Lima

Day 16

Lima

08/12/2018

Wizyta w stolicy i powrót

Kategoria
08/12/2018 1 galleries 0 Maps

Lima pomiędzy referendum, historycznym centrum i rynkiem centralnym

Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Mercado Central

Choć dzisiaj budzik dzwoni o 7, zapewne wyznaczając dzień, w którym spaliśmy najdłużej, my zafundujemy sobie doskonałe śniadanie na hotelowym tarasie, w ciszy dobrego sąsiedztwa Limy. Dziś jest 8 grudnia i tutaj też obchodzi się Niepokalane Poczęcie, choć jest to niedziela. Przenosimy się do centrum, aby zwiedzić stolicę, która choć sama w sobie nie jest warta wycieczki, posiada kilka niezwykle interesujących zabytków. Wysiadamy na Plaza de Armas i czujemy się jak pod oblężeniem. W tym miejscu przypominamy sobie wszystkie debaty polityczne, które z roztargnieniem słyszeliśmy w ostatnich dniach, a których celem było dzisiejsze referendum. Obywatele muszą wyrazić swoją opinię w sprawie czterech pytań dotyczących zmian w konstytucji, a głosowanie jest bardzo szczere. Aby uniknąć demonstracji, policja zaparkowała na placu ciężarówkę z armatką wodną na widoku, a na placu stoi kilku żołnierzy w mundurach i tarczach. Sytuacja wydaje się jednak spokojna, a ich obecność ma wyłącznie cel zapobiegawczy.

Mapa Peru i Boliwii – kompletny plan podróży · Plaza de Armas w Limie

Rzeczywiście, kościoły są pełne ludzi przystępujących do Pierwszej Komunii, trochę jak to dzieje się tutaj podczas wiosennych wakacji. The katedra jest nadal zamknięte, dlatego korzystamy z okazji, aby rozpocząć naszą wizytę od Jr. de la Union, deptaka, przy którym znajduje się Iglesia de la Merced, wewnątrz którego stoi posąg Chrystusa siedzącego na fotelu i ubranego w tunikę. Szopka i dzieci, które wchodzą na uroczystość ubrane na biało, są przepiękne. Plac San Martin, nazwany na cześć architekta niepodległości Peru, znajduje się na końcu ulicy. Niezadowoleni z dotychczasowych rynków, przechadzamy się wśród straganów Mercado Central, również zadaszonych i pełnych ciekawych produktów, zwłaszcza żywności. Tutaj także panuje zamieszanie wnętrzności o absolutnie zachęcającym wyglądzie. Z oczywistych względów bliskość oceanu najbardziej zachęcający wydaje się dział rybny; trudno się powstrzymać wśród tak dużego wyboru.

Mapa Peru i Boliwii – kompletny plan podróży · Katedra w Limie
Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Jr. de la Union
Ciekawostka
Anticuchos
PER_1547.08.12.18.Katedra w Limie

San Francisco, Barrio Chino i ostatnie kroki w Peru

Mapa Peru i Boliwii - kompletny plan podróży · Barrio Chino
Mapa Peru i Boliwii – kompletny plan podróży · San Francisco w Limie

Wracamy na Plaza de Armas, gdzie spotkanie odbywa się o godzinie 12 zmiana warty. Nie jest tak imponujący jak ten w Londynie, ale z pewnością jest interesujący. W tym miejscu możemy kontynuować zwiedzanie uliczkami wokół placu i zakończyć się w Muzeum Kakao, właściwie dobrze zaopatrzonym sklepie, który poprzez przewodniki i tabliczki objaśniające udziela wyczerpujących informacji na temat uprawy i przetwarzania kakao. W dni powszednie odbywają się dwugodzinne warsztaty, podczas których można zobaczyć proces przemiany jagody w gotowy produkt. Wizyta do kościół w San Francisco pozwala nam być świadkami jednego procesja: baldachim z figurą Madonny właśnie opuścił kościół, niesiony na ramionach starszych panów należących do bractwa, przynajmniej tak wynika z ich umundurowania, przy akompaniamencie pieśni wiernych. Wspaniałe, już zdeptane, dwie mandale w wersji katolickiej, które delikatne dłonie przygotowały z płatków róż i innych kwiatów.

Wnętrze kościoła jest wspaniałe i ma wiele cech wspólnych z innymi, które już widzieliśmy, na przykład niezbyt smukłe łuki, prawdopodobnie pełniące funkcję antysejsmiczną. Lima też miała swoje mur obronny a niektóre odcinki pozostają na obszarze położonym w pobliżu rzeki Rimac. Pozostałą część zburzono, aby umożliwić rozbudowę miasta, tuż nad którym stoi Cerro San Cristobal, skąd roztaczają się piękne widoki w rzadkie dni, kiedy Lima nie jest spowita mgłą. Dzisiaj nie ma zbyt dużej wilgoci i widok byłby dyskretny, jednak odradzili nam pójście dalej, ponieważ droga jest zamknięta, a piesza wspinaczka w górę wiąże się z nieprzyjemnymi spotkaniami. Spacer kontynuujemy w kierunku ul Kongres, imponujący i pomalowany na biało oraz szybki skok Dzielnica Chino, chińska dzielnica niedaleko rynku, przepełniona ludźmi na wakacjach. Szybko wychodzimy, by delektować się zasłużonym ostatnim lunchem: anticuchos, szaszłykami z serca wołowego, lomo cortado i filetem de pescado a la plancha. Absolutnie miłe pożegnanie, które wkrótce zamieni się w nostalgię za kuchnią peruwiańską, o której wielkich zaletach wiedzieliśmy jeszcze przed wyjazdem.

Ostatnim etapem tej podróży jest wędrówka ulicami stolicy, aby odwiedzić m.in sanktuarium Santa Rosa da Lima, pierwsza święta Ameryk, iglesia de Santo Domingo i Nicea Pasaje del Correo Centralna, zadaszona ulica ozdobiona ładnymi różowymi budynkami i odwiedzana przez sprzedawców pamiątek. Wciąż tęskniliśmy za zamkniętą wcześniej katedrą, którą podziwiamy w jej przepychu. Jednak biorąc pod uwagę rozmiary, gdy mają się pojawić napisy końcowe podróży, po prawej stronie, na dole, zauważamy obraz przedstawiający statek mający wypłynąć. My również wkrótce wypłyniemy z Peru, aby – biorąc pod uwagę czasy – wrócić do Europy innymi środkami. Ale w przeciwieństwie do Francisco Pizarro, który odpoczywa w katedrze, nie wyjdziemy ze skarbami Inków. Jedynymi skarbami, jakie ze sobą zabierzemy, będzie pamięć o tym doświadczeniu i wielki szacunek dla cywilizacji opanowanej przez broń, w imię wiary, która niegdyś służyła jedynie usprawiedliwieniu zdobywania władzy i uzurpacji.

Wielka przeszłość w jakiś sposób pozostaje w DNA narodu. Tak jak dzisiejsi Irańczycy w jakiś sposób ucieleśniają niektóre cechy swojej bogatej historii, tak Peruwiańczyków nie można po prostu zaliczyć do populacji łacińskiej. Nawet w biedzie, w jakiej znajduje się większość ludności, pozostaje wyróżniające ją pochodzenie szlacheckie, które trudno zidentyfikować, dopóki nie stanie się przed Peru i jego mieszkańcami.

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.