Jebel Akhdar i Nizwa

Day 4

Jebel Akhdar i Nizwa

17/02/2020

Najbardziej tradycyjny Oman, w którym wydaje się, że czas się nie poruszył

17/02/2020 1 galleries 0 Maps

Jebel Akhdar

Jebel Akhdar

Piaski Sharqiya (Bidiyah/Wahiba Piaski). Jest to obszar podłużnych wydm o długości 200 km i szerokości 100 km, rozciągający się na południe od wschodnich Hadżarów po Morze Arabskie.
Wschód słońca na pustyni często nie wywołuje takiego samego wrażenia magii jak zachód słońca. Wilgoć (pojazd terenowy pokryty jest rosą) odparowuje i tworzy mgłę, która odbiera przejrzystość horyzontu, dzięki czemu kula wychodząc z linii podziału piasku i nieba oświetla krajobraz w inny sposób, łagodząc chromatyczność, której można by się spodziewać. Wschód słońca przewidywany jest krótko po 6:00, około dwadzieścia minut później opuszczamy bungalow i od razu kierujemy się na wydmy, aby zobaczyć przedstawienie. W rzeczywistości wschód jest oświetlony i wlewa swoje ciepłe kolory do tego, co nas otacza, ale nie jest to nic porównywalnego z zachodem słońca zeszłej nocy. Piasek ma mniej drobną ziarnistość niż pustynie spotykane w przeszłości, ale towarzyszyła mu cisza miękkie krzywizny ciągnięte przez wiatr na wydmach, wyrażają chwilę absolutnego piękna. Niektórzy rośliny ledwo przeżywają, a ich korzenie zapadają się w piasek; drewniane szkielety, pokazują, jak trudne jest życie w tych częściach. Można się jednak zastanawiać, jak takie życie mogło wykiełkować w tak nieprzyjaznym środowisku. Znak, że natura próbuje się zakorzenić i dostosować do każdych warunków. Czas mija, rozglądamy się dookoła podziwiając panorama zawsze taki sam, ale zawsze inny; w pewnym momencie przypominamy sobie, że nadszedł czas, aby podnieść ślady zatarte przez wiatr, wrócić do obozu, zamknąć torby, zjeść śniadanie i rozpocząć dzień o 8.30.
Do drogi asfaltowej dojeżdżamy bez problemów jadąc drogą gruntową, w większości piaszczystą. Stąd wracamy do Al Kamil i próbujemy trasy terenowej, systemy nawigacyjne znajdują skrót i już po chwili wracamy do wczorajszego punktu wyjścia. Do miasta piękną drogą dotrzemy w około piętnaście minut, stąd ponownie kierujemy się autostradą 23 w kierunku Ibra, po drugiej stronie zupełnie nowej autostrady, w niektórych miejscach wciąż w budowie. Po dotarciu do miasta zatrzymujemy się na krótką wizytę na lokalnym suku, cichym i pełnym ciekawych towarów, gdzie przed sklepem mięsnym stoi sklep mięsny. głowa wielbłąda, makabryczne nawiązanie do rodzaju mięsa sprzedawanego w środku. Nie jest to prawdziwy rynek, a raczej obszar z równoległymi ulicami, po bokach których znajdują się tzw sklepy. Nawigatorzy radzą w tym miejscu skręcić ostro na północ w drogę 27, a następnie 15 niemal w przeciwnym kierunku, aby nie poddawać się na autostradzie. Zamiast tego jedziemy ponownie drogą ekspresową Sharqiya przez około czterdzieści kilometrów, zjeżdżamy w kierunku południowym w kierunku Lizq i (nie dojeżdżając do Sinaw) stąd dobrymi drogami drugorzędnymi, którymi możemy jechać z prędkością 80 km/h lub nawet większą, docieramy do kolejnej, którą jedziemy w kierunku północnym, w środku tego omańskiego kraju: znajdujemy się w obszarze wiejskich wiosek, gdzie wśród niskich dachów wznoszą się minarety, prawdziwy Oman nadal żyje przywiązany do swojego starożytnego sposobu życia z którego co jakiś czas z głośników wydobywa się głos muezzina zachęcającego do modlitwy. Jest to śpiew, który dobrze wpisuje się w krajobraz, podczas gdy mężczyźni i kobiety z typowego czarnego opactwa kontynuują swoje czynności beztrosko, jakby było tłem. Krajobraz przeplata się z obszarami jałowej i suchej pustyni z zielonymi dnami dolin, w których spokojnie pasą się kozy i owce, którym od czasu do czasu towarzyszy dromader lub osioł, co udowadnia, że ​​jeśli ziemia jest nawadniana, może wytworzyć roślinność, łącznie z ogrodzonymi ogrodami warzywnymi. Należy się spodziewać, że w ciągu kilku miesięcy cała dzika zieleń niezmiennie przybierze żółtawe zabarwienie przez cały ciepły sezon, a być może i później. Szybki lunch ze świeżo wyciśniętym sokiem owocowym i lodami odświeży nas na kilka chwil od upału równin.

Ibra
Wschód słońca w piaskach Sharqiya
Złote wydmy rozciągają się pod czystym pustynnym niebem.

Przed dotarciem do Nizwy skręcamy w prawo i idziemy wzdłuż ul Jebel Akhdar i sięgnąć Sajk. To ciekawe doświadczenie: zaczynając od 400 metrów musimy dotrzeć na wygodny płaskowyż na wysokości 2000 metrów nad poziomem morza, pokonując wyjątkowo niedostępny obszar i w tym celu zbudowano autostradę bez oszczędzania energii fizycznej i finansowej. Niemniej jednak ryzyko pozostaje i na początku znajduje się policyjny punkt poboru opłat, który sprawdza pojazdy, w górę mogą wjechać tylko samochody z napędem 4x4 i włączonym napędem na wszystkie koła. Dobrze wyposażone centrum dla zwiedzających udziela informacji zarówno na temat trasy, jak i atrakcji danego miejsca. Wyruszyliśmy więc z niezbędną ostrożnością na tę arterię, szeroką i dobrze asfaltowaną, której nachylenie jest stałe, nawet jeśli nigdy nie ustępuje, z wyjątkiem sporadycznych wzlotów i upadków. To będzie fascynujące 30 km, podczas których człowiekowi udało się oswoić dzikie i wrogie środowisko, aby dotrzeć do miasteczka Sayq. Odkrywamy tu miasto placu budowy, w wielkiej przemianie: wszędzie dźwigi i ciężarówki, buduje się je w bezsensowny, a nawet niezrozumiały sposób. Oczywiście na wysokości 2000 metrów lato jest mniej gorące (w tej chwili mamy 32° poniżej w porównaniu do 19° na płaskowyżu), ale jesteśmy daleko od świata i trudno zrozumieć prawdziwe powody, dla których warto tam mieszkać, bo mimo że jest piękne, z pewnością nie jest to miejsce na wakacje. Być może tak się stanie, biorąc pod uwagę dużą liczbę otwieranych hoteli z najwyższej półki. Roślinność nie jest bujna, strome i gąbczaste ściany schodzą z otaczających gór, nieporównywalne nawet z naszą koncepcją alp. Podchodzimy na skraj płaskowyżu, żeby zrobić kilka zdjęć i podziwiać to, co przed nami wyłania się, godne uwagi. W poszukiwaniu punktu, z którego będzie najlepszy widok, skręcimy w drugorzędną drogę, której stromość kiedy wrzucisz bieg wsteczny, aby wjechać na górę. Kilka podartych opon na nawierzchni mówi nam, że potrzebne są mocne pojazdy: samochód przed nami wpada w poślizg, aby nabrać rozpędu i udaje mu się podjechać. Zastanawiamy się tylko, co by było, gdyby nie dostała się na sam szczyt. Faktycznie droga wznosi się do tego stopnia, że ​​maskę widzimy niemal pionowo i w pewnym momencie mamy wrażenie, że auto przewróci się do tyłu. Oczywiście to tylko wrażenie i Pajero w pełni spełni swój obowiązek, ale dla tych z nas, którzy nie są przyzwyczajeni do niektórych dróg, z pewnością pojawi się odrobina zachwytu. Z pozycji tuż nad Punkt widzenia Diany (Księżniczka przyjechała tu z wizytą) podziwiamy piękny krajobraz, z pustką, która otwiera się przed nami, wioska tuż pod nami ze wspaniałością dobrze zagospodarowane tarasy, plama zieleni w ponurości. Udajemy się ponownie na drugą stronę, aby mieć widok także na przeciwną stronę i tutaj widzimy Powiedz z góry odkrywamy, że budują od podstaw nową dzielnicę i komisariat policji, którego mur obwodowy nie może być mniejszy niż kilometr, w zdecydowanie spokojnym kraju, w którym wskaźniki przestępczości są prawie zerowe.
Spodziewaliśmy się, że gdy wrócimy z miasta, które stawiało wielkie kroki w przyszłość, zastaniemy wychudzonych pasterzy zajętych opieką nad swoimi owcami. Na koniec przez co najmniej pół godziny stawiamy czoła zjazdowi z zachowaniem ostrożności, hamując silnikiem i lekko dotykając hamulców, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale prawdziwymi bohaterami są kierowcy ciężarówek, którzy pokonują drogę z ogromnymi ładunkami, niemal przeciwstawiając się prawom grawitacji. Jednakże jesteśmy 180 km od Maskatu i wnioskujemy, że mogłoby to pomóc tym, którzy najbardziej nie tolerują upałów, w przeprowadzce i stworzeniu społeczności na dużych wysokościach. Roślinność pozostaje jałowa nawet na najwyższych obszarach. 

Historyczna twierdza oświetlona nocą złotymi barwami.

Miejskie oblicze Jebel Akhdar

Za kilka kilometrów jesteśmy Nizwa, natomiast cienie wydłużają się na już ciepłych kolorach fortu i murach otaczających suk. Nizwa to jedno z najpiękniejszych miast w kraju, dobrze odrestaurowane i częściowo otoczone wysokimi murami ze starożytną bramą prowadzącą na duży plac. Ma długą historię bycia miastem konserwatywnym do tego stopnia, że ​​nadal postrzega je jako twierdzę tradycji: nieliczne kobiety, które widzisz, ubierają się wyłącznie na czarno i z welonem zakrywającym głowy. Historyczne centrum skupia się wokół meczet i in silny, ta ostatnia charakteryzuje się dużą okrągłą wieżą, wieżą Bin Seif z 1650 roku, z której można podziwiać piękną panoramę. Turystów można zobaczyć spacerujących małe sklepy i najciekawsze obszary suku, otoczone murami, w których otwierają się artystyczne drewniane drzwi. Jest on podzielony pomiędzy przyprawy z ciała, z ryba, antyki i kozy (obecne tylko rano). Wszystko to składa się na dobrze zorganizowany wizerunek, mający na celu oddzielenie poszczególnych czynności, a także ochronę ich ze względów zdrowotnych i higienicznych.
Kolejny krótki odcinek podczas słońce znika za górami Hadżar i dojeżdżamy na obrzeża Bahla, gdzie zasiadamy w hotelu, by zaraz po nim wyruszyć, korzystając z najlepszego momentu na wykonanie zdjęć. Faktycznie, dużo Bahla to Jabrin (zdjęcie) (9 km dalej) szczyci się pięknymi fortami, pierwszy bardziej nadaje się do działań obronnych, natomiast położenie drugiego sugeruje większe przeznaczenie mieszkalne. W Bahla zwiedzamy cichy suk, miasto otoczone było 12-kilometrowym murem, który chronił je przed najazdami, zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest już noc i meczety płoną, wznoszą swoje ogromne ramiona, które są minaretami nieba. Niemal wszędzie duży nacisk kładzie się na nocne oświetlenie miejsc kultu, ale to wydaje nam się szczególnie interesujące, mimo że znajduje się na obrzeżach Bahla. Parkujemy, żeby móc zrobić kilka zdjęć z zewnątrz, kiedy muezin intonuje wezwanie zachęcające do modlitwy: wygląda na to, że się zgodziliśmy i sprawa nabiera znacznego nasilenia. Każda muzyka lub dźwięk staje się znacząca i wzruszająca, jeśli pojawi się we właściwym miejscu i czasie.
Nadeszła pora obiadowa, a my mamy propozycję prostej jemeńskiej restauracji: bezpretensjonalnej, ale z dobrym jedzeniem, w której można zjeść dobry kebab.
A skoro mowa o Jemenie, podczas podróży dowiadujemy się od osób pochodzących z tego kraju, jak krwawa wojna, która od lat go rozdziera, zdaje się zmierzać ku rozwiązaniu. Wydaje się, że zarówno Arabia Saudyjska, jak i Emiraty zdecydowały się zignorować swoje sprawy wewnętrzne w obliczu niepowodzeń, które nastąpiły po buntach szyickich Houthi. Wbrew temu, co wiemy, wydaje się, że oba kraje Zatoki Perskiej chciały wywołać konflikt, broniąc sunnickiej części społeczeństwa. Zawsze biedny kraj wśród bogatych, w ostatnich latach dosłownie upadł na skutek wojny domowej, mimo że może pochwalić się znacznie większą historią i cywilizacją niż wszyscy jego sąsiedzi na Półwyspie Arabskim.

Bahla
Nizwa
Nocleg
Bahla – Bahla Jewel Hotel Apartamenty

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.