Day 8
Dalton autostrada II
Również w Dalton: Wiseman (spotkanie z Jackiem) – Koło Podbiegunowe – Przeprawa przez Yukon – Fairbanks
Od Wisemana w drodze powrotnej do Fairbanks
Drugi dzień zejścia wzdłuż Daltonu, choć zaczynamy od powrotu kilkanaście mil na północ, aby odwiedzić Wiseman, co okaże się bardzo interesujące i pozwoli zrozumieć, jak można żyć nawet w takich warunkach.
Wiseman i spotkanie z Jackiem Reakoffem
Tutaj się spotykamy Jacka Reakoffa, ma 53 lata, ale ma młodzieńczy wygląd, spojrzenie subtelnego wyzwania wobec wpływowych, od których stara się trzymać z daleka. Pewny siebie, ale nigdy arogancki ton głosu, wystarczająco spokojny, aby sprawiać wrażenie niemal uległego, podczas gdy w rzeczywistości skrywa twardą powierzchowność. Przede wszystkim wykazuje się dużą inteligencją, niezbędną do życia w tak trudnych warunkach. W tych rejonach ważne jest, aby dokładnie przemyśleć każdy gest, aby wiedzieć, że błąd popełniony dzisiaj może mieć jutro śmiertelne konsekwencje. Chodzi o połączenie doświadczenia, oporu i rozumowania.
Doświadczenie zdobywał przez lata dzięki wnioskom wyciągniętym od tych, którzy tu mieszkali, zwłaszcza od ostatnich poszukiwaczy (pionierów w poszukiwaniu złota) i od mieszkańców Indii. Studiował biologię na Uniwersytecie w Fairbanks, by tu powrócić (gdzie mieszka od 13 roku życia) ze względu na niezgodność z cywilizacją miejską. Mówi z taką samą znajomością i kompetencją o reakcjach chemicznych powodujących zorzę polarną, jak o polowaniu i zastawianiu pułapek. Działalność intelektualną przeplata raczej budową chat z bali niż drewnianymi artefaktami.
To skupienie wszystkich ludzkich umiejętności: być może jedyny sposób, aby przetrwać w tym miejscu, z którego raz na trzy miesiące trzeba wyjeżdżać do miasta Fairbanks (ok. 300 km drogi gruntowej) po zapasy. Aby to zrobić, potrzebne są 3 dni, dwa dni na podróż w obie strony i jeden na „załatwienie spraw”, ewentualnie pozostawienie samochodu lub narzędzi do naprawy tego samego dnia. Niedawno musiał wydać u dentysty ponad 5000 dolarów i uważa, że Fairbanks, biorąc pod uwagę jego odległe położenie, jest najdroższy na świecie. Nie odpowiadam, ale chciałabym mu powiedzieć, że znam inne, nie tak odizolowane miejsca, w których chirurgia stomatologiczna może być katastrofalna dla konta bankowego.
Jego życie na własne potrzeby wiąże się z bardzo intensywną działalnością rolniczą, wykorzystującą długie letnie dni i stosując pewne sztuczki, których nauczył się z pierwszej ręki lub których nauczył się od starszej Hinduski. Mówi nam na przykład, że ziemniaki należy wrzucać do ziemi w całości. Jeden najmniejszy błąd i sezon stracony. Sadzenie tylko jednej czwartej z nich, tak jak to robimy tutaj, nie wykiełkowałoby. W sezonie napełnia zamrażarkę dziczyzną, pilnując, aby zapasy nigdy nie spadły poniżej określonego limitu. Las to nie rzeźnik, który ma mięso kiedy tylko chcesz.
Nawet polowanie nie jest takie proste: zabicie 500-kilogramowego łosia w niewłaściwym miejscu lub nawet nie od razu za pierwszym strzałem, ze skutkiem, że padnie on na bagna, powoduje ogromne trudności w jego wydobyciu. Strzelanie do zwierząt również wymaga doświadczenia. Niedźwiedzie należy uderzać w nos lub okolicę tętnicy szyjnej, w przeciwnym razie ryzykujesz jedynie zranieniem ich, co pogłębi ich agresję. Ich skórę trudno przebić, nawet dużymi kulami, mówi rozmiar 35. Obrona przed niskimi temperaturami to kolejna czynność wymagająca uwagi i doświadczenia. W Wiseman na porządku dziennym są -50°, ale trzeba się odpowiednio zakryć, zwracając uwagę na szczegóły.
Wyjaśnia nam, jak w określonych temperaturach wyrzucenie kubka gorącej wody na zewnątrz powoduje natychmiastową atomizację i wkrótce potem opada w postaci śniegu. Ciemne zimowe dni wymagają dobrego przygotowania psychologicznego i organizacyjnego, aby zachować aktywność i produktywność. Problem wielu mieszkańców Alaski wiąże się z depresją, jaką może wywołać długi okres ciemności, prowadząc w konsekwencji do smutnej selekcji naturalnej, na którą składają się samobójstwa.
Zimą jest traperem, czyli łowcą zwierząt futerkowych. Ma trzy trasy, które zaczynają się od wioski i są zawsze otwarte, którymi jeździ raz w tygodniu, aby sprawdzić, czy pułapki przyniosły skutek. Następnie sprzedaje futra, aby zdobyć pieniądze potrzebne na zakup tego, czego natura nie może zapewnić. Kolejnym źródłem ekonomicznym są wizyty turystów, którym sprzedaje drewniane przedmioty, które wykonał podczas długiej, ciemnej zimy. Wiosną prowadzi turystów na najpiękniejszą na świecie zorzę polarną. Współpracuje także z Uniwersytetem w Fairbanks, który zleca mu przeprowadzanie testów (szczególnie w sektorze rolniczym), aby sprawdzić zachowanie niektórych produktów w ekstremalnych warunkach za kołem podbiegunowym.
Leżąc na południe od przełęczy Atigun, Wiseman stanowi północną granicę eksperymentów. Pośród całej tej działalności miał czworo dzieci, obecnie dorosłych, które mieszkają lub studiują gdzie indziej, którym mógł przekazać swoją filozofię życia, chroniąc je przed zanieczyszczeniem kulturowym i pokusami miejskimi. Jedna córka mieszka nawet w Galenie, bezdrożnej wiosce nad brzegiem Jukonu. Latem jego żona pracuje w Centrum dla zwiedzających w Coldfoot.
Jego dom to muzeum, prawdopodobnie nie stanowi przykładu dla zachodnich higienistek, które w tych miejscach i tak miałyby krótkie życie, pozbawione przeciwciał, ale przede wszystkim instynktów. Lodówka jest naturalna: przez klapę w podłodze kuchni masz dostęp do wykopanego w ziemi otworu, przez który zimą przepuszcza ciepło, utrzymując temperaturę powyżej zera. Sufit jest bardzo niski ze względów termicznych i wiszą tam różne mapy, a także zdjęcia i różne papiery. Krótko mówiąc, duże przewrócone biurko.
Oprócz własnego domu zbudował drugi, który służył jako sypialnia dla jego dzieci. Obecnie została przekształcona w suszarkę do roślin leczniczych i utrzymuje stałą temperaturę 25° za pomocą pieca. Ma to głęboki sens religijny do tego stopnia, że chata służy jako miejsce kultu, prawdziwe mały kościół wraz z ołtarzem i krucyfiksem wyrzeźbionym z rogu łosia. Dawny sklep wielobranżowy służy jako muzeum starożytnych rzeczy, natomiast w innym domu z bali znajduje się duży szereg wiszących przedmiotów oraz stół, na którym umieszczane są fotografie przedstawiające okolicę zimą, a także zwierzęta lub sceny polowań.
Jego rodzice mieszkają w innych domkach, a jego siostra prowadzi mały bar, w którym również sprzedaje przedmioty i prezenty dla turystów. Niezbędny kompromis, aby przetrwać zimę. Blisko miasta płynie strumień, co zapobiega tworzeniu się wiecznej zmarzliny w promieniu stu metrów, ale dalej, poniżej kilkudziesięciu cm, nawet w lecie występuje stan trwałego przymrozku. Zamarznięta ziemia występuje na głębokości od 20 do 2000 stóp. W pewnym sensie można powiedzieć, że życie Wisemana kręci się wokół niego i jego rodziny.
Aby tu mieszkać, nie można być nieostrożnym i na myśl przychodzi mi historia młodego McCandlessa, niedoświadczonego obywatela, który udał się w poszukiwaniu przygód do wrogich mu miejsc. Brak przygotowania był dla niego zabójczy.
Dyskusja schodzi następnie na spółki naftowe i projekt nowych odwiertów na północnym wschodzie, na obszarze chronionym, co również wymagałoby podwojenia rurociągu lub gazociągu. Jack jest bardzo krytyczny wobec rządów, którym przypisuje dużą część winy za spekulacyjne zarządzanie zasobami. Nie jest przeciwny rozwojowi, ale zależy mu na ochronie Alaski przed skażeniem przemysłowym. Wygląda na to, że ropy jest pod dostatkiem i ludzie chcą ją popijać, żeby utrzymać wysokie ceny. Sposobów na to nie brakuje: jeden z nich polega na zmniejszeniu prędkości przepływu wewnątrz rurociągu. Tłumaczy się to względami technicznymi, większe ciśnienie wewnątrz rury doprowadziłoby do szybszej erozji ścian i nie da się łatwo wymienić 1300 km rur.
Na wypadek, gdyby okazało się konieczne potwierdzenie, że Jack nie jest dzikusem w danym środowisku, dowiadujemy się, że potrafi także pilotować samoloty. Ostatecznie wychodzę ze spotkania przekonana, że po raz pierwszy spotkałam wolnego człowieka.
Wzbogaceni tym doświadczeniem i w jakiś sposób świadomi zmarnowania wielu lat życia, wyruszyliśmy ponownie na południe. Nasi towarzysze podróży oczywiście zwracają szczególną uwagę na najdrobniejsze szczegóły, całkowicie zaniedbując lekcję, jaką właśnie nam przekazała żywa księga doświadczeń zwana Jackiem. Powrót do początków, któremu towarzyszy inteligencja, w którą wyposażona jest ludzkość, gdy tylko zapragnie ją wykorzystać.
Obecnie w pobliżu Wiseman znajdują się zamknięte kopalnie złota. Poszukiwacze znaleźli kilka interesujących wątków. Niestety w okolicy nie ma wystarczającej ilości wody potrzebnej do przesiewania minerału, dlatego trudności od razu wydały się nie do pokonania, nawet przy dostępnych środkach.
Coldfoot i koło podbiegunowe
Wróćmy do Centrum Turystycznego Coldfoot, żeby zapoznać się z ciekawymi źródłami informacji. Korzystamy również z okazji, aby zobaczyć stary cmentarz, obecnie zarośnięty drzewami, trudny do odróżnienia od reszty otaczającego lasu.
Zatrzymujemy się na Koło podbiegunowe, gdzie w końcu udaje nam się znaleźć coś, co wzbudzi prawdziwe zainteresowanie naszych towarzyszy podróży. Znak wyznaczający wyimaginowaną linię Klubu jest dosłownie szturmowany przez turystów, którzy chcą przekazać swoim domom i być może przyszłym pokoleniom tak ważny (wręcz heroiczny) gest, którego byli bohaterami. Przejście przez klub poprzez uwiecznienie w najbardziej idiotycznych pozycjach staje się przedmiotem długiego postoju i stratą czasu, za którą zapłacimy wieczorem.
Niebo jest pokryte niskimi, szarymi chmurami, które sprawiają, że ta chwila jest smutna i zimna. Pofałdowane wzgórza porośnięte są czarnymi świerkami, co jest symbolem ukrytej pod nimi wiecznej zmarzliny. Korzystamy z okazji, aby wybrać się na spacer po lesie pełnym grzybów, a kiedy szyld Klubu jest już wolny od postaci ludzkich, przedstawiamy go również na pamiątkowym zdjęciu, mając świadomość, że przekroczenie granicy, do której schodzi północne słońce, samo w sobie nie reprezentuje żadnej szczególnej zasługi ani emocji.
Góra Finger i przeprawa przez Jukon
Kiedy pogoda jest najgorsza, a mgły ograniczają widoczność, docieramy do Finger Mountain, naprawdę ogromnego palca skalnego, który w przeszłości w słoneczne dni służył lotnikom do wyznaczania trasy w kierunku Fairbanks.
Jesteśmy na 56. mili Obóz nad Jukonem, gdzie Dalton i rurociąg przekraczają mityczną rzekę Ameryki Północnej. Budowa mostu oznaczała definitywne ukończenie Daltonu, wcześniej w lecie pływały promy, natomiast zimą przeprawiano go dzięki grubej warstwie lodu. Problemem były pory roku przejściowe. Wymagało to półtora roku pracy i ma drewnianą nawierzchnię drogi.
Chodźmy i zasięgnijmy informacji w lokalnym Centrum Turystycznym. Jest tu lokalny bar/restauracja, w którym można kupić wszystkiego po trochu, wystarczy tylko trafić w warstwę błota przylepiającego się do butów. Wewnątrz znajduje się album ze zdjęciami będący świadectwem zimowego najazdu niedźwiedzia brunatnego, gdy Obóz był pusty. Udało mu się dostać do środka, niszcząc wszystko na swojej drodze, aż zapadł w opóźnioną hibernację. Miało to miejsce w 2005 r., kiedy ogromne pożary, które spustoszyły ten obszar, spowodowały brak równowagi wśród roślin strączkowych, które nie były w stanie zgromadzić wystarczającej ilości zapasów na zimę i dlatego wędrowały bez celu poza zwykły czas. Ciężarówki również często zatrzymują się na obozie w celu poczęstunku.
Miejsce to jest także punktem wymiany komunikacyjnej. Wiele osób mieszkających w wioskach położonych naprzeciwko Jukonu, do których nie można dotrzeć drogą lądową, podróżuje łodzią (lub zimą skuterem śnieżnym) po rzece i odtąd porusza się pojazdami kołowymi.
Pożary, błoto i ostatnie kilometry Dalton
Często spotykamy obszary doszczętnie spalone przez wielkie pożary z 2004 i 2005 roku. Przyczyny są całkowicie naturalne i zdaniem ekspertów są częścią normalnego procesu biologicznego, który panuje w lasach. Wykorzystuje się je do regeneracji lasu z popiołów starego, do tego stopnia, że na Alasce średni cykl wynosi 80 lat, a w niektórych rejonach nawet do 26. Jodły czarne są bogate w żywicę i stają się łatwym łupem do pożaru. Pierwszą pionierską rośliną, która zasiedliła spalony obszar, są wierzby, następnie krzewy, a na końcu wysokie drzewa.
Zaskakujące jest to, że rurociąg przewożący wysoce łatwopalny ładunek jest całkowicie odporny na pożary i nawet jeśli jest osłonięty, nie jest w żaden sposób dotknięty. Czasami zdarza się, że ludziom udaje się zrobić coś dobrze.
Pomimo częstych opadów niebo często pozostaje czyste, z bardzo charakterystyczną zmiennością, która sprzyja powstawaniu tęczy. Droga jest czasami szczególnie gruntowa i staje się pojedynczym bagnem, gdy przejeżdżają obok niej pojazdy. Te częste zmiany meteorologiczne sprzyjają tworzeniu szczególnych i niezwykle fotograficznych krajobrazów.
The Dalton Hwy został stworzony i dlatego pomyślany bardzo szybko, dlatego niektóre aspekty można było poprawić. Do jego zaprojektowania wykonano zdjęcia z satelitów. Niestety, w czasie prowadzenia badań obszar na południe od Jukonu dotknięty był dużymi pożarami, co uniemożliwiło uzyskanie jednoznacznych wyników. W pewnym miejscu droga była wytyczona w bardzo przybliżony sposób, przez co była bardzo wymagająca dla jadących nią kierowców, do tego stopnia, że dolinę nazwano Szczęśliwym Człowiekiem. Każdy, kto podróżował nią bez szwanku, mógł uważać się za szczęśliwego człowieka. W latach 90. XX w. udoskonalono tę drogę, tworząc obwodnicę, która ułatwiła trasę. Warto zauważyć, że w międzyczasie roślinność ponownie zajęła nieużywany odcinek.
Nocleg w drodze powrotnej do Fairbanks
W miarę upływu czasu i zapadania wieczoru docieramy do kolejnego punktu zatrzymania. Zatrzymujemy się u pionierskiej rodziny, która kupiła duży teren i obecnie żyje z wycinania drewna, rzeźbienia go i sprzedawania gadżetów turystycznych latem. Rodzina znacznie się powiększyła i obecnie liczy 37 członków. Podwórko to sterta starych samochodów i wszelkiego rodzaju złomu.
Podczas podróży rozmawiając z Emmą, dowiadujemy się, że tylko 1% terytorium Alaski jest własnością prywatną, natomiast cała reszta, w tym lasy, parki i rezerwaty, należy do stanu lub ma charakter federalny. Jest to szczególnie zaskakujące, ponieważ żyjemy w narodzie, który uczynił własność prywatną flagą, z której można być dumnym. Z tego powodu cena gruntu jest bardzo wysoka. Nikt nie uwierzyłby, że nieruchomości gruntowe w Wiseman mogą być drogie, choć wydaje się nie do pomyślenia, że byłby tam duży popyt. Nawet w Fairbanks nieruchomości są niedostępne, dlatego wiele osób mieszka w domkach z bali przez cały rok. W przypadku średnio-małego mieszkania czynsz wynosi około 1200-1500 dolarów. Jednocześnie około 30% mieszkańców Fairbanks nie ma w domu bieżącej wody, ponieważ nie ma takiej usługi. W związku z tym w pralniach znajdują się publiczne prysznice.
Dalton kończy się, gdy łączy się z Elliott Hwy, która po kilkudziesięciu milach ustępuje Steese Hwy. O 22:00 w końcu wracamy do pracyWschodnia rampa w Fairbanks, skąd wyjechaliśmy dwa dni wcześniej. Dwie godziny na górę i dwa dni na zejście. Szczerze mówiąc, podróż powrotna była nawet zbędna i wyprzedzenie powrotu o kilka godzin pozwoliłoby nam zobaczyć wszystko tak samo i byłoby dla wszystkich przyjemniejsze. Jest to jednak wysoce zalecane doświadczenie w miejscach, o których ledwo mogliśmy sobie wyobrazić. Wita nas zachód słońca, który cudownie przypieczętowuje właśnie zakończony nordycki weekend.
Noc w Fairbanks
Teraz jest już za późno na kolację. Wracamy do Johna w pensjonacie, w którym byliśmy gośćmi w czwartkowy wieczór i jemy „kolację” z ciasteczkami, które są dodawane do kanapek obiadowych. Na dania z łososia będziemy mieli czas później.










