Algieria
Dwugodzinny lot z Rzymu ląduje w kraju, o którym mało się mówi i jeszcze mniej wiadomo, a który kryje w sobie ogromne skarby na powierzchni i pod ziemią: ponad jedną czwartą największej pustyni świata, znaleziska historyczne przypominające prehistorię i późniejsze cywilizacje, a także ogromne zasoby węglowodorów.
NIE MUSISZ JECHAĆ DŁUGIEJ DROGI, ABY DOJŚĆ DALEKO – Dwugodzinny lot z Rzymu ląduje w kraju, o którym mało się mówi i jeszcze mniej wiadomo, a który kryje w sobie ogromne skarby na powierzchni i pod ziemią: ponad jedną czwartą największej pustyni świata, znaleziska historyczne przypominające prehistorię i późniejsze cywilizacje, a także ogromne zasoby węglowodorów.
Naucz się pisać swoje rany na piasku i radości na skale
Przysłowie Tuaregów
Mój komentarz na temat sytuacji geopolitycznej kraju w sprawie:
Przeczytaj szczegółową analizę na Aliseo Editoriale
PROFIL KRAJU: Cierpienia historii wciąż dziś rzucają cień, władza oddana utrzymaniu reżimu i własnej niezależności nie sprzyja jego rozwojowi, starając się w zamian nie wplątać w zamieszanie, które w dzisiejszych czasach panuje w różnych częściach świata. Pozostając na marginesie zarówno ewolucji, jak i inwolucji, Algieria wcale nie gardzi rozważną postawą w obliczu (nie)porządku planetarnego, okazując się jednocześnie ważnym graczem, gdy jest to zgodne z własnymi interesami.
Mijany śpiewająco w historii i geografii, może poszczycić się rzymskimi miejscami dorównującymi jedynie siedzibie imperium, które kiedyś było (Włochy), połączonym z ogromną kolekcją rycin i znalezisk prehistorycznych, dowodów na to, jak istniało życie przed nadejściem pustyni; stosunkowo niedawne pojawienie się, bo aż 4000 lat temu prerie i lasy nadal pokrywały Saharę i były zamieszkane przez cały łańcuch zwierzęcy, w tym prymitywnego człowieka. Ale sama pustynia stanowi dziś jedną z najlepszych atrakcji pod względem różnorodności, uroku i rozległości.
Historia naznaczony dominacjami, których czas trwania przekroczył dwa tysiące lat: przed 1962 rokiem ostatni prawdziwie niezależny okres można prześledzić w królestwach numidyjskich, ograniczonych do północno-wschodniej części kraju. Po najazdach Kartagińczyków (pochodzących z dzisiejszej Tunezji) na cztery stulecia nastąpiła dominacja rzymska, z kolei Wandalowie, następnie Cesarstwo Bizantyjskie, Arabowie, którzy wraz z wprowadzeniem islamu zmodyfikowali strukturę społeczną i religijną kraju. W ostatnich stuleciach Turcy i wreszcie Francuzi panowali przez 132 lata. Dopiero po krwawej wojnie o niepodległość przeciwko byłemu imperium kolonialnemu Algieria powróciła do bycia niepodległym krajem (co innego nazwać ją wolną).
Cesarstwo Rzymskie Reprezentowała jednak formę inkluzywnej dominacji i wyróżniała się na tle najazdów Wandali, narzuceń arabskich i ucisku francuskiego. Przykładowo polityka Rzymu uczyniła obywateli (z wyjątkiem niewolników) mieszkańcami podbitych ziem, podczas gdy Francuzi uważali Algierię formalnie za integralną część swojego terytorium, a nie za kolonię (jak było Maroko i Tunezja), przyznając obywatelstwo, ale pod warunkiem m.in. zasadniczego wyrzeczenia się własnej kultury (wraz z przyjęciem francuskich norm zachowania, tzw. że zaledwie 2500 Algierczyków w latach 1866–1934 otrzymało obywatelstwo francuskie.
Obecna faza charakteryzuje się cichą postawą z dala od centrum uwagi, z politykami, którzy nie są chętni do odgrywania roli mającej na celu zdobycie pierwszych stron międzynarodowych gazet. Monolit, w którym nie brakuje pęknięć, ale który trzyma się pomimo upływu czasu i tego, co dzieje się poza jego ciepłymi i nieszczelnymi granicami: gdyby sąsiednia Libia została napiętnowana jako skrzynia piasku w czasie podboju Włoch w 1911 r., Algierię można by szerzej zdefiniować jako zamkniętą skrzynkę piasku. Doskonale wiedząc, że nie tylko o to chodzi.
Wojsko nigdy nie sprawowało władzy osobiście, ale zawsze robiło to poprzez faktyczne mianowanie różnych prezydentów, którzy z biegiem czasu następowali po sobie. Jest mało prawdopodobne, aby mogło potoczyć się inaczej: uzyskana dzięki wojnie niepodległość pozostawiła po sobie dominującą pozycję armii, formalnie zależnej od Prezydenta RP, de facto o zasadniczo odwróconym układzie sił. Pod tym względem politycy i ogólnie władza wykonawcza działają jak piorunochrony, które w sytuacjach awaryjnych należy poświęcić. Retoryka narodowa nakazuje bohaterom się odwoływać, interpretując ich biografię w kierunku przydatnym dla wspierania sprawy jedności.
Abd el-Kadera był politykiem i wojskowym żyjącym w XIX wieku, a jego imieniem nazwano ważne ulice we wszystkich miastach: uważany jest za ojca kraju i przedstawiany jako istotna postać, do której należy się odwoływać w dzisiejszej Algierii. Karierę rozpoczął w 1830 r., dzieląc północną Algierię z nowo wylądowanymi Francuzami; Obecna hagiografia głosi, że jego taktyką było przeciwstawienie się temu w późniejszym czasie, kiedy koloniści ustabilizowali posiadanie terytorialne i uznano to za klienci (aby pozostać w styku z historią Rzymu), którego się pozbył, kończąc swoje dni na złotym wygnaniu między Paryżem a Damaszkiem. Należy jednak uznać Abdelkadera za kamień węgielny pod fundamenty zjednoczonej Algierii i symbol dumy narodowej, który jest wciąż żywy.
Prezydent Boumedienne’a (pełnił ten urząd od 1965 r. do śmierci w 1978 r.) został wyniesiony do rangi człowieka ucieleśniającego jedność kraju od zakończenia wojny wyzwoleńczej, być może ze względu na brak innych zasłużonych polityków, a z pewnością po części także ze względu na zasługi na tym polu. Oficjalna narracja głosi, że był do tego stopnia pokorny, że jego matka, mieszkająca na prowincji, nie była nawet świadoma jego pozycji jako Prezydenta RP. Jemu dedykowano międzynarodowe lotnisko w Algierze, a budowa człowieka zdolnego zbudować podwaliny współczesnej Algierii – mimo obalenia pierwszego prezydenta Bena Belli – sprawdza się jako postać odniesienia podczas uroczystości, a także jako narodowy koagulant. Liczby, których zamiast tego jest mnóstwo, sięgają okresu wojny o niepodległość, przywoływane przede wszystkim z profilu ludzkiego i wojskowego jako męczenników.
Prezydent Buteflika była to kolejna cywilna emanacja władzy militarnej. Również w tym przypadku mówi się, że był człowiekiem dobrodusznym, lecz jeden z jego licznych braci wykorzystywał nazwisko do zawłaszczań i bezpodstawnych wzbogaceń. Jeśli wierzyć oficjalnej wersji, bliski prezydentowi urzędnik odważył się opowiedzieć mu o występkach brata, który doznał zawału serca, po którym już nigdy nie doszedł do siebie.
STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE:
RÓWNOWAGA W POLITYCE ZAGRANICZNEJ – Wrogami o zmiennym nasileniu, których porządek może zmieniać się w zależności od momentów i sytuacji, są Maroko, Francji i Izraela. Sąsiedni kraj reprezentuje wroga, którego Algieria potrzebuje, aby zjednoczyć wokół siebie nacjonalizm. Granice są zamknięte od 1994 r., a stosunki są napięte, głównie z powodu konfliktu o suwerenność Sahary Zachodniej; ale ogólnie o panowaniu Mahometa VI mówi się źle przy każdej możliwej okazji, nawet w najmniejszych sporach związanych z pochodzeniem muzyki Rai, a nie z pierwotnością określonego rodzaju ceramiki.
Mimo że minęło ponad 60 lat, kolonializm Francuski niełatwo o tym zapomnieć: niepodległość kosztowała setki tysięcy ofiar śmiertelnych, praktycznie nie ma algierskiej rodziny, która nie doświadczyła żałoby, a sam traktat, który ją sankcjonował, jest uważany za głęboko nierówny. Wynika z tego, że rządy po odzyskaniu niepodległości z łatwością oczerniały Francję za to, co zrobiła nawet po 1962 r. w celu zjednoczenia narodu. Nawet pozytywne dzieła (niewiele, ale było) kierują się w negatywnym kierunku: na przykład Francuzi przyczynili się do ponownego odkrycia wykopalisk w rzymskich miastach, ale przywieźli do domu znaczne skarby. Nawet jeśli są umiejętnie zaakcentowane, w niektórych tematach nie można ich winić.
Wreszcie Izrael, zaprzysiężony wróg narodów wiary islamskiej z propalestyńskiej perspektywy, ale w mniejszym stopniu ich rządów, który spotyka się z dalszą krytyką z powodu podpisania porozumień Abrahama z Marokiem: dwóch wrogów za cenę jednego. Na straganach można znaleźć wisiorki i breloczki do kluczy z flagą palestyńską, a także murale wychwalające sprawę podyktowaną przez bractwo religijne.
Włochy historycznie jest postrzegany jako kraj przyjazny; Ci, którzy mają na myśli mniej najnowszą historię, pamiętają, jak Mattei zapewnił cenne porady techniczne podczas negocjacji w Evian, które doprowadziły do niepodległości Algierii: ostatnio uznano, że Włosi nie zostawili Algierczyków samych podczas wojny domowej w latach 90. XX w., podczas gdy w niedalekiej przeszłości, po wojnie na Ukrainie, staliśmy się doskonałymi klientami gazu wydobywanego pod piaskami Sahary, co zacieśniło i tak już dobre, istniejące wcześniej stosunki. Dzieje się tak pomimo tego, że Włochy należą do tego zachodniego świata, w którym Algieria nie widzi wroga ani nawet modelu, z którego mogłaby czerpać inspirację.
The Tunezja ma ograniczone zasoby węglowodorów i utrzymuje się głównie z turystyki, więc także w tym przypadku narracja staje się mocna i mówi o tym, jak Algieria jej pomaga, być może umorzenia długów lub w jakiś sposób dotując ją, aby mogła godnie żyć i utrzymywać dobre stosunki, także dlatego, że są co najmniej trudne z innymi sąsiadującymi krajami.
Postać De Gaulle'a nie jest to dobrze widoczne, ponieważ odzwierciedla wizerunek wroga, w szczególności dlatego, że porozumienia z Evian, które doprowadziły do niepodległości, były niekorzystne dla Algierii. W ten sposób popierający niepodległość francuski mąż stanu spotkał się z niechęcią zarówno Algierczyków, jak i Francuzów, którzy kwestionowali jego podpisanie traktatu. W rzeczywistości od razu zrozumiał, że czasy kolonializmu się skończyły i system kolonialny nie może trwać. Problem wynika z faktu, że wezwano go do pełnienia funkcji prezydenta właśnie w celu ochrony tego, co ostatecznie rozebrał, zmuszając licznych pied noir (francuskich mieszkańców Algierii) do opuszczenia kraju wraz z domami i przedsiębiorstwami, co zasadniczo było wynikiem inwestycji, które mogły mieć również charakter pokoleniowy.
The Algierczycy kłócą się o to, że ich kraj jest bogaty (należy do gospodarczej „Wielkiej Piątki” kontynentu), podczas gdy większość społeczeństwa jest biedna i ma jedynie marzenie o emigracji za granicę. Dochody z węglowodorów są ogromne i w ostatnich latach jeszcze bardziej wzrosły; nie możemy oczekiwać poziomu życia na poziomie petromonarchii na Bliskim Wschodzie, gdyż Algierczyków jest 45 milionów i nie da się zagwarantować dobrobytu poprzez zwolnienia podatkowe lub inne świadczenia, natomiast można by się spodziewać większych inwestycji w infrastrukturę i szkolenia, a także otwartości na inwestycje zewnętrzne poprzez wykorzystanie swojego położenia w centrum Morza Śródziemnego. Nie należy zapominać, że głównym celem rządów jest utrzymanie opłacalnego status quo i nie zamierzają podejmować ryzyka w celu budowania samoświadomości wśród społeczeństwa.
Algier bardzo różni się od innych miast, które widzieliśmy do tej pory, niezależnie od swojej wielkości. Bogate w eleganckie dzielnice w stylu kolonialnym, przynajmniej w centralnej części w stylu kolonialnym, wiele szyldów sklepowych wyświetla także język francuski, arabski, a czasem berberyjski. Same znaki drogowe zawierają dwujęzyczny napis francusko-arabski. Oprócz pomników budynki przy głównych ulicach reprezentują prawdziwy dotyk klasy, nawet jeśli niektóre są w stanie całkowitego rozkładu. Z drugiej strony, utrzymuje się forma nacjonalizmu o charakterze instytucjonalnym, wszędzie z flagami, częściowo ze względu na niedawne święto 1 listopada. Ogromne rozmieszczenie policji pokazuje, że „pouvoir” nadal obawia się buntów, które tym razem mogą wybuchnąć bezpośrednio ze strony społeczeństwa obywatelskiego, a nie partii lub skrajności islamistycznych. Czas pokaże, czy klej retoryki będzie nadal się utrzymywał, wspierany przez nieskończoną liczbę pracowników sektora publicznego powiązanych z państwem, a tym samym ze status quo, również ze względów zawodowych, a w konsekwencji z ograniczonym polem manewru przeciwko samemu reżimowi.
To z Stan jest to koncepcja przekazywana w formie przymusu ludności skłonnej do dumy, ale nie do narodu: islam i kultura arabska w ogóle historycznie nie przewidują koncepcji państwa terytorialnego, co przez długi czas uniemożliwiało Algierii zjednoczenie się, jak to miało miejsce po uzyskaniu niepodległości. Tylko Abdelkaderowi udało się częściowo wyrazić i zakorzenić ideę zjednoczonego i spójnego kraju. Fragmentacja ludności na plemiona i trudność penetracji związana z wrogim i pustynnym terytorium sprawiły, że różne kolejne imperia prawie nigdy nie były w stanie zjednoczyć Algierii na jednym terytorium.
Warto zauważyć, że istnieje Ministerstwo Spraw Religijnych, który zasadniczo określa tematykę piątkowych kazań w meczetach, a także ogólne wytyczne, których należy przestrzegać: na przykład, biorąc pod uwagę czas, w którym został napisany, Koran nie mógł zawierać wskazówek, których należy przestrzegać w kwestii aborcji. Praktyka ta została następnie zakazana na mocy tzw. „interpretacji Koranu” przez odpowiednie władze działające w ramach tego ministerstwa; interpretacja nieprzypadkowo zdefiniowana jako mająca charakter religijno-polityczny.
Charakter narodowy
Religia
Algierczycy to prawie wyłącznie muzułmanie sunniccy, z wyjątkiem Mozabitów z Ghardaia i okolic, którzy podążają za nurtem Ibadi, który jest tolerancyjny wobec zewnątrz, a także konserwatywny pod względem dyscypliny i tradycji. Spotkaliśmy ją już kilka lat temu w Omanie, gdzie jednak pod względem formalnym dominuje podejście bardziej liberalne; prawdopodobnie odległość (nie tylko geograficzna) od centrum Algierii odgrywa znaczącą rolę w zwyczajach.
ja minarety mają architekturę na planie kwadratu lub sześciokąta, czasami zwężającą się w górę zgodnie ze stylem Maghrebi, podczas gdy bardziej klasyczne te na planie okrągłym nazywane są osmańskimi i są powszechne na Bliskim Wschodzie. Wyglądają jak i w rzeczywistości są prawdziwymi wieżami, na szczycie których ze wszystkich czterech stron znajdują się otwory, w których aktualnie stoją głośniki.Dawno, dawno temu muezin to było ten, który wspiął się na minaret, aby zaprosić wiernych do modlitwy w 5 codziennych chwilach przewidzianych przez Koran; obecnie wykonuje tę samą czynność za pośrednictwem głośników, które zwykle widać w oknach minaretów. Jest to jednak inwokacja urzeczywistniona na żywo, a nie nagrana, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
W przeciwieństwie do innych krajów islamskich, w Algierii marabut,ludzie, którzy żyli dawno temu i są uważani za przykład przestrzegania zasad i nauk islamu; w zasadzie można ich porównać do świętych w religii katolickiej. Ich grobowce to małe mauzolea w kształcie łukowatej piramidy, pobielone, wyróżniające się na tle ochrowego koloru gliny, z której zbudowane są domy.
The Zawiya oznacza szkołę religijną, w języku arabskim słowo to jest tłumaczeniem słowa „róg”. W epoce kolonialnej Francuzi próbowali całkowicie zasymilować Algierię zgodnie ze swoją kulturą i religią, w tym chrześcijańską, próbując uniemożliwić praktykowanie religii islamskiej. Oznaczało to, że muzułmanie musieli żyć swoją religią w sposób niemal potajemny, a przede wszystkim szkoły koraniczne, madrasy, musiały pozostać w tzw. zawiya, czyli w kącie.
Pozwoliło to zachować spójność w doktrynie, gwarantując pewną jednorodność pokoleń poprzednich i kolejnych; w chwili wyzwolenia, kiedy mógł się odrodzić, islam algierski mógł liczyć na te same zasady, zgodne z dawną tradycją. Obecnie zawiję należy postrzegać raczej jako religijne lobby polityczne, zdolne nawet oddziaływać na władzę centralną. Zobaczymy, że Tidjania będzie w stanie sprawować wielką miękką siłę dzięki autorytetowi swoich członków. Dalsze potwierdzenie, gdyby nigdy nie było potrzebne, że życie religijne na wsi jest w stanie wywierać znaczący wpływ na politykę, nawet jeśli nie narzuca tempa, jak to ma miejsce w obecności reżimów teokratycznych.
The ręka Fatimy wywodzi się z faktu, że każda sura ma pięć wersetów, dlatego też zawieszanie ręki na wewnętrznym lusterku samochodu stanowi swego rodzaju boską ochronę dla osób na pokładzie.
ja psy nie są mile widziani w świecie islamu, ponieważ w jakiś sposób reprezentują nieczystość, ich ślina jest za taką uważana i jeśli zostaniesz polizany przez psa, nie możesz iść na modlitwę, nawet jeśli to zwierzę nie jest postrzegane jako nieczyste jak świnia. Spotyka się je, ale w zdecydowanie małych ilościach iw żadnym przypadku psa nie traktuje się jako zwierzęcia do towarzystwa. Z drugiej strony wiele kotów, zarówno w miastach, jak i na wsiach, uważa się za zwierzęta czystsze.
Le procedury pogrzebowe przestrzegają islamskiego rytuału opartego na szacunku dla zmarłego, higieny i jego losu w zaświatach. Kiedy ktoś umiera, zanim zostanie pochowany na cmentarzu, zabiera się go do czegoś w rodzaju kostnicy, gdzie jest myty nieparzystą liczbę razy, czyli trzykrotnie polewany po prawej stronie i tyle samo po lewej stronie. Następnie imam owinięty jest w biały welon i organizuje uroczystość, podczas której po jednej stronie znajduje się zmarły, a po drugiej krewni/przyjaciele; ostatecznie został pochowany w pozycji leżącej na prawym boku, z głową skierowaną w stronę Mekki. Przewiduje się jedynie pochówek ziemski, a nie kremację, a kamienie umieszcza się pionowo na powierzchni grobowca na wysokości stóp i głowy, aby bliscy mogli rozpoznać, gdzie spoczywa ich ukochany; nie ma tablic z nazwiskami ani niczym innym. Można zrozumieć, czy pochowano zwłoki mężczyzny, czy kobiety, ponieważ w przypadku tej ostatniej na wysokości brzucha umieszczono kolejny rząd prostych kamieni. Skalisty teren utrudnia pochówki do tego stopnia, że zawsze odbywają się one w tych samych grobach w odstępie lat między krewnymi, aby nie trzeba było kopać nowych. Nie ma koloru żałoby. Według islamu musimy zaakceptować wolę Allaha: możemy płakać w obliczu śmierci bliskiej osoby, ponieważ nawet prorok, gdy stracił syna, trzymał go blisko, płacząc, ale nie wolno nam wpadać w smutek i desperację, ponieważ taka jest oczywista wola Allaha.
W islamie cal Allah wyraża koncepcję, w której wszystko jest w rękach Boga. Nie oznacza to zachęty do zaniechania działania, postawy mogącej prowadzić do lenistwa. Za każdą podjętą akcję, jeśli przyniesie ona pozytywny wynik, dziękujemy Bogu, jeśli jednak się nie powiedzie, porażkę należy rozumieć jako lekcję, nadrzędny projekt, który uniemożliwił realizację próby i w przyszłości można było odkryć prawdziwy powód. Można mówić o fatalizmie, którego nauczają wszystkie religie, o instynkcie poddania się woli Bożej, o poczuciu, które w islamie doprowadziło do zapłodnienia społeczeństwa obywatelskiego (a może było odwrotnie?) do tego stopnia, że je zinstytucjonalizowało.
Lokalna interpretacja islamu stanowi, że kobiet nie można fotografować i, w stosownych przypadkach, zdjęć nie wolno rozpowszechniać ani publikować; aby to potwierdzić, zauważamy, jak w mediach społecznościowych kobiety przynajmniej zakrywają oczy, jeśli nie całą twarz. Wyrażają zgodę na wykonanie portretu, jeśli będą w towarzystwie innych kobiet (z naszej grupy) i pod warunkiem, że zdjęcie będzie poufne. Z taką postawą spotykamy się wszędzie, nie tylko w najbardziej odległych, konserwatywnych obszarach: podobno Prorok zalecił, aby nie pokazywać twarzy kobiet, ale jest to sytuacja niespotykana w innych krajach islamskich odwiedzonych wcześniej (nawet w Iranie) pod hasłem „Gdzie pójdziesz, islam znajdziesz”.
- ja Berberowie stanowią ludność tubylczą, która rozciąga się od Maroka po Libię; z etnicznego punktu widzenia łatwo możemy mówić o homogeniczności narodu algierskiego, także dlatego, że Arabowie rozumiani jako grupa etniczna nie mają nic wspólnego z tymi regionami. W czasie podboju arabskiego (ok. 650 r.) wraz z wprowadzeniem islamu zaczęły pojawiać się pierwsze różnice: niektóre bardziej oporne lub odległe obszary przyjęły nową religię, ale zachowały istniejącą wcześniej kulturę, język i tradycje. Proces arabizacji objął najbardziej zaludnione obszary i ostatecznie dominował w prawie całym kraju: utrzymywały się grupy dumnego oporu, który w ostatnim czasie doprowadził do oficjalnego uznania tamazigh, czyli berberyjskiego, za drugi język narodowy po arabskim. Trudny do interpretacji, ma alfabet o fascynującej estetyce.
- Z religijnego punktu widzenia nie ma różnic, wszyscy Algierczycy są sunnitami z wyjątkiem Mozabitów z Ghardaia, którzy są Ibadi. Wydaje się nawet, że w kwestiach doktrynalnych Kabylijczycy mogą poszczycić się większą liczbą wykwalifikowanych imamów niż reszta kraju. Z liczbowego punktu widzenia Berberowie byli i pozostają niemal totalitarnym składnikiem etnicznym Algierii, podobnie jak kraje sąsiednie (Maroko, Tunezja i północna Libia) również można uznać za Berberów. Kolejne cywilizacje nie wszędzie szły w parze, przede wszystkim ze względu na ogrom kraju i duże różnice pomiędzy gęsto zaludnioną północą a opustoszałą środkowo-południową. Dziś większość Algierczyków określa siebie jako Berberów kultury arabskiej, ale w górzystych obszarach Kabylii i plemion Tuaregów, które rozciągają się na południu niezależnie od oficjalnych granic z Nigrem, Mali i Libią, istnieją nieprzejednane enklawy o tendencjach niepodległościowych, które kierują się swoimi instynktami i tradycjami.
- Języki: w szkole uczy się klasycznego języka arabskiego, w rzeczywistości językiem mówionym jest rodzaj języka algierskiego, który różni się od pisanego tym, że zawiera terminy pochodzenia berberyjskiego, a zwłaszcza francuskiego, a także ma akcent odmienny od języka urzędowego. Wszystko to z wyłączeniem języków używanych w Kabylii czy w regionie zamieszkałym przez Touarega. Dzięki kaligrafii, która przypomina formy stylistyczne imperiów Ameryki Południowej z przeszłości, ma zupełnie inny rdzeń fonetyczny i gramatyczny. Prawie wszyscy Algierczycy potrafią powiedzieć przynajmniej kilka słów po francusku, podczas gdy wiele starszych osób włada nim dobrze, ponieważ nauczyło się go w szkole. Nawet po uzyskaniu niepodległości francuskiego nauczano jako drugiego języka lokalnego, przydatnego także dla wciąż intensywnych relacji, jakie młody naród utrzymywał z sześciokątem. Wraz z pogorszeniem się stosunków i minimalną otwartością na zewnątrz, wśród przedmiotów studiów językowych dominuje język angielski, dlatego podróżujący po dzisiejszej Algierii, także ze względu na takt, powinni rozmawiać po angielsku z nowymi pokoleniami i po francusku ze starszymi. Podejmowanie rozmowy w niewłaściwym języku może początkowo wywołać pewien dyskomfort. Wystarczy, że poinformujesz, że jesteś Włochem, a nieporozumienie zostanie zazwyczaj natychmiast rozwiązane.
- The system szkolny zasadniczo wzoruje się na włoskim. Zaczynasz chodzić do szkoły w wieku sześciu lat. Szkoła jest obowiązkowa, nawet jeśli nie ma szczególnego rygoru w egzekwowaniu uczęszczania. Pierwszym językiem, którego się uczy, jest algierski arabski (którym zwykle mówi się w domu), natomiast klasyczny arabski jest uważany za pierwszy język obcy; przed pójściem do szkoły średniej rozpoczyna się naukę „prawdziwego” języka obcego, zwykle angielskiego i ewentualnie francuskiego. Obecnie naukę tego ostatniego rozpoczyna się od czwartej klasy szkoły średniej, ale wydaje się, że stopniowo zostanie on całkowicie wyeliminowany. Coraz częściej pojawia się jednak możliwość nauki innych języków, np. włoskiego (w całym kraju znajdują się cztery centra wykładowe) i hiszpańskiego.
- Wesela: czasy się zmieniają także w Algierii i małżeństwa zawierane pomiędzy rodzicami zanikają, nawet jeśli istnieją znaczne różnice między miastami i bardziej odległymi obszarami. Odnosi się wrażenie, że niezależnie od zasad ustanowionych przez władze cywilne czy interpretację Koranu, nadal istnieje silne społeczne przywiązanie do tradycji, które mimo że nie zostały spisane, nadal wywierają ogromny wpływ na społeczeństwo obywatelskie. Szczegół, który dotyczy głównie kobiet, choć w Algierze i głównych ośrodkach ma coraz mniejsze znaczenie.
- Nadal panuje zwyczaj, że panna młoda przed ślubem mieszka przez rok w domu swoich przyszłych teściów i narzeczonego, aby zacząć poznawać zwyczaje nowej rodziny i to, jakie będzie jej przyszłe życie; pod koniec tego okresu przystępujemy do oficjalnej uroczystości zawarcia związku małżeńskiego, poprzedzonej ceremoniami ustanawiającymi sformalizowanie zaręczyn poprzez wymianę obrączek. W przeszłości takie uroczystości były bardziej serdeczne i wystawne, obecnie wzrost kosztów i preferowanie wydatkowania pieniędzy w inny sposób doprowadziły do ograniczeń budżetów. Do niedawna przyjęcia weselne służyły także zapoznaniu panny młodej z rodziną i otoczeniem sąsiedzkim, czyniąc tym samym związek pary oficjalnym, a jeśli kobietę widziano w towarzystwie mężczyzny, od razu rozpoznawano go jako męża, co potwierdzało fakt, że była to normalna para.
- Rodziny rzadko poprzestają na jednym dziecku, w przypadku potomstwa obowiązuje zasada od dwóch do czterech; poza tym jest rzadszy, ponieważ warunki ekonomiczne rzadko na to pozwalają. Oficjalnie nie wolno mieszkać razem poza małżeństwem, na spotkanie, na które kobieta powinna przybyć niezamężna; oczywiście im bliżej miasta tym mniej przestrzegana jest ta zasada.
- Można powiedzieć, że dla kobiet w Algierii istnieje swego rodzaju warunkowa wolność w zakresie odzież. Chociaż cudzoziemki nie mogą nosić ubrań powszechnie używanych w ich krajach, pod warunkiem że zakrywają ręce i nogi oraz unikają głębokich dekoltów (zasada dotyczy również mężczyzn), miejscowe kobiety zwykle noszą długie suknie narzucone przez islam, aby ukryć krętości ciała, z głową zakrytą welonem (hidżabem), który zakrywa również podbródek, zakrywając włosy i pozostawiając wolny jedynie owal twarzy. Są też inni, którzy noszą nikab: czarną sukienkę i welon, przez który prześwitują jedynie oczy, z pionowym paskiem materiału na wysokości nosa, łączącym górną i dolną część zasłony na twarz. Można też zobaczyć trochę burek, natomiast na peryferiach zupełnie nie ma strojów „zachodnich”, z wyjątkiem spotkania z kilkoma dziewczynami w dżinsach w Algierze. Jest to znak, że tradycja i religia są nierozłączne i jak ważna jest ona w społeczeństwie obywatelskim.
- Osobną dyskusję należy przeprowadzić dla Mozabickie kobiety z Ghardai i okolic, którzy noszą białą tunikę zakrywającą głowę i twarz, niepokojąco pozostawiającą tylko jedno oko wolne. Błąkają się wąskimi uliczkami starego miasta, starając się nie zostać zauważeni, zawstydzeni, gdy spotykają mężczyznę tak bardzo, że przechodzą blisko muru, patrząc rygorystycznie w dół, a mężczyzna powinien zrobić to samo. Kilka razy znalazłem się przed dziewczynami, które ogarnięte ciekawością, spoglądały tym nieosłoniętym okiem na nieznajomego z czymś w rodzaju autentycznej ciekawości. Inni zatrzymują się lub nawet wracają; w zewnętrznych ścianach domów znajdują się nawet nisze (podobne do wartowni), do których mężczyźni powinni się wycofać, mijając kobietę. Oczywiście nie jestem nikim, kto by to oceniał i gdybym chciał moralizować na temat ich społeczeństwa, musiałbym zrobić to samo w stosunku do naszego, być może z nieoczekiwanymi skutkami. Może po wysłuchaniu opinii Algierczyków.
- Tak jak są kobiety, które mając pewną autonomię ekonomiczną, z wyboru pozostają samotne, tak większość zamężnych kobiet nie pracuje, musi zajmować się domem i dziećmi; W ostatnim czasie (zwłaszcza w miastach), choć w ujęciu procentowym nadal nie jest to zbyt duże znaczenie, kobiet posiadających stabilne zatrudnienie jest coraz więcej, co jednak nie powinno być odebrane jako próba westernizacji przez lokalną społeczność. Poza głównymi ośrodkami można zobaczyć kilka kobiet spacerujących, szczególnie rano, gdy robią zakupy i/lub odprowadzają dzieci do szkoły; resztę dnia spędzają w domu lub w towarzystwie innych pań. Nawet jeśli widzisz grupy dziewcząt i chłopców w wieku szkolnym, zawsze są one podzieleni według płci; od wczesnych lat nie widać rozwiązłości, prawie tak, jakby było to coś nienaturalnego. Zgodnie z przepisami cywilno-religijnymi mężczyzna może dziś mieć do czterech żon, ale jeśli to uczyni, musi zgodnie z prawem zobowiązać się do ich utrzymania; dlatego też poligamia jest przywilejem tylko nielicznych mężczyzn dysponujących znacznymi finansami.
- Wizja, jaką ma Zachód na temat sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich, często jest wynikiem uprzedzeń, które mogą wykraczać poza same koncepcje i zasady, ale przede wszystkim nie bierze pod uwagę rzeczywistych odczuć społeczeństw opartych na podstawach, które nie zawsze są podzielane w naszych szerokościach geograficznych, a które musimy podjąć wysiłek, aby zrozumieć i przeanalizować, mimo że żyjemy w innej rzeczywistości. Pod pewnymi względami w krajach islamskich kobiety są mniej molestowane niż w samozwańczych „pełnych demokracjach”, w związku z czym wskaźniki zabójstw kobiet są znacznie niższe; przy czym należy rozumieć, że pełnią one inną rolę, zgodnie z koncepcją mającą swoje korzenie w doktrynie religijnej i podporządkowującej je człowiekowi w rzeczywistości społecznej, niekoniecznie rodzinnej. W naszych oczach bastionem nie do pokonania pozostaje to, co zwykle nie jest w stanie określić kierunku życia, kończąc na spokojnym życiu, ale w domu, wychowując dzieci w cieniu męża, który w rzadkich przypadkach jest jednak panem.
- System opieki zdrowotnej: w zasadzie jest za darmo, po opłaceniu biletu (50 dinarów = 0,25 euro), ale poziom usług opieki zdrowotnej jest daleki od doskonałego, nawet jeśli jest dostępny dla wszystkich.
BEZPIECZEŃSTWO: ostrzeżenia dotyczące bezpiecznej podróży nie są najwyraźniej szczególnie aktualne i szerzą podstawowy pesymizm, który może prowadzić do niedoceniania rzeczywistych niebezpiecznych sytuacji w przyszłości lub w innych krajach. W Algierii odnieśliśmy wrażenie, że nigdy nie byliśmy w niebezpieczeństwie, o ile mieliśmy oczy otwarte i unikaliśmy błędów, które były zarówno rażące, jak i śmiertelne: chodzenie nocą nie jest zalecaną praktyką, podobnie jak niektóre regiony są całkowicie niewskazane. Ze względu na nieszczelność granic z Libią, Nigrem i Mali, gdzie przebiega handel ludźmi, narkotykami i bronią, południe nie jest szczególnie godne polecenia, chociaż znów pojawiła się pewna forma turystyki, która pozwala odwiedzić wspaniałe regiony Tassili i Tamanrasset. Obszary, na których w wyniku infiltracji z południa pojawiła się obecność islamistów, gdzie falangi powiązane z Al-Kaidą i ISIS wyciągają swoje macki i swobodnie się przemieszczają.
PODRÓŻ: Turystyka w Algierii jest wciąż w swojej najbardziej zalążkowej formie i właśnie w jej oryginalności leży piękno tej podróży. Kilka ważnych, ale niezbyt znanych miejsc jest całkowicie nieobecnych lub występuje z nielicznymi notatkami w Internecie (wyszukiwanie, którego nie ułatwia język arabski, prowadzi do czasami rozbieżnych transliteracji): jeśli duże miasta i najważniejsze miejsca historyczne są dobrze udokumentowane w przewodnikach i na stronach, znalezienie informacji o petroglifach, malowidłach naskalnych lub mniejszych ośrodkach, nawet z ksarem o znaczeniu historycznym, jest bardziej skomplikowane, jeśli nie wręcz niemożliwe. Kolejny dowód na to, że nawet sieć nie odkryła jeszcze w pełni Algierii.
Restauracje w centralnej części kraju są prawie nieobecne, podobnie jak świadczone usługi mają wiele do poprawy, mimo że personel robi wszystko, co w ich mocy, aby zaspokoić proste potrzeby gości. Nie można powiedzieć, że Algieria jest gotowa otworzyć się na masową turystykę, a może nawet nie jest nią specjalnie zainteresowana: pokojowy najazd zamożnych gości (w porównaniu do średniej lokalnej) z czasem groziłby podważeniem stabilności społecznej, na której szczególnie zależy rządom, ale także (przynajmniej w naszym rozumieniu) zanieczyszczeniem autentyczności w relacjach międzyludzkich; nawet w Algierze nie widać sklepów dużych międzynarodowych marek, które można znaleźć niemal wszędzie.
Na potwierdzenie wystarczy odwołać się do hoteli, kilka razy zawitaliśmy do hoteli czterogwiazdkowych, w których najwyraźniej ostatni klienci byli kilka miesięcy wcześniej, w przeciwnym razie napotykane seryjne awarie i nieefektywności nie byłyby uzasadnione, co jeśli podjęte z właściwym nastawieniem, może również wzbogacić wyjazd odrobiną humoru.
Na wsiach czujesz się obserwowany, bardziej z ciekawości niż z wrogich powodów, co jest oznaką, że widuje się niewielu obcokrajowców. I też widzieliśmy ich kilku: przez dwa tygodnie nie słyszeliśmy żadnego innego języka niż arabski czy francuski, ten ostatni to także zasługa algierskich turystów, którzy wyemigrowali do Francji, a którzy korzystając z okazji odwiedzają kraj swoich przodków, być może wraz z rodziną na wakacjach z okazji rocznicy 1 listopada. Jedynym wyjątkiem był sam Amerykanin, który wyglądał raczej na turystyczną dygresję na marginesie okresu pracy.
Przed wyjazdem do Algierii należy dokładnie określić trasę i miejsca, które warto odwiedzić; paczka jest następnie przekazywana lokalnej ochronie, która może nakazać eskortę grupy. Jeden samochód policyjny w rzeczywistości zaopiekuje się nami od pierwszego dnia, kiedy stanowisko Tiddis zniknie i będzie wiernym towarzyszem przez pierwszy tydzień, aż do Ghardaia. W rzeczywistości są to sztafety, które na zmianę co 40/50 km otwierają nam drogę i czekają na postojach na lunch, na stacjach benzynowych przy autostradach itp. Trudno zrozumieć, jakie są prawdziwe powody towarzyszenia: oficjalnie wydaje się, że jest to środek zapobiegawczy mający nas chronić, ponieważ Algieria pragnie rozwoju branży turystycznej i zamierza zapobiegać wypadkom spowodowanym przez ludzi o złych intencjach. Oprócz powodu ochrony wobec nas, jeśli chcemy być złośliwi, możemy się domyślić, że chcą raczej utrzymać pod kontrolą przemieszczanie się cudzoziemców, niż dać zatrudnienie masom pracowników sektora publicznego na żołdzie władzy centralnej. Szpiedzy na pewno nie wezmą pod uwagę poprzedzającego ich samochodu, ale w Beni Abbes, gdy poruszamy się samotnie ulicami miasta, widzimy piękny meczet i pytamy podróżnego, czy możemy wejść do niego: tutaj samochód materializuje się z mężczyzną na pokładzie, który rano podczas pierwszej wizyty w mieście przedstawił się, podając się za gwaranta naszego bezpieczeństwa, a raczej tego, że nie mieliśmy podejrzanych kontaktów. Przyjmujemy ten fakt jako fakt folklorystyczny, mając świadomość, że w Paryżu ryzyko byłoby znacznie większe niż w wioskach lub na wpół pustych krainach, przez które podróżowaliśmy. Na koniec wrócimy przekonani, że byliśmy aktywną, a nie bierną częścią uwagi policji.
Wzdłuż drogi można spotkać częste punkty kontrolne, niektóre stałe, gdzie policja (odpowiedzialna za obszary miejskie) lub żandarmeria (na obszarach zewnętrznych) jest odpowiedzialna za kontrole; Spłaszczone karabiny maszynowe i kolczaste opaski są wyraźnymi świadkami epoki, która wydaje się już minąć. Bez uszczerbku dla istotnych problemów, które wymagają pewnej uwagi, w rzeczywistości spotykaliśmy tylko ludzi, którzy nas przyjmowali, a gościnność, którą, aby uniknąć retoryki, można określić jako gościnność ludzi przyjaznych. W okolicy jest bardzo niewielu podróżnych, zwłaszcza poza stolicą: kiedy ludzie nas zobaczyli razem z przyjacielskim soyez les bienvenus, zapytali, skąd pochodzimy: odpowiadając, że jesteśmy Włochami, zaczęli wychwalać nasz kraj, podkreślając dobre jedzenie (przede wszystkim pizzę i makarony) i wspaniałą piłkę nożną; międzynarodowe znaki towarowe ważne zwłaszcza wśród prostych ludzi z biednych krajów. Oddając się takiej życzliwości i odwzajemniając ją pochwałami (jakkolwiek przekonanymi) o Algierii, dotarcie do serc rozmówców było krótkim krokiem, a sporo osób cieszyło się, że nie jesteśmy Francuzami: ci, według nich, naprawdę nieprzyjemni! Tylko (że tak powiem) dziedzictwo kolonizacji i krwawej wojny o niepodległość, o której nowe pokolenia właśnie usłyszały od swoich dziadków, czy też efekt odnowionych nieporozumień i niedawnych napięć? Reżim z pewnością posypuje solą rany, które nigdy do końca się nie zagoiły, a bycie obywatelem sześciokąta nie jest w tej chwili najlepszą wizytówką bycia mile widzianym na algierskiej ziemi. Z dwóch tygodni, które minęły, jedynym momentem nie do końca przyjaznej wymiany zdań był moment, gdy podeszło do nas kilka dzieciaków i zwróciło uwagę, że my we Francji mamy dobre życie, a w Algierii żyją w niepewnych warunkach. Nawet wskazanie im, że jesteśmy przyjaciółmi z Włoch, nie zmieniło ich spokojnych skarg. Najwyraźniej nie lubią pizzy i nie są fanatykami piłki nożnej!
OKRES WIZYTY / KLIMAT: okres wizyty okazał się z tego punktu widzenia idealny. W centrum pustyni temperatury w ciągu dnia sięgały, a czasami przekraczały 30 stopni, by nagle spaść po zachodzie słońca, ale w cieniu było wspaniale i nie było żadnej wilgoci. Ciekawe są odczucia chodzenia boso po wydmach: w części wystawionej na działanie słońca stopy zanurzają się w gorącym piasku z przyjemnym uczuciem, czasem nawet zbyt gorącym; bezpośrednio za linią grzbietu, po drugiej zacienionej stronie wrażenie staje się chłodniejsze.
Na początku wycieczki temperatura na północy wynosiła około 25 stopni, a kiedy wróciliśmy po dwóch tygodniach, temperatura spadła do 18. W Timgadzie dzień był pochmurny tylko w połowie, a w Ghardai przez kilka minut padał nawet bezchmurny deszcz, a kilka kropel natychmiast wyparowało, gdy tylko spadły na suchą ziemię.
CENY: powiedziawszy, że benzyna kosztuje około 0,13 euro za litr i że byłaby to miła pamiątka, którą można zabrać do domu, reszta też nie kosztuje dużo. Hotele, w których mieszkaliśmy, są skierowane do klientów zagranicznych (jeśli tacy są) lub lokalnych biznesmenów, dlatego ceny są porównywalne z ich zachodnimi odpowiednikami, mimo że są to obiekty na średnim poziomie. Bilety wstępu do zabytków turystycznych są naprawdę skromne, do tego stopnia, że zwiedzanie najważniejszych miejsc cywilizacji rzymskiej kosztuje zaledwie kilka dziesiątych dinara. W przeciwieństwie do tego, co dzieje się w innych „biednych” krajach, w stawkach nie rozróżnia się turystów lokalnych i zagranicznych, ze szkodą dla tych ostatnich
KARTY KREDYTOWE: narzędzie całkowicie bezużyteczne, wszystko podróżuje za gotówkę i lepiej znaleźć pewne źródło (nie na ulicy), aby kupić dinary na znacznie korzystniejszych warunkach. Zrobiliśmy to za 220 w stosunku do oficjalnego kursu wymiany 150 dinarów za euro.
GOTOWANIE: w Algierii je się dobrze, ale nie wyróżnia się różnorodnością przepisów. Przyjechaliśmy z pomysłem jedzenia wyłącznie jagnięciny i baraniny, ale zamiast tego najgorzej wypadły kurczaki i trzykrotnie wielbłąd, którego mięso było smaczne i miękkie. Kuskus to podstawowe danie, podawane z mięsami i warzywami. Więcej informacji na temat aspektów kulinarnych można znaleźć w raporcie.
Choć obcokrajowcom nie zabrania się spożywania alkoholu, ciężko jest znaleźć wino czy piwo, w żadnym wypadku nie widzieliśmy wystawionych butelek czy puszek. Podczas posiłków uzupełniasz wodę, a na koniec herbatę. Ten ostatni przygotowywany jest według szczególnego i ciekawego pod względem estetycznym rytuału: napój miesza się z cukrem, przelewając go z jednego pojemnika do drugiego. Sztuka polega na tym, aby herbata kapała z góry, tworząc malowniczy wodospad i tworząc gęstą białawą pianę. Smak jest aromatyczny i zniewalający.
Ciekawostka: Być może nie wydaje się to najlepszym porównaniem, gdy mówimy o kraju islamskim, ale ja daty są tu trochę jak świnie: nic z nich nie jest wyrzucane. Po zjedzeniu ich w trakcie zbierania, przygotowania dżemów lub syropów, pestki umieszcza się na kilka dni w wodzie, aby zmiękły, po czym są siekane i karmione zwierzętami, które wydają się produkować znacznie bogatsze w białko mleko. Całe kamienie daktylowe wykorzystuje się także do zewnętrznego malowania budynków: wrzuca się je do wiadra i zmiesza z bielą, rozpryskuje się je po ścianie. W ten sposób ściany nie będą gładkie, a to pofałdowanie (wtedy ciała stałe zostaną oddzielone) pozwoli Ci liczyć na mikrostrefy cienia, które pomogą uniknąć przegrzania wewnątrz domu: nie jest to dokładnie klimatyzator, ale wciąż naturalny sposób na złagodzenie ciepła. Zmieszane z mlekiem służą jako maseczka upiększająca dla skóry, natomiast sproszkowane służą do przygotowania gorącego napoju zastępującego kawę. Wszystkie te właściwości i zastosowania sprawiają, że daktyl jest owocem narodowym, jednak aby zapewnić pożądany efekt, należy go spożywać w nieparzystych ilościach, w tym co najmniej o trzeciej rano.
PUSTYNIA i OAZA: choć nie jest to całkowicie nowe, wycieczka posłużyła do rozwiania mitu o Saharze reprezentowanej przez ikonografię na jednym obszarze piaszczystych wzgórz (wydm) i tego, że oazy nie wykraczają poza kilka palm otaczających studnię lub zarośla jeziora. Pustynia prezentuje niesamowitą różnorodność, której jedynym wspólnym mianownikiem jest suchość ekosystemu, gdzie równiny wysuszonej ziemi przeplatają się z kamieniami i krzakami porozrzucanymi w przypadkowej kolejności, a nie z klifami czy górskimi płaskorzeźbami, które przełamują monotonię krajobrazu. Od czasu do czasu pojawiają się także klasyczne wydmy, które sprawiają, że widok jest mniej dramatyczny. Zdarza się, że trafia się na prawdziwe dzieła sztuki natury, gdzie różne deklinacje pustyni mieszają się pod jednym spojrzeniem, jedną paletą ciepłych barw. Kolejną ciekawostką jest to, że tam, gdzie obecnie niewiele roślin przystosowało się do wchłaniania wody z rzadkiej walki z nocną rosą, w nie tak odległej przeszłości (kilka tysięcy lat) rosły lasy i preerie, które umożliwiały wszelkiego rodzaju życie. O faktach świadczą dziś ryciny naskalne, które oprócz tego, że świadczą o obecności człowieka, przedstawiają także duże zwierzęta.
Oazy natomiast mogą mieć przedłużenie miast liczących do 20 000 mieszkańców, których cechą charakterystyczną jest to, że są oddalone o kilka godzin jazdy od najbliższego centrum miasta, otoczone jedynie pustynią. Paradoksalnie, natura obdarzyła suche wydmy prawdziwymi podziemnymi morzami, z których cenna ciecz wypływa samoistnie lub może być wydobywana studniami o różnej głębokości (od kilku metrów do kilkuset). Zamieszkane obszary szczycą się ogrodami i kwiatami wyraźnie kontrastującymi chromatycznie z widokami w tle, każda działalność gospodarcza może kwitnąć, czasem wydaje się, że w miejscach o regularnych opadach deszczu, podczas gdy w rzeczywistości nie przekraczają one kilku milimetrów rocznie. Nierzadko zdarza się, że złoża białego złota (wody) są łączone ze złożami czarnego złota (węglowodorami), aby stworzyć warunki potencjalnego dobrobytu.
Idąc bardziej niepoważnie, tj młodzi ludzie ci, którzy często bywają w nocnych klubach, zwykle płacą lokalnemu piosenkarzowi za wykonanie piosenki, którą dedykują swojej dziewczynie, żonie lub osobie, której chcą zaimponować. Jeśli ktoś inny zaoferuje więcej, w swego rodzaju rywalizacji między algierskimi macho, piosenkarz zatrzymuje się i śpiewa inną melodię zgodnie ze wskazówkami drugiego oferenta. Opowiada się o chłopcu z dobrej rodziny z Biskry, ale przede wszystkim z dobrymi finansami, który w ciągu jednej nocy roztrwonił w tym biznesie równowartość 140 000 euro, trafiając do gazet i stając się tym samym najsłynniejszym idiotą w Algierii; później wydaje się, że żałował, twierdząc, że wypił tego wieczoru za dużo, ale nie mógł wymazać wydatku i liczby.
Itinerary
Travel days
Lądowanie i nocleg w Algierze
Stolica między Morzem Śródziemnym a Afryką
Z Algieru do Konstantyny przez Djémila
Powrót do Rzymu (starożytnego Djémila) przemierzając góry Kabylia
W sercu Numidii
Rzymskie miejsce Tiddis, Konstantyn z mostami i mauzoleum Medracen
Timgad i El Ghoufi: między historią a geografią
Pobyt legionistów rzymskich i początek terenów pustynnych
W kierunku południowym pierwsze miasta oazowe
Piasek, suche, małe miasteczka (Toggourt i Tamacine) i piękny meczet
Ghardaïa I
Pentapolis Ibadi: urok, tajemnica i poczucie tradycji
Ghardaïa II
Pięć miast z gajami palmowymi. Wokół nicość
Przygoda na Saharze
Pomniki przyrody w El Ghour, rzeźby naskalne i ślady dinozaurów
Pustynia, obrazy z czasów, kiedy nie istniała
Więcej rzeźb naskalnych i ksour (fortecy) w Wielkim Zachodnim Ergu
W stronę granicy z Marokiem
Wydmy Taghit na Saharze widziane w broszurach
Beni Abbes: wydmy jako sąsiad
Pustelnia De Foucaulta, ziarnko chrześcijańskiego piasku na islamskiej pustyni
Timimoun: ostatnia oaza
Miasto w stylu sudańskim, skrzyżowanie historii i handlu
Oaza i ksour wokół Timimoun
Nigdzie bardziej niż na pustyni woda nie jest źródłem życia
Żegnaj Timimounie, dobry wieczór Algierze
Od bazaru miasta-oazy na środku pustyni po chaos stolicy Algierii
Miejsca rzymskie nad Morzem Śródziemnym i Algierem
Tipaza i Cherchell: rzymskie „domy bogów” – Algier: między architekturą islamską a kolonialną
Geography





