Z Rio Dulce do Antigui

Day 10

Z Rio Dulce do Antigui

18/02/2023

Dzień transferowy nie pozbawiony niespodziewanych wydarzeń

Kategoria
18/02/2023 1 galleries 0 Maps
Mapa Ameryki Środkowej - kompletny plan podróży · Casa Perico

Poranek w Casa Perico

W nocy deszcz pada drobno i obficie, jak to zwykle bywa w tropikach, godząc sen, który już zapadł w sen, zakłócony dopiero w najbardziej intensywnych momentach, gdy ulewa uderza w dachy z liści palmowych. Doświadczenie, które sprawia, że ​​jeszcze bardziej czujemy się w środku dżungli, choć nie jesteśmy aż tak daleko od tego, co moglibyśmy, z pewną powściągliwością, określić jako cywilizację. Śniadanie składające się z kilku zakupionych wczoraj rogalików i gorącej kawy; cieszymy się godziną spokoju spacerując po chodnikach łączących różne punkty tego miejsca. Mżawka przestaje padać i słońce zaczyna przedzierać się przez winorośle, mieniące się na wodzie zachmurzone deszczem. O 10:00 przychodzi po nas statek powietrzny i o 10:30 jesteśmy na kontynencie, gotowi na transfer do Antigui. Rio Dulce nie ma nic do powiedzenia: pueblo z centralną drogą i szeregiem sklepów do użytku mieszkańców, zapracowanych i brudnych. Czekała nas teoretyczna siedmiogodzinna podróż, która rozpoczęła się półtorej godziny po planowanym czasie i zakończyła z prawie czterogodzinnym opóźnieniem. Wiedzieliśmy, że będzie to najdłuższa i najbardziej wyczerpująca podróż, i tak też było. Autobus z Flores przyjeżdża, kiedy tylko może, rozładowuje się, daje kierowcy czas na odpoczynek – całą podróż pokonuje zwykle dwóch – i ponownie odjeżdża. Jest tam pełno ludzi takich jak my, tyle że większość z nich jest młodsza. Po niecałej godzinie w drodze utknęliśmy w kolejce pełnej ciężarówek, która porusza się niezwykle wolno. W pewnym momencie samochody osobowe i pick-upy zaczynają wyprzedzać, wykorzystując fakt, że z naprzeciwka nadjeżdża nieliczna – choć nie bardzo mała. W ten sposób mamy zatrzymany prawy pas, a lewy pas używany do ciągłego wyprzedzania, a samochody zmuszone do zatrzymywania się na poboczu po przybyciu na miejsce pojazdów z naprzeciwka. Wszystko przebiega w przyzwoitym porządku aż do skrzyżowania z drogą CA9, która po lewej stronie prowadzi do Puerto Barrios i Hondurasu, po prawej w stronę Gwatemali i Antigui. Pech chciał, że kolejka ciągnęła się w naszym kierunku; w tym momencie kierowca omija skrzyżowanie w złym kierunku, aby wygodnie znaleźć się nadal w złym kierunku na CA9. Surowa rzeczywistość jest taka, że ​​droga ta jest znacznie bardziej ruchliwa i tworzy się plątanina, w której wyprzedzające pojazdy muszą coraz częściej szukać schronienia na wąskim poboczu, co powoduje dalszą rywalizację między nimi o to, kto kogo wyprzedzi. Nic już nie rozumiemy; na szczęście kierowcy zachowują spokój – wystarczy walczyć, aby zaostrzyć sytuację. Nawet policyjne pick-upy ledwo mogą uciec pomimo migających świateł i syren. Chwila nie jest najspokojniejsza, ale dalej jedziemy w górę kolejki zatrzymanych ciężkich pojazdów. Mapy Google podają, że jest około dwudziestu kilometrów, teraz do końca czerwonej linii w aplikacji na smartfony zostało już tylko kilka: nie wiemy nawet, czy przyczyną blokady jest wypadek, czy niesławna blokady, o którym niedawno słyszeliśmy. Zaledwie trzy dni temu pojawiły się spontaniczne blokady protestacyjne, które uniemożliwiły niektórym przybycie do Tikal – dzień przed naszą wizytą – a niektóre transfery dosłownie zamieniły się w podróże nadziei; mamy wiadomość o kobiecie, której dotarcie do zaplanowanego celu zajęło 21 godzin. Nie spóźniliśmy się jednak z ustaleniem przyczyny zdarzenia: pięć kilometrów za skrzyżowaniem dwie ciężarówki zderzyły się i nadal zajmują część drogi – jedna ma zniszczoną kabinę, druga przewoziła maszynę i przesunął jej ładunek. Z niechcianym cynizmem wszyscy odetchniemy z ulgą, gdy odkryjemy, że to nie blokady; Na pewno nie skończyło się to dobrze dla kierowców. Od tego momentu role się odwracają: podczas gdy my jedziemy powoli naszym pasem, z drugiej strony ustawia się niekończąca się kolejka ciężarówek, które samochody starają się wyprzedzić, jak tylko mogą. Doceniamy ducha współpracy kierowców i ich mocne nerwy w zarządzaniu sytuacją; wymuszone zmniejszenie prędkości pozwala uniknąć dalszych kolizji. Przechodząc obok długiego szeregu ciężarówek przymusowo zaparkowanych w przeciwnym kierunku, widzimy ogromną liczbę kontenerów chłodniczych do transportu marek Chiquita, Dole i niektórych bananów marki Del Monte. Mówienie o dziesiątkach pojazdów to wciąż ostrożne szacunki.

Ciekawostka
Blokady: kiedy ulica staje się protestem
Wnętrze autobusu podczas podróży do Ameryki Środkowej.
Mapa Ameryki Środkowej - kompletny plan podróży · W stronę Antigui

Odbicia z okna: stacje benzynowe, banany i guma

W niekończącej się podróży mamy także okazję zastanowić się nad stacjami benzynowymi: jak powszechnie można było zauważyć w poprzednich dniach, stacje benzynowe są niezwykle częste – czasem dosłownie jedna po drugiej – a większość z nich odznacza się bogactwem niekiedy przewyższającym te na Zachodzie. Texaco, Puma i inne konkurują ze sobą przestrzenią, ogromnymi zadaszeniami i oświetleniem stadionów. Ewidentnie marże są wysokie, mimo że cena benzyny oscyluje wokół jednego euro za litr. W tej chwili zaskakujące jest to, że na znakach widnieje odpowiednia kwota 3,5 euro, ale od razu przypominamy sobie, jak paliwa mierzy się w galonach – i to wszystko się sumuje. Wiadomo, że państwo nie obciąża zbytnio podatkami, ale dokonując szybkiej kalkulacji w odniesieniu do wynagrodzeń i cen, można się zastanawiać, jak to możliwe, że wokół jest tyle pojazdów mechanicznych. Pozostając przy jednostkach miar: odległości i wagi podawane są w systemie dziesiętnym, temperatury w stopniach Celsjusza; galony służą wyłącznie do przewozu płynów. Osobnego omówienia wymagają gniazdka elektryczne, dokładnie takie same jak te stosowane w USA.

Na trasie krajobraz jest prawie wyłącznie pagórkowaty, rzadko równiny, ale nigdy nie jest monotonny. Uprawy to głównie banany lub drzewa owocowe, w oczywiście bardzo zielonym kontekście. Ciekawie jest zobaczyć korę drzewa kauczukowe tnij ukośnie, aby wydobyć lateks, prawie tak, jak dzieje się w Kanadzie z syropem klonowym. Stłoczoni w minibusie czas wydaje się nie płynąć, choć godziny mijają nieubłaganie i zaczyna się ściemniać. Dwie przerwy na złapanie oddechu przez pasażerów i kierowcę, przystanek na wysadzanie tych, którzy muszą wysiąść w Gwatemali i wyjazd na ostatni odcinek zjazdu do Antigui. Jest już późno, ale właśnie z tego powodu apetytu nie brakuje; idziemy do restauracji, w której jedliśmy lunch w dniu wyjazdu do Flores i dla rozluźnienia jemy obiad na bazie ryb — mojarra i pescado blanco — proste, ale wyrafinowane i dobre. Mimo że jest godzina 22:00, wszystkie sklepy są zamknięte, a bary i restauracje starają się pozbyć ostatnich gości; tylko kluby nocne wydają się działać na pełnych obrotach w genialny sobotni wieczór. Czas wrócić do hotelu, w którym mieszkaliśmy już kilka dni temu, gdzie zastajemy czekające na nas wózki; potwierdzamy i kupujemy bilety na jutrzejsze transfery.

Ciekawostka
Kauczuk naturalny: drzewo, które leje białe złoto
Nocleg
Hotel Maya Ik' – Antigua

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.