Święta Dolina

Day 14

Święta Dolina

06/12/2018

Chinchero, Moray, Maras, Ollantaytambo i Pisac

Kategoria
06/12/2018 1 galleries 0 Maps

Chinchero i kolory Valle Sagrado

Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Chinchero

Nawet dzisiaj poranny wyjazd z pobudką o 6.30; odbierają nas i jedziemy odkrywać Valle Sagrado, którego część odwiedziliśmy już w poprzednich dniach, ale bez jej odwiedzenia. Zaczynamy od Chinchero, którego położenie szczególnie podziwiamy, położone na miękkich wzgórzach, które rozprzestrzeniają się po horyzont, a wszystko to zanurzone w zieleni łąk. Wieś wyróżnia się kościołem zbudowanym na świętym miejscu z czasów Inków oraz tarasami wykorzystywanymi w przeszłości do upraw. Tutaj również będziesz oczarowany widokiem idealnych skrzyżowań pomiędzy kamieniami tworzącymi ściany. Rynek to zawsze spektakl, choćby z chromatycznego punktu widzenia, w którym wyróżniają się kolory prezentowanych ubrań i wystawców. Na korzyść turystów jesteśmy wówczas świadkami a proces prania i barwienia z produktami roślinnymi, koszenilą, wełną. Nawiązujemy także pierwszą znajomość z świnki morskie, żyj w tej okazji.

Ciekawostka
Cuy

W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że planowana jest budowa nowego lotniska Cusco w Chinchero, obecnie zlokalizowanej na obszarze miejskim; ekologicznie rzecz biorąc, szkoda, biorąc pod uwagę piękny krajobraz. Kierujemy się dalej w stronę tarasów Moray, przedinkaskiej wioski, które schodzą koncentrycznie jak na arenie, z tą różnicą, że były to laboratoria przeznaczone do eksperymentowania z gatunkami rolniczymi, które miały być przesadzane na inne obszary. Wzrost w chronionym i odpowiednim termicznie środowisku wzmocnił rośliny do późniejszej uprawy na otwartym polu.

Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Moray
PER_1346.06.12.18.Maras-salineras

Moray, Maras i geometrie soli

Wieś Maras nie ma wiele do powiedzenia poza pomnikiem znajdującym się na środku placu, który podkreśla specyfikę okolicy: kościoły, Tarasy morenowe, słone równiny i życie Inków. I one same będą narkotykami Salinas de Maras nasz następny cel: tarasy o innym kształcie, kolorze i strukturze niż te w Moray, zbierają one sól za pomocą małego strumienia gorącej wody o dużej zawartości sodu unoszącej się ze skały. Działa wyłącznie w porze suchej, ponieważ częste deszcze w okresie wilgotnym zapobiegają parowaniu. Powstała w ten sposób sól dzieli się na trzy warstwy: ta u podstawy jest zmieszana z gliną i służy wyłącznie do celów leczniczych, kosmetycznych lub podawana zwierzętom, w środkowej części znajduje się zdecydowanie cenniejsza sól różowa, a w części powierzchniowej tworzy się biała, nadająca się do stosowania w kuchni. Każdy zbiornik produkuje około 100 kg soli rocznie.

Mapa Peru i Boliwii – kompletny plan podróży · Salinas de Maras

Jednakże występowanie tak zasolonego podłoża ma swoje wady, gdyż w całym regionie nie ma możliwości wykorzystania wody pochodzącej z jakichkolwiek studni, gdyż jest ona słona i dlatego nie nadaje się do nawadniania. Znane i wykorzystywane już w czasach Inków, solniska dostarczały cennych przypraw już w starożytności. Solniczka narodziła się dzięki temu, że w czasach starożytnych w tych rejonach znajdował się ocean, o czym świadczy odkrycie licznych skamieniałości właśnie w Cusco. Spektakl tej białej wizji jest imponujący, wydaje się, że spadł częściowy śnieg, podczas gdy reszta doliny pokryta jest zielenią. Schodzimy w dół doliny, by dotrzeć do miasteczka Urubamba, gdzie czeka na nas dobry lunch w formie bufetu.

Mapa Peru i Boliwii – kompletny plan podróży · Urubamba

Ollantaytambo, Pisac i wieczór cuy w Cusco

Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Pisac
Mapa Peru i Boliwii – kompletny plan podróży · Ollantaytambo

Wracając na północ kolejny etap reprezentuje Ollantaytambo, tak zwane żywe miasto Inków. Wiele nazwisk wciąż pamięta tę cywilizację, a domy, przynajmniej fundamenty i dolna część, wydają się oryginalne. Wspinamy się po wysokich tarasach ruin, by dotrzeć do miejsca, w którym znajduje się świątynia, z której możemy podziwiać leżące na dnie miasto i bardzo ciekawą górę z przodu. Tymczasem dla dwóch skał, które przy odrobinie wyobraźni możemy zidentyfikować jako antropomorficzne, w rzeczywistości reprezentują one dwa profile ludzkie twarze kilkadziesiąt metrów wysokości. Niełatwo je rozpoznać, ale po zidentyfikowaniu wyglądają jak rzeźby wyryte przez naturę. Po tej samej stronie skalistej góry, z widokiem na Ollantaytambo, znajdują się także magazyny, co potwierdza fakt, że znaleziono resztki żywności.

Twierdza Ollantaytambo również rodzi niepokojące pytania o to, jak możliwe było wydobycie głazów o takich rozmiarach i wadze. Po odrzuceniu a priori irracjonalnej hipotezy o pomocy pozaziemskiej pozostaje jedynie ludzki dowcip, podobny do tego, którego używali starożytni Egipcjanie przy budowie piramid. Wszystko nabiera szczególnie interesującej konotacji, wśród imponujących ruin, miasta przemieszanego pomiędzy przeszłością i teraźniejszością oraz mistycznej pionowej ściany, która unosi się nad nim. Zostawiamy ten obraz magii, aby zakończyć krąg, który zabierze nas z powrotem do Cusco, odwiedzając Pisac, na którego wzgórzu stoją historyczne ruiny, tuż przed największy cmentarz w Ameryce Południowej.

Właściwie jest to cmentarz pionowy, położony na stromej ścianie zmieszanej z ziemią i skałą, co z pewnością będzie miało intensywne znaczenie religijne. W czasach Inków kopano doły, w których chowano ciała zmarłych wraz z ich dobytkiem, splądrowanym w czasach kolonialnych; obecnie znaleziono tylko kilka kości. Uważa się, że istniały duże ilości złota i metali szlachetnych, które miały towarzyszyć duchom w zaświatach. Położenie grobowców odzwierciedla rolę, jaką odgrywają w życiu społeczności, podobnie jak niektóre z nich są chronione ceglanymi chatami: uważa się, że byli to burmistrzowie lub władze. Co ciekawe, nad urwiskiem usianym dziurami grobowymi znajduje się wioska połączona z resztą świata jedynie ścieżkami, którymi dzieci muszą pokonywać dwie godziny w dół i cztery godziny pod górę, aby dotrzeć do szkoły. Oczywiste jest, że w tygodniu mieszkają w mieście Pisac. Wędrujemy wśród ruin, dominując nad doliną, gdy w pewnym momencie nasz wzrok skupia się na zaprawie klejącej kamienie domu: po bliższym przyjrzeniu się zauważamy ciemne włoski, potwierdzające to, co nam powiedziano, że Inkowie używali ich do wiązania mieszanki. Niewiarygodne wydaje się znalezienie się przed ludzkim artefaktem z epoki prekolumbijskiej.

Miejsce to zawsze było bogate w kopalnie złota i srebra, do tego stopnia, że do dziś znajduje się tam kilka sklepów jubilerskich, w których obrabiane są metale szlachetne poprzez osadzanie kamieni, które będziemy mieli okazję zobaczyć przed powrotem. O 19:00 jesteśmy z powrotem w Cusco i dziś wieczorem możemy wreszcie w spokoju poszukać restauracji. Wybieramy ten, który polecił nam dzisiaj towarzysz podróży, wzdłuż Avenida El Sol. I to właśnie tutaj znajdziemy okazję skosztowania pysznego peruwiańskiego dania, cuy lub świnka morska. Mięso nie jest złe, podobne do królika, ale dłutowanie, które wymaga oddzielenia go od kości, jest niezwykle pracochłonne i w efekcie danie wystyga. Jednak dobre doświadczenie, którego nie powtarzałabym raz w tygodniu, mimo że miejscowi twierdzą, że to danie przyszłości, bogate w białko, bez cholesterolu i tak dalej. Bardzo makabryczny jest także sposób jego przedstawienia: siedzący z otwartymi ustami i pomidorem w czapce. Po rytualnych zdjęciach kelner zabiera je z powrotem, przecina na trzy części i od tego momentu rozpoczyna się próba wydobycia pysznego mięsa. Do wszystkiego towarzyszy wybrane obecnie wśród ulubionych piwo Cusquena Negra.

Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Cusco
Nocleg
Cusco – Tierra Viva Centrum Cusco

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.