 1600 roku na lewym brzegu rzeki. Jest to jedna z najsłynniejszych budowli w Wietnamie. Za pagodą znajduje się m.in ogród egzotycznych drzew i bonsai którymi opiekują się mnisi: pieprz, frangipane, chlebowiec, pamplemousse i jackfruit, owoc o tak intensywnym zapachu, że jest zakazany w niektórych hotelach i środkach transportu.

Za sanktuarium zachował się także tzw Samochód Austina z którym w 1963 r. mnich Thich Quang Duc udał się do Sajgonu, aby poświęcić się w proteście przeciwko południowowietnamskiemu reżimowi Ngo Dinh Diem. Zdjęcie jego gestu obiegło świat i pomogło ukazać głębię kryzysu politycznego i religijnego w Wietnamie Południowym.

Ciekawostka
Rzeka Perfum
Ciekawostka
Thich Quang Duc

Grobowce cesarskie i dynastia Nguyen

Do Hué wracamy samochodem na lunch, a po południu odwiedzamy kilka cesarskich grobowców, położonych niedaleko centrum. Zaczynamy od mauzoleum Minh Mang, doskonale wkomponowanego w kontekst naturalny, i kontynuujemy Khai Dinh. Ten ostatni zaskakuje wielkością i stylem: zbudowany około osiemdziesiąt lat temu pod panowaniem francuskim, łączy w sobie orientalną monumentalność, neoklasyczny gust i pewną chęć wielkości.

Scenografia jest mocna, ale i niejednoznaczna. Ostatni cesarze Nguyen byli teraz postaciami formalnymi, utrzymywanymi przez Francuzów w celu lepszej kontroli populacji. Być może właśnie dlatego grobowce tak bardzo kładą nacisk na wielkość: tam, gdzie prawdziwa władza jest słaba, pomnik stara się to zrekompensować. Nic dziwnego, że dynastia była mało kochana przez ludność zmuszoną do płacenia daniny zarówno władcom, jak i kolonizatorom.

Zdobione wnętrze zabytkowego pałacu w Wietnamie lub Kambodży z wyszukanymi dekoracjami.

Odcień w cyklo-pousse

Po powrocie do miasta wynajmujemy cyklopoussa aby zwiedzić centrum. To medium, które często widzieliśmy w filmach rozgrywających się w Indochinach i które niegdyś było symbolem francuskiej klasy rządzącej. Osobiście jest to przyjemny sposób obserwacji miasta, ale także bardzo eksponowane doświadczenie: siedzenie z przodu, w środku pierwsza linia w ruchu prawie można wyczuć zderzak pedału z tyłu.

Przechodzimy przez obszary z pływającymi domami, dzielnice wewnątrz Cytadeli i ulice pełne dzieci, co jest wyraźnym znakiem młodej średniej wieku w kraju. W porównaniu do Hanoi, Hué wydaje się bardziej przyjazne do życia i nadal zamieszkane przez burżuazję w stylu francuskim. Wzdłuż rzeki zachowały się domy kolonialne zamożnych rodzin, później skonfiskowane i przekształcone w urzędy lub szkoły. Miasto zachowało szlachetną duszę, prawdopodobnie związaną z jego przeszłością jako stolicy cesarstwa.

Ciekawostka
Cyklopusse

Sylwester w Hué

Menu sylwestrowe obejmuje sajgonki z rybą w stylu Hué, kalmary smażone z ananasem, wieprzowinę w miodzie, kaczkę pomarańczową, flambirowany banan i ananas, wino, kawę po wietnamsku oraz herbatę lotosową. Kolację jemy na pięknym świeżym powietrzu w pobliżu hotelowego basenu, w stonowanym, ale niezwykle efektownym stylu.

Po kolacji idziemy na spacer po centrum, aby zobaczyć miasto w jego codziennym życiu. Przed oknami banków i urzędów widzimy pracowników wznoszących toast na koniec roku; na zewnątrz pojawiają się kompozycje kwiatowe przesłane na życzenie. Po raz kolejny uderzające jest to, że Słoneczny Nowy Rok świętuje się także w biurze ze współpracownikami, a nie tylko z rodziną.

Zmęczeni całym dniem wracamy do hotelu. O północy wznosimy toast butelką wody i jednym okiem już na wpół przymkniętym. Drugi nie zajmuje dużo czasu, aby zrobić to samo, zapewniając nam zasłużony sen.

Nocleg
Hué – Hotel Festiwalowy

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.