Park Narodowy Tarangire

Day 8

Park Narodowy Tarangire

30/08/2022

Materializuje się pierwsza kolekcja zwierząt sawanny. Dokument na żywo

Kategoria
30/08/2022 1 galleries 0 Maps

W stronę Parku Narodowego Tarangire

Niekończąca się złota sawanna otaczająca rzekę Tarangire. Rzeka płynie przez cały rok i jest ważnym źródłem wody dla zwierząt regionu w porze suchej. Wysadzana akacjami i baobabami rzeka jest regularnie odwiedzana przez dużą populację słoni zamieszkujących park i inne zwierzęta roślinożerne, takie jak zebry i antylopy.

Ciekawostka
Baobab

Wizyta na 8.30, ale kwadrans przed safari kierowca/przewodnik jest już na parkingu hotelowym. My też jesteśmy gotowi po dobrym i obfitym śniadaniu w formie bufetu. Wypoczęci i gotowi na nową przygodę spotykamy życzliwego i kompetentnego Modiego, który właśnie przyjechał z Moshi z niezbędnym ładunkiem na tygodniowy obóz oraz naszymi dyplomami, które z powodu zapomnienia poprzedniego dnia zostawiły w Moshi. Z kucharzem spotkamy się dziś wieczorem, ponieważ jest już u dzisiejszego celu. Pojazd terenowy to stary Land Rover, który ma swoje lata, ale nie powoduje żadnych usterek przy włączonych niskich biegach; w przeciwieństwie do najnowszej serii zapchanej elektroniką, nasza będzie co jakiś czas potrzebować punktów lutowniczych ze względu na niesamowite wstrząsy, ale będzie działać nieustraszona przez całą podróż. Aby poprawić widoczność, dach otwiera się całkowicie, podnosząc się o około trzydzieści centymetrów; w ten sposób zapewnione są widoki i bezpieczeństwo. Przed wyjazdem Arusha i jej zakurzony chaos zatrzymujemy się w centrum handlowe dedykowana turystom, gdzie sprzedawane są wszelkiego rodzaju rękodzieła w bardzo wyrafinowanym kontekście, może trochę naiwnym, ale z pewnością efektownym i po wygórowanych cenach. Sklepy znajdujące się na zewnątrz głównego budynku mają kształt chat masajskich, okoliczne łąki są usiane zwierzętami sawanny, dobrze zbudowanymi z metalu. Niedaleko znajduje się muzeum rzemiosła, ale mamy inne plany, dziś od razu celujemy w jeden z parków, który wzbudzi największe zainteresowanie: Tarangire N.P. (oznacza rzekę guźców). Wzdłuż drogi płyną piękne agawy, widzimy pierwszego Masajów z nimi typowe okrągłe chaty, natomiast z tunikami w jasnych pastelowych odcieniach czuwają nad skromnymi stadami z owiec lub kóz. Często są to dzieci, trzymają kij z gałęzi i starają się, aby zwierzęta pasące się na rzadkiej trawie posłuchały ich, uniemożliwiając im wtargnięcie na drogę. Mijamy także osiedle zabudowane blokami, dowiadujemy się, że jest to ośrodek szkolenia wojskowego, być może lotniczego, bo w sąsiedztwie znajduje się małe lotnisko. Ruch składa się głównie z jeepów safari i ciężarówek jadących do centrum kraju, zwłaszcza do stolicy Dodomy; wszyscy bardzo uważni na częste kontrole policyjne.

Słonie przemierzają suchy teren bagienny podczas safari w Tanzanii.

Wewnątrz Tarangire pomiędzy sawanną i słoniami

Napływ ludzi do parku jest zupełnie innego rodzaju niż ten, który napotkaliśmy podczas wędrówki i w pewnym sensie zaczynamy żałować zeszłego tygodnia. Stylowi ludzie i rozpieszczone dzieci dają popis przed bramą, do której Modi udał się, aby dopełnić formalności. Nawiążmy kontakt z tym, co nas otacza: pora sucha pozostawia niewiele miejsca różnorodność kolorów. Krajobraz jest suchy, jałowy i żółty; tylko wysokie drzewa, i nawet nie wszystkie, i niektóre krzewy mają zielone liście. Reszta to zmagania natury czekające na spodziewane za półtora miesiąca deszcze.

Kilka ciekawych notatek, których nauczyliśmy się podczas safari:

Mężczyźni z żyrafy nie mają włosów na rogach i szyi, ponieważ zużywają je podczas walki z innymi

Nosorożec biały, ma mniej wystające wargi i jest większy

Słonie : mówi się, że w niektórych obszarach umierają; nie jest to do końca prawdą. Kiedy nie mają już zębów, szukają trawy, aby się wyżywić, ale nie ma ona wystarczających właściwości odżywczych, w związku z czym zwierzęta w niektórych miejscach umierają. Co nie ma nic wspólnego z mistycznymi i duchowymi aspektami przypisywanymi słoniowi. Dziennie wypijają około 200 litrów wody. Nie migrują: zawsze przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia w tym samym obszarze.

Jeśli dziecko umrze, matka czuwa nad nim przez siedem dni.

Lo struś samica jest szara, samiec jest czarny i większy. Obydwa wysiadują jaja: samica w dzień, samiec w nocy, gdyż ciemny kolor lepiej to ukrywa. Pomimo niesportowego wyglądu, potrafią biegać z prędkością do 70 km/h.

ja bawoły istnieje między nimi system solidarności, tak że jeśli jeden z nich pozostanie w tyle pod atakiem lwów, pozostali zatrzymują się i wracają, aby pomóc nieszczęsnej osobie. Jeśli są stare, są porzucane przez grupę i stają się bardzo agresywne właśnie dlatego, że wiedzą, że muszą polegać wyłącznie na swoich resztkach sił i zawsze czują się atakowane.

Sekretarz, ptak nosi tę nazwę, ponieważ gryzie, zwłaszcza węże, robi to za pomocą gestów przypominających ruch pisania. Co więcej, biały kołnierzyk i buty z piórami sprawiają, że wygląda jak pracownik.

Kolorystyka zebry wydaje się, że ma to związek z faktem oszukiwania kotów podczas polowania na nie. Lwy wskazują na zwierzę, ale w ruchu są zdezorientowane kolorem i tracą odniesienie, z którego czerpały. Co więcej, zwierzęta te mają zwyczaj stać równolegle i patrzeć w przeciwnych kierunkach, aby mieć pełny widok na otoczenie. Zdarza się też, że śpią na stojąco, żeby szybciej zareagować.

Kolor niebieski jądra niektórych małp jest to sygnał dający do zrozumienia, że są gotowe do kopulacji.

Jest ptak, który buduje gniazda z kilkoma pomieszczeniami, a te mogą ważyć do 50 kg.

ja pytony, po zjedzeniu dik dika lub innego zwierzęcia odpoczywają na drzewach, co jest bardzo niepokojącym elementem dla tych, którzy pod nimi przechodzą.

Impala : samiec ma rogi, samica nie. Pojedynczy samiec dominuje w grupie samic; ci, którzy widzą siebie samych, są przegranymi.

ja dik dik zwykle występują w parach, ponieważ są monogamiczne.

gnu i zebry zwykle widuje się je, jak pasą się razem. Zebra zjada górną część trawy, podczas gdy gnu zjada dolną część: z tego powodu te dwa gatunki często dzielą te same łąki, na których się pasą.

Wchodząc do parku, zaskakuje niektórych kałuże wody pośród tak dużej suszy, spowodowanej niezbyt przepuszczalną glebą i pojawieniem się w niektórych miejscach źródeł. Oznacza to, że istnieje koncentracja i różnorodność zwierząt, którą przewyższamy jedynie w raju, jakim jest Ngorongoro. Będąc pierwszymi ludźmi, których widzimy w tym tanzańskim doświadczeniu, ze zdziwieniem obserwujemy zebry, żyrafy, słonie, antylopy, guźce, antylopy wodne, mangusty, małpy, dik dik, strusie, bawoły, sekretarz ptak i faraon. Zatrzymując się, jesteśmy w stanie uchwycić coś z ich codziennego życia, cechy ich budowy ciała, w prawdziwym filmie, od którego zawsze trudno się oderwać. Ale co jakiś czas trzeba powiedzieć kierowcy, żeby jechał dalej i szukał czegoś innego. W pewnym momencie pojazdy terenowe skupiają się (niezbyt ładny widok), aby rzucić okiem na postać geparda. Zwierzę siedzi daleko i można je łatwo rozpoznać jedynie przez lornetkę lub maksymalne powiększenie aparatu. Pozostajemy tam przez chwilę, rozumiejąc jego ruchy, ale nie ma wiele do zobaczenia, z wyjątkiem emocji związanych z zobaczeniem pierwszego Kota. Lunch odbywa się w strefie odpoczynku, chronionej przed wtargnięciem dzikich zwierząt, doskonale przygotowanej z gorącym jedzeniem wyjętym z pudełka godnego najlepszych pikników. Polowanie wznawiamy zbliżając się do rzeki Tarangire, której istnienie przeczuwamy dzięki obecności brzegów. W korycie rzeki spotykamy prawdziwe stado słoni z pień utknął w piasku: odkryjemy, że woda płynie pod ziemią i tam ją przechwytują. Niektórzy kąpią się w rzadkich kałużach powstałych podczas wynurzania się, inni biorą prysznic, polewając się błotnistą wodą, co jest tym bardziej przydatne do ochrony skóry przed słońcem. Maluchy naśladują swoich rodziców trochę niezręcznie, ale dlatego są sympatyczni. Będąc zwierzęciem zarządzanym matriarchalnie, gdy przywódca stada ogłosi koniec wypoczynku, udają się w przeciwnym kierunku niż my, aby wrócić na sawannę. Niezależnie od aspektu etologicznego, także krajobraz jest fascynujący dzięki płaskowyżowi, z którego w niektórych punktach widok otwiera się na dal. Nawet gdybyśmy nigdy nie przestali obserwować ruchów dzikich zwierząt przed nami, gdy wybije godzina 16:00, musimy wrócić, bo przed nami jeszcze długa droga, aby dostać się do Mto wa Mbu 191 (oznacza rzekę muszek) do noclegu w domku udostępnionym przez Kessy'ego w miejscu obozu Migombani. Poznajemy tutaj Lamka, szefa kuchni, którego dobrą kuchnią zachwycamy się od dzisiejszego wieczoru. Tak naprawdę Lodge oferuje różne poziomy usług: bungalowy z obsługą restauracyjną w wersji premium, pokoje standardowe ze wspólną kuchnią i refektarzem pod betonowym baldachimem, pole namiotowe dla namiotów i kamperów. Znajduje się w mieście i jest dobrze chroniony przed możliwymi włamaniami; atmosfera nadal jest spokojna, po obiedzie idziemy na spacer, nawet jeśli wysadzany drzewami dziedziniec nie jest szczególnie oświetlony, być może także ze względu na nasze oczy, które stopniowo się zamykają.

Nocleg
Twiga Lodge – (Jezioro Manyara)

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.