Miejskie oblicze Kaszgaru
W prefekturze KASHGAR 72% populacji to Ujgurowie, 4% to pasterze kirgiscy lub tadżyccy, reszta to Han. W sumie jest 280 000 mieszkańców. Miasto wznosi się na wysokości 1260 metrów nad poziomem morza pomiędzy masywami Tien Shan na północy (które dzielą baseny Dzungaria i Tarim), Pamirem na wschodzie i Karakorum dalej na południe. To nie przypadek, że Kaszgar oznacza „miejsce spotkań ludzi”. Było to strategiczne centrum karawan na Jedwabnym Szlaku, na skrzyżowaniu szlaków, które granicząc od północy i południa z pustynią Taklamakan, łączyły Chiny z Azją Środkową. Można powiedzieć, że tutaj rozpoczęło się opłynięcie pustyni, które otworzyło się lub zamknęło w Dunhuang. W czasach, gdy kupcy podróżowali Jedwabnym Szlakiem, podróż z Xi'An do Kaszgaru zajmowała co najmniej 5 miesięcy. Prefektura Kaszgar graniczy z 5 krajami, co przyczynia się do zwiększenia jej strategicznego charakteru politycznego. Trzy z tych granic są otwarte (Pakistan, Kirgistan i Tadżykistan), natomiast granice z Indiami i Afganistanem są zamknięte.
Większość populacji to nadal Ujgurowie. W ostatnim czasie nastąpiła imigracja wynosząca 25% Han. Po przejęciu władzy w latach 50. XX w. byli to głównie więźniowie zesłani na zesłanie. Mieszkali tu w izolacji i zmuszani byli do ciężkiej pracy, ale mimo to mogli swobodnie przemieszczać się po okolicy. Innych zachęcano, a biorąc pod uwagę warunki życia i środowiska, tych, którzy mogli, wrócili tam, skąd przybyli. Obecnie, dzięki pewnemu dobrostanowi, który osiągnął ten punkt, przybywający mogą znaleźć bardziej sprzyjające środowisko. Latem jest zawsze bardzo gorąco, a zimą zimno, ale ogólnie warunki są do zaakceptowania. Rząd centralny poczynił znaczne inwestycje, budując autostradę w 2007 r. i próbując uprzemysłowić obszar. Błędem było nie wzięcie pod uwagę, że jest to oaza i że zasoby są ograniczone. Przede wszystkim woda: w Kaszgarze rocznie spada 15 mm deszczu, dlatego cała woda musi docierać strumieniami z gór lub z podziemi. To może być dużo, ale nie wytrzyma niepohamowanej industrializacji. Po drugie, wyczerpują się zasoby żywności: przekształcanie gruntów rolnych w grunty przemysłowe powoduje zmniejszenie i tak już ograniczonych żyznych gruntów, co skutkuje zmniejszeniem zbiorów, a także wzrostem cen artykułów spożywczych, w niektórych przypadkach nawet trzykrotnym.
Niedaleko centrum, przed dużym placem stoi tzw Pomnik Mao. W Chinach pozostało ich niewiele i wydaje się to niemal żartem dla Ujgurów, którzy mszczą się, mówiąc, że używa się go do ustawiania skupisk gołębi. Gołębie, które lekceważąco zostawiają swoją pamięć na czapce Wielkiego Sternika.
Wieczór w Kaszgarze
Z naszymi wskazówkami to robimy zwiedzanie bazaru które częściowo widzieliśmy już sami zeszłej nocy. Tak naprawdę wczoraj nawarstwiliśmy się pytaniami, a dziś szukamy odpowiedzi. To zaskakujące, widzieć tak wielu praktyki stomatologiczne, które prezentują się jako sklepy z bezpośrednim dostępem do fotela. W tym niemal mylą się z wszechobecnymi fryzjerami. Chociaż Prorok zalecił higienę osobistą, tutaj wydaje się, że nie są one zbyt pilne i w konsekwencji przynoszą dentystom dużo pracy. Widzimy także swego rodzaju cewniki wyrzeźbione z drewna dla dzieci, które są zabandażowane i zmuszane do utrzymywania pozycji w nocy. Szczególną rzeczą, która wprawia nas co najmniej w zakłopotanie, jest widok dzieci z odsłoniętymi pośladkami w ramionach rodziców. Alternatywa dla pieluch. Na rynku wystawiono bogów małe suszone węże jako lekarstwo, suszone nietoperze czy żółwie służą jedynie jako atrakcja.
Historyczne centrum przechodzi całkowitą przemianę: stare domy są wyburzane, aby zrobić miejsce nowym. Wcześniej domy budowano z ziemi zmieszanej ze słomą, obecnie z betonu lub cegły z okładziną nawiązującą do tradycji ujgurskiej. Na szczęście styl pozostaje poprzedni, a wpływ powinien być minimalny. Zaskakująca jest współczesność tych remontów: wydaje się, że wszystko trzeba jednocześnie zburzyć i odbudować. Wszędzie widać place budowy i gruz. Można odnieść wrażenie, że stoimy przed kolejnym etapem czyli trzęsienie ziemi. Być może trzęsienie ziemi wydarzyło się naprawdę, a jego epicentrum znajdowało się w Pekinie. Po raz kolejny rząd wymaga od nas remontu domów, oferując zachęty sięgające nawet 60/70%, ale ci, którzy nie mają dostępności pozostałej części, mogą sprzedawać tylko głodnym spekulantom. Cena za metr kwadratowy wynosi około 10/12 Mn/¥. W temacie ekscesów budowlanych poznaliśmy przypadek właściciela hutongu w Pekinie, który odmówił sprzedaży swojej nieruchomości w celu wyburzenia w celu zrobienia miejsca pod zabudowę, zamiast tego zlecił wybudowanie domu na innym budynku wśród drapaczy chmur. Zwykle władze nie wahają się kontynuować, ale w niektórych przypadkach spełniają prośby wraz z prezentem.
Wchodzimy do warsztatu rzemieślniczego Skrzypce ujgurskie i poznajmy szczegóły wykończenia. Tylko do dekoracji zewnętrzne, potrzeba od 3 do 25 dni pracy na wstawienie czarnych kwadratów pochodzących z rogów wołowych i innych dla koloru białego w drobno ciętym materiale.
Kolejną perełką kaszgarskiego rzemiosła jest konstrukcja słynnych scyzoryków. Jednak rynek tych narzędzi kurczy się ze względu na zakaz zabierania ich na pokład samolotów (wydaje się, że nie jest to możliwe nawet w bagażu rejestrowanym). Z drugiej strony, ze względu na trudności, jakie napotykają odwiedzając takie kraje, jak Pakistan czy Afganistan, handlarze importują dywany, które sprzedają w tym spokojniejszym miejscu.
Po jednej stronie rynku widać wielu stłoczonych mężczyzn: są to robotnicy, którzy zakończyli sezon na polach (zwłaszcza przy uprawach bawełny) i przyjeżdżają do miasta szukać pracy dziennej. W tej części placu znajduje się prowizoryczny urząd pracy, w którym, jeśli wszystko pójdzie dobrze, zatrudniani są na kilka dni jako murarze. Ponieważ zakaz zgromadzeń obowiązuje, aby uniknąć zamieszek, które miały już miejsce w przeszłości, policja zamierza pertraktować w celu rozproszenia gęstej grupy oczekujących. Wysokie bezrobocie wyśmiewane jest nawet przez zakaz przebywania w danym punkcie w celu poszukiwania pracy.
Tradycje i duchowość
Przejdźmy do Meczet Id Kah. Jest największy w Chinach, może pomieścić 20 000 osób i prawie na pewno jest najaktywniejsza w kraju. Zbudowany w 1442 roku przez Saqsiz Mirza w miejscu, gdzie pochowano jego rodziców. Nie mogąc dotrzeć do Mekki z powodu przeszkody stworzonej przez Persów, pieniądze przeznaczył na budowę meczetu. Wezwanie do modlitwy można usłyszeć także w centrum miasta, co jest rzadkim dźwiękiem w Chinach. Kilka dni temu, aby uczcić zakończenie Ramadanu, przed meczetem zgromadziło się ponad 60 000 ludzi. Tutaj też obecnie trwają prace i zaskakującym jest zobaczyć murarzy Han w tym miejscu, w którym logiczniej byłoby zobaczyć Ujgurów.
Islam, który tu panuje, jest tolerancyjny i prawdą jest, że na ulicach można spotkać zarówno kobiety w burkach, jak i dziewczyny w minispódniczkach. Są zorientowani na sunnitów i sofitów, co czyni ich mniej skłonnymi do fundamentalizmu.
Jednocześnie Chiny są zainteresowane całkowitym kontrolowaniem regionu, nie dopuszczając do najmniejszego sprzeciwu lub sprzeciwu. Pomijając położenie geograficzne, które łączy południową granicę Xinjiangu z północną granicą Tybetu, irredentyzm ujgurski spowodowałby jedynie drugą granicę, czego konsekwencje są trudne do wyobrażenia. Pomimo różnych historii i założeń oraz bardzo odległych od siebie religii, oba regiony tworzą ogromne rozszerzenie i skrywają podziemne bogactwa, z których Chiny zaczynają czerpać. Wreszcie, mimo że są to obszary w większości niedostępne, stanowią zawór bezpieczeństwa dla emigracji dla przeludnionych wewnętrznych Chin.
W niedzielę ludność Kaszgaru wzrosła o 50 000 osób pochodzących z okolic na niedzielny bazar. Tysiące rolników z wozami i owcami przyjeżdżają ze wsi na wielkie wydarzenie. W rzeczywistości istnieją dwa rynki: najciekawszy jest z pewnością targ bydła, który odbywa się wokół Aizilaiti Lu, na wschód od rzeki Tuman.
Pasterze lub handlarze przybywają około 10:30 czasu lokalnego. Kiedy dojeżdżamy na miejsce, targowisko jest już przygotowane zgodnie z zamówieniem, ale w kolejce do wjazdu wciąż ustawiają się inne ciężarówki wypełnione żywym inwentarzem: wzdłuż obwodu kioski kto gotuje, na terenie wystawy w pierwszej kolejności odnajduje się bydło, stąd owce i kozy. W stronę dna osły, jak i pojedynczy wielbłąd. Dziwne jest widzieć owce ustawione w szeregu po jednej i drugiej stronie liny. Istnieją trzy rodzaje jagnięciny: jagnięce z północnego Xinjiangu i górskie, których wartość wynosi około 800 jenów, oraz jagnięta miejskie, które są sprzedawane za 1000/1200 jenów. Są to zwierzęta w wieku około roku i wszystkie zakupione trafiają na ubój, z wyjątkiem tych najmłodszych, które kupuje się wiosną i zabiera do hodowli w góry. Ponieważ cena podlega wahaniom, jeśli rolnicy nie są zadowoleni, wracają w kolejnych tygodniach w nadziei, że uda im się zrobić coś więcej.
Targ odbywający się w mieście (nie ten codzienny w historycznym centrum) stracił obecnie wiele na znaczeniu z powodu inwazji chińskich produktów. Jednak pozostaje interesujący ze względu na swój rozmiar (w pewnym sensie miasto w mieście) i dla różnorodności towary na wystawie. ja kioski to sprzedają tkaniny, dywany i le nieuniknione przyprawy są szczególnie piękne, ponieważ są bogato kolorowe. Z drugiej strony uwagę przyciągają sklepy prezentujące sprzęt AGD, który optycznie stanowi realny kontrast w stosunku do reszty rynku.
Po oszczędnym lunchu w znakomitej ujgurskiej restauracji udajemy się na lotnisko, aby rozpocząć serię lotów, które zabiorą nas z powrotem do Mediolanu. Ale nie wcześniej niż zobaczenie największego Ujgurski cmentarz. Znajduje się wzdłuż ulicy i stanowi dla nas okazję do pożegnania się z tym społeczeństwem. Zwykle nie ma tam napisów z nazwiskami ani datami, ponieważ członkowie rodziny bardzo dobrze pamiętają, gdzie znajdują się groby ich bliskich: po piątkowych modlitwach muzułmanie muszą udać się na cmentarz z garścią pszenicy lub kukurydzy na pamiątkę zmarłych. Kolejnym elementem odróżniającym ich od Chińczyków jest brak przesądów czy przesądów, co wpływa również na ich aspekty religijne. Wygląda na to, że Chińczycy potrzebują bożków, a nie Boga.
Choć małe, lotnisko jest nowoczesne i funkcjonalne, szczególnie biorąc pod uwagę peryferyjne położenie Kaszgaru. I to właśnie stąd, w sercu Azji Środkowej, to się dzieje żegnamy się z tą kulturą tak stary, jak dumny jest powrót do Pekinu przez Urumqi po prawie 5 godzinach lotu. Głośno i wyraźnie czuliśmy, że jesteśmy daleko od stolicy. Kto wie, czy za kilka lat nadal będzie tak samo?
Lot z Kaszgaru do Urumqi (CZ6806 - 14:50-16:30) i dalej do Pekinu (CZ6909 - 20:00-23:25)


























