Jardín, prawdziwy ogród

Day 10

Jardín, prawdziwy ogród

17/12/2024

W autobusie z Medellín zatrzymaj się w wiosce rodem ze starej książki

Kategoria
17/12/2024 1 galleries 0 Maps
Mapa Kolumbii – kompletny plan podróży · Z Medellín do Jardín

Lot do Jardín

Śniadanie o 7:30 i natychmiastowa gotowość do wyjazdu do Jardín; Uberem do południowego terminalu autobusowego, jadącymi w kierunku Eje Cafetero, Cali i innych mniej zalecanych kierunków w kierunku południowej granicy. Jest zdecydowanie mniejszy od terminalu Norte, z którego wczoraj wyjechaliśmy, ale za to ciekawie położony sąsiaduje ze starym lotniskiem, obecnie wykorzystywanym do małych lotów kabotażowych. Znajduje się na dolnym piętrze centrum handlowego, tak że do ostatniej chwili nie jesteś pewien, czy go znalazłeś, kiedy widzisz autobusy ustawione idealnie wzdłuż peronu. Punktualnie o 8.50 wyruszyliśmy wygodnym pojazdem, którego siedzenia wyglądają jak prawdziwe fotele. Pomimo zarezerwowania pierwszych miejsc, niestety widok nie jest szczególnie otwarty, ponieważ kabina kierowcy jest oddzielona od pasażerów panelem, a szyby są zaciemnione cienką folią samoprzylepną, która ma tendencję do ograniczania promieniowania słonecznego. 130 km pokonujemy w 4 godziny i około godziny 13:00 docieramy do pueblo, którego nazwa pokrywa się z rzeczywistością: Jardín. Przemierzamy piękną okolicę, miękkie pagórkowate wzniesienia i zjazdy przeplatane uprawami i bogatymi posiadłościami rolnymi, kiedy w pewnym momencie doskonałość pojawia się jako góra zidentyfikowana w Cerro Tusa (uważana za największą naturalną piramidę na świecie), której nawet przelotny widok z okna autobusu pozwala podziwiać jej doskonałość podczas jazdy wzdłuż Rio San Juan. Krajobraz tak jest zielono i schludnie jakbyśmy byli w Trydencie, na tle niezbyt wysokich gór. W miarę zbliżania się do celu zbocza stają się coraz bardziej strome i zaczynamy widzieć plantacje kawy, czasami wydają się opuszczone i otoczone chwastami, nawet jeśli powiedziano nam, że jest to normalna sytuacja w cyklu uprawy. Jak już widać na Sri Lance i Tanzanii, kawa to szczególna roślina, której pomysły mogą wydawać się zagmatwane lub ekstrawaganckie: uwielbia ciepło, ale woli cień od ekspozycji na słońce, dlatego krzewy mieszają się z wyższymi bananowcami. Preferuje obszary tropikalne, ale im większa wysokość, tym lepsza jakość; oczywiście w granicach temperatur, które lubisz. Kawa kolumbijska, pochodząca z Afryki, została sprowadzona z krajów azjatyckich i dobrze zaadaptowała się w tym regionie do tego stopnia, że ​​stała się uprawą na dużym obszarze i produkuje doskonałe ziarna, być może najlepsze na świecie pod względem jakości arabiki, najbardziej cenione.

Mapa Kolumbii - kompletny plan podróży · Jardín

Dojazd do Jardin

Jardín to jedno z tych pueblo, które samo w sobie nie jest warte wycieczki, ale jednocześnie wycieczka bez odwiedzenia Jardín nie jest kompletna, co oznacza nie delektowanie się prawdziwym sercem Kolumbii. Jesteśmy na wysokości 1800 metrów, w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają i prawdopodobnie ludziom żyje się całkiem dobrze pomiędzy turystyką a plantacjami, w uporządkowanym otoczeniu i podnoszącej na duchu ciszy. Wbrew pozorom jest to miejsce jedynie w minimalnym stopniu dotknięte turystyką; po kilku manewrach autobus otwiera swoje drzwi w małej uliczce na początku miasta, bierzemy wózki i z plecakami na ramionach kierujemy się w stronę punktu sprzedaży biletów na jutrzejszy autobus z Jardín do Riosucio (jedyny, którego nie udało nam się wcześniej zarezerwować). Wchodzimy do tawerny, którą kilka tysięcy km dalej na północ można śmiało nazwać salonem, kierownik uprzejmie wyjmuje bilet z odręcznie wypisanym paragonem (nie jest to konieczne) z naszymi nazwiskami i miejscami; podczas gdy nasz wzrok kieruje się dalej, w stronę kuchni. Dziękujemy i docieramy do hotelu zlokalizowanego tuż przy ulicy w dwóch placach (blokach). plac centralny, gdzie pierwsze nieśmiałe wątpliwości co do jego spokoju zostają natychmiast rozwiane przez panującą ciszę. Pomni na piękny widok na to, co właśnie gotowali, wracamy do tawerny, gdzie zamawiamy danie dnia, czyli Sancocho. To rustykalne danie na bazie wołowiny (fajny kawałek gotowanego mięsa i jeden z kością), juki, ziemniaków, kukurydzy i bananów, podawane z białym ryżem i awokado. Nie jest szczególnie lekki, ale stanowi idealne powitanie w tym regionie kraju. Jest godzina 14:00 i potrzebne będą co najmniej dwa kroki: zacznijmy od centralnego placu, nad którym góruje półgotycki budynek Bazylika Niepokalanego Poczęcia przed żywopłotami i kwiatami przeplatanymi dekoracjami świątecznymi, w otoczeniu domów w stylu kolonialnym w jasnych pastelowych kolorach. Wokół mały starożytny świat starsi ludzie rozmawiają w barach patrzeć, jak na ich oczach toczy się codzienne życie, podczas gdy ich żony gromadzą się w węzeł u drzwi domów; absolutnie ciekawy obraz prowincji. Podejmijmy się Camino de la Herrera, utwardzoną ścieżką prowadzącą w górę w kierunku Wodospad Miłości, przeprawa przez potok Wulkanów, jaskinia Murcielagos (zamknięta) i piękne widoki na Jardín i ja zielone otoczenie. Słońce i chmury harmonijnie przeplatają się, aż kilka grzmotów przekonuje nas do powrotu, obrania innej drogi, aby zamknąć obwód, nie zatrzymując się na chwilę na miradorach. Pogoda nie wydaje się być zła, więc postanawiamy przejść przez miasto, aby wspiąć się po przeciwnej stronie i cieszyć się nią widziane od Cristo Reya. Punkt widokowy jest piękny, ale droga do niego wymaga uwagi, gdyż jest wyjątkowo śliska; dookoła uprawia się banany i kawę. Strona jest zamknięta, ale udaje nam się wkraść do środka, żeby zrobić kilka zdjęć. Jeszcze cztery kroki centrum o zmroku, gdzie ludzie zbierają się w jednym z wielu barów na aperitif i zapalają alumbrados (dekoracje świąteczne). W kościele trwa nowenna bożonarodzeniowa, a światła oddają majestatyczny wystrój wnętrza. Musimy jednak pomyśleć o obiedzie i niedaleko od centralnego placu (w rzeczywistości wszystko jest niedaleko od centralnego placu) znajdujemy restaurację odwiedzaną przez miejscową ludność, w pewnym momencie przyjemnie przerywają nam dwie amazonki, które dają krótki pokaz z stukanie koni, gdzie oko nie jest w stanie nawet śledzić ruchu nóg, taka jest prędkość ruchu tanecznego. Kolejny spacer, tym razem dla widziane w ciemności wzmocniony gorącą czekoladą i można iść spać.

Nocleg
Hotel Jardín – Valdivia Plaza

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.