Cartagena de Indias, „Heroica”

Day 6

Cartagena de Indias, „Heroica”

13/12/2024

Miasto z magiczną atmosferą, które łączy w sobie historię, przyrodę i przyjemność życia

Kategoria
13/12/2024 1 galleries 0 Maps
Mapa Kolumbii - kompletny plan podróży · Cartagena de Indias

Ranek w Cartagena de Indias

Dziś obiecaliśmy sobie cichą pobudkę, ale zamiast tego nie spóźnimy się, bo świt o 6 rano powoduje, że wkrótce potem pojawiają się pierwsze promienie słońca; przygotowujemy śniadanie w dostępnym cichym apartamencie i planujemy wizytę „La Heroica”, czyli Cartagena de Indias. Przed wyjazdem właściciel przychodzi udzielić nam informacji i uregulować rachunek, po czym udajemy się do pobliskiej agencji, którą sam polecił, aby zarezerwować na jutro wycieczkę po Wyspach Karaibskich.

Odkrywamy miasto, które pomimo ogromnej liczby turystów i przedświątecznych weekendowych dni, potrafi być atrakcyjne i zdolne opowiedzieć wiele prawdziwych historii. Przedstawia go znacznych rozmiarów (ma 1 milion mieszkańców). niezwykłe historyczne centrum, to miasto portowe z 13 km murów, z których część wychodzi na wybrzeże Morza Karaibskiego. Kolorowe i urocze uliczki sprawiają, że jest to brama do Ameryki Południowej i szczyci się obecnością kilku wokół niej archipelagi i wyspy. Zwiedzanie centrum jest proste, ponieważ koncentruje się na ulicach zbiegających się prostopadle wewnątrz murów obronnych, które dziś stanowią doskonały punkt obserwacyjny zarówno w kierunku starożytnego jądra, jak i w stronę morza lub innych dzielnic Kartageny. Działa umieszczone na szczycie przypominają wojowniczą przeszłość, jako obrona przed piratami i wrogimi imperiami (zwłaszcza Anglikami).

Kolorowy i tętniący życiem deptak na kolumbijskim rynku pełnym straganów.
Mapa Kolumbii – kompletny plan podróży · Pałac Inkwizycji i San Pedro Claver

Tradycje i duchowość

Uberem wysiadamy o godz Wieża Zegarowa (oficjalne wejście do otoczonego murami miasta) z pięknym placem, na którym stoi, nie pretendując do dominacji nad nim pomnik Krzysztofa Kolumba. Uważnie odwiedźmy Pałac Inkwizycji, scena straszliwych tortur w czasach, gdy religia walczyła z własnymi zasadami; ciekawe i wstrząsające jest to, że kilka przecznic dalej widzimy wizerunek Torquemady i San Pedro Claver, pierwszego świętego Ameryki Południowej, określanego jako niewolnik niewolników, kapłan, który udostępnił się, aby pocieszać ludzkie dobra przybywające z Afryki, gdy tylko wylądują w porcie w Kartagenie. Kontynuujemy zwiedzanie Muzeum Złota Plac Bolivar, kończący się o godz Bowedas, gdzie zamiast magazynów wojskowych znajduje się teraz długi rząd sklepów z pamiątkami. W słońcu jest gorąco, ale wystarczy spacer w cieniu, żeby cieszyć się przyjemniejszymi warunkami. Wracamy na Plaza de los Coches (przy pomniku Kolumba) z dekoracjami bożonarodzeniowymi i stoiskami ze słodyczami pod arkadami, aby przenieść się do Fort San Felipe de Barajas, największa forteca zbudowana przez Hiszpanów w Ameryce Południowej i nigdy nie wpadła w ręce wroga; przedstawia aspekty niezwykle interesujące, które stały się jeszcze większe po obejrzeniu filmu opowiadającego historię wojen, w których był głównym bohaterem, w szczególności szturmu Anglików, którym prawie udało się go pokonać. Komentarz głosu w tle daje do myślenia, ponieważ wskazuje, że w przypadku zwycięstwa Wielkiej Brytanii w 1741 r. drzwi tak zwanego wówczas Virreinato de la Nueva Granada zostałyby przed nimi otwarte i prawdopodobnie dzisiaj Ameryka Południowa mówiłaby po angielsku. Mimo że nie mam ambicji podboju, wspinanie się po rampach prowadzących na górną część budynku jest męczące ze względu na prażące w pionie słońce, ale widok rekompensuje trud. Całe otoczone murami miasto w pobliżu i ja nowoczesne drapacze chmur bardziej odległe, z półwyspami prowadzącymi do Morza Karaibskiego, znajdują się poniżej nas w szczytowym okresie swojej świetności.

Ludzie w kolorowych ubraniach spacerują ulicą z żółtymi łukami w Kartagenie w Kolumbii.
Mapa Kolumbii - kompletny plan podróży · Getsemaní

Muzea i pamięć w Cartagena de Indias

Po spędzeniu energii podczas wizyty, szczęście będzie miało to, że natkniemy się na muzeum czekolady, prawie przed rampą prowadzącą na zamek. A prawdziwą radością jest odkrycie, że z piwem czekoladowym można eksperymentować: smak napoju, poczucie nowości i świeżości sprawiają, że półlitrowa degustacja jest idealnym przeżyciem pozwalającym uzupełnić kalorie. Wizyta w muzeum jest interesująca, ale nigdy tak interesująca jak piwo. Tak wzmocnieni stawiamy czoła nowemu spacerowi, tym razem po płaskim terenie, w Dzielnica Getsemani; niegdyś nie cieszyła się wielką sławą i była zamieszkana przez pracowników portowych, obecnie stała się przyjemnym labiryntem wąskich, kolorowych uliczek pełnych barów i klubów, w których można spędzić spokojny wieczór. Sztuka uliczna z licznymi graffiti dodaje koloru i tak już kolorowej okolicy. Niedaleko jesteśmy także świadkami wyjścia dwójki nowożeńców z kościoła; dowiadujemy się, że jest to okres, w którym obchodzonych jest wiele wesel i w większości są to ludzie, którzy przyjeżdżają z zewnątrz, aby wziąć ślub we wspaniałej scenerii, jaką oferuje Kartagena. To także wyjaśnia ograniczona liczba gości „nieobecnych”., wbrew tradycji, która wymaga znacznie większego udziału w weselach w kontekście łacińskim.

Na kolację znajdziemy małą restaurację w historycznym centrum, ale nieco poza szlakami turystycznymi; miasto budzi się do życia na przedświąteczny weekend, a my wolimy uniknąć chaosu. Przynajmniej dopóki nie skończymy jeść, potem miło jest zanurzyć się w tłumie, aby zobaczyć podświetlane dekoracje a przede wszystkim ja częste występy uliczne oferowane przez grupy tancerzy. Tak ciekawe, że nadal chodzimy do dzielnicy Getsemani na drinka i tylko po to, żeby zobaczyć pokaz ludzi mijających nas ulicą. Tancerze, muzycy, ale także zwykli ludzie ubrani żywo i przyzwoicie występują niemal wszędzie, szczególnie w rejonie wieży zegarowej. Oprócz radości ludzi, warto zwrócić uwagę na niesamowite oświetlenie i wyposażenie tego miejsca Ozdoby świąteczne; jest to cecha wspólna całej Kolumbii, jednak w Kartagenie ma ona swój szczyt; w centrum nie ma nieoświetlonego domu ani dachu, ściany są całkowicie pokryte światłami, a na każdym placu wyróżniają się przedstawienia bożonarodzeniowe.  Gdy wyczerpią się nam siły, wycofujemy się do naszego schroniska na kilkugodzinny odpoczynek.

Nocleg
Poszukuję mieszkania w historycznym centrum i przy plaży – Kartagena

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.