Morondawa

Day 2

Morondawa

21/08/2019

Bezpośrednio w kierunku zachodniego wybrzeża: Morondava i Kirindi

Kategoria
21/08/2019 1 galleries 0 Maps
Antananarywa i Rova

Poranek w Morondava

Wyśmienite śniadanie w stylu francusko-malgaskim pozwala dobrze rozpocząć dzień: rodzynki i domowy jogurt wyróżniają się w towarzystwie innych mniej tradycyjnych, ale smacznych dań. To prawda, że ​​nie mamy stref czasowych do przyswojenia, ale latanie to wciąż podróż długodystansowa, a organizm musi się zregenerować. W Tanie planowaliśmy nie zatrzymywać się długo, więc dzisiaj jest jedyna okazja, podczas której mamy kilka godzin na szybką wycieczkę w górę i w dół wyznaczającymi ją wzgórzami. Wchodzimy prosto wysoka ville, następnie do Pałacu Królowej, który spłonął w 1985 r., obecnie w trakcie powolnej odbudowy: można go zwiedzać, nawet jeśli po pożarze niewiele zostało do zobaczenia w środku. Przechodzimy przed Ministerstwem Obrony Narodowej Katedra Andohalo oraz do najstarszego kościoła protestanckiego w stolicy. W mieście panuje podekscytowanie, trwają prace porządkowe i porządkowe w związku ze zbliżającym się przyjazdem Papieża, zaplanowanym na dzień naszego wyjazdu. The Jezioro Anosy położony u podnóża historycznego centrum byłby doskonałą strefą relaksu, pod warunkiem utrzymania porządku i minimalnej czystości. Mijamy stadion, na którym gra Barea, reprezentacja piłkarska, która kilka miesięcy temu dotarła do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki. Madagaskar wziął udział w turnieju po raz pierwszy i osiągnięcie tak dobrego wyniku doprowadziło do wielkiego momentu narodowej spójności, której kraj tak bardzo potrzebuje. Kiedy gracze wrócili, ruch został zablokowany wśród ogólnej radości. Nie są profesjonalistami, z wyjątkiem tych, którzy grają we francuskiej lub belgijskiej drugiej lidze. Jedynym sportem, w którym Madagaskar zdobył mistrzostwo świata, była gra w kręgle, a dokładniej w petankę. Ewidentnie dziedzictwo w stylu francuskim, które z biegiem czasu można zaobserwować praktycznie wszędzie: w końcu sprzęt nie zajmuje dużo, a jeśli pole nie jest zbyt płaskie, gra staje się jeszcze bardziej ekscytująca. Kolejnym sportem, w którym Madagaskar jest silny, jest rugby, ale w tym przypadku nie na światowym poziomie.
W Tanà energia jest produkowana głównie dzięki elektrowniom wodnym okolicznych zapór, jednak przerwy w dostawie prądu lub planowane limity nie są rzadkością.
Idąc dalej alejami, dotrzesz do serca popularnych obszarów, usianych wzdłuż drogi targowiskami, a nieco dalej do pierwszego pola ryżowe podczas których nierzadko można zobaczyć rolników zanurzonych po kolana w wodzie, gdy usuwają trawę. Wszystko to na terenach, na których w naszych miastach zlokalizowane są strefy przemysłowe: trudno nie wyrazić w tej kwestii niesprzecznego stanowiska. Nieco dalej robotnicy chcący zbudować odcinek drogi wyposażeni są w szczotki z białą i czerwoną farbą, a na miejscu powstają drewniane tablice sygnalizujące odstępstwo. Jest wiele zawodów, często sponsorowanych przez Chińczyków. Jedziemy dalej w stronę lotniska Ivato, wzdłuż pól ryżowych, które można określić jako niemal miejskie. Kontekst jest pracochłonny, ludzie są zajęci na wsi lub na rynkach. Biedę można dostrzec nawet zza szyby samochodu. Niektóre drogi prowadzące na lotnisko są już zamknięte w związku z przyjazdem Papieża.
Lot TNR – MOQ 12:20 – 13:20
Z skok powietrzny dotrzemy za godzinę Morondawa, leżące wzdłuż suchego wybrzeża, które otwiera się na Kanał Mozambicki. Krajobraz wzdłuż trasy jest również suchy i płaski, z klasycznym czerwonawym kolorem, który wyróżnia ten kraj. W mieście jest 29 stopni, co jest więcej niż akceptowalnym kontekstem. Poznajmy kierowcę/przewodnika (Huby), który będzie nam towarzyszył z nienaganną sprawnością przez kilka kolejnych dni i nie tylko. Nasza ciekawość będzie go bombardować pytaniami, pytaniami o to, dlaczego, zupełnie jakbyśmy byli dziećmi próbującymi zrozumieć ten świat. Jedyna różnica jest taka, że ​​nie jesteśmy dziećmi, ale wola zrozumienia Madagaskaru jest silna i Huby okaże się istotnym wkładem, kluczem do odkrycia duszy tego kraju. 

Łodzie pływają po plaży Morondava na Madagaskarze.
Morondawa
Allée des Baobabs

Dojazd do Morondawa

Jesteśmy nad morzem, siedząc przy stole w małej restauracji z widokiem na rybaków przybywających z dnia na morzu, korzystamy z okazji i pierwszego lunchu z grillowaną rybą i ravitoto zebu (typowe lokalne danie mięsne doprawiane pesto z liści manioku), zaraz potem jadąc samochodem 4x4 przez kilka godzin na północ w kierunku rezerwatu Marofandilia. Przekraczamy Allée des Baobabs które będziemy mieli okazję podziwiać jutro wieczorem o zachodzie słońca, mamy pierwsze spotkanie z niezliczoną liczbą żebrzących dzieci (temat szerzej omawiamy w części ogólnej), z których wiele ma typowy wystający brzuch, jednoznaczny znak niedożywienia, właśnie w najbardziej turystycznym rejonie kraju; dorośli spacerują drogą, zabierając ze sobą to, co udało im się zebrać w lesie, trochę gałęzi i trochę chrustu do rozpalenia ogniska; nie jesteśmy pewni, co mogą dzisiaj przygotować na kolację. Jesteśmy u początków cywilizacji, kiedy zbieracze polegali wyłącznie na tym, co była w stanie zaoferować im otaczająca przyroda. Kiedy zobaczymy spalanie lasów zgodnie z prastarą techniką spalania i cięcia, czyli debbio w języku włoskim, w celu uzyskania nowych obszarów uprawnych, będziemy mieli ostateczne potwierdzenie tej koncepcji. Nie chodzi tu o rozważanie kwestii środowiskowych, ale o ustalenie poziomu rozwoju ludzkiego osiągniętego przez lokalną ludność. W zasadzie palenie jest zabronione, jednak ludzie nadal praktykują bezpieczną praktykę bezkarności i motywują ją pilne powody. Le kobiety mają zakryte twarze z błota, które odkryjemy, to krem otrzymywany przez wyciskanie kory drzewa i służący do zmiękczania skóry. Samochody są rzadkością, najczęściej spotykamy pieszych, a potem ludzi na rowerach lub mozolnie ciągnących pousse pousse w kurzu, natomiast kobiety chodzą wzdłuż drogi z miską na głowie ze świeżo wypranymi w rzece ubraniami: sztuka utrzymać na głowie ciężki i nieporęczny przedmiot z taką równowagą. Las jest suchy, my jesteśmy w tropikalnym lesie liściastym i mamy porę suchą, którą moglibyśmy nazwać zimą, kiedy wszystko odpoczywa. 
Rząd stworzył bogów studnie na tym obszarze jest tak uboga w wodę, której pobór kosztuje 300 ariary (7 eurocentów) za piętnastolitrowy kosz. Do spożycia przez rodzinę potrzeba około 5 pojemników dziennie, a niewielu może sobie pozwolić na taki wydatek. Życie toczy się wzdłuż drogi, dom traktowany jest jedynie jako miejsce do spania i przez to ma mniejsze znaczenie. 

Obóz Amoureux

Obóz Amoureux

Na terenie całego kraju zobaczymy kopalnie węgla drzewnego, w których mieszkańcy spalają drewno pod warstwą ziemi, aby uzyskać lekki i łatwy w transporcie węgiel. Niemal wszędzie widać unoszące się małe słupy dymu, któremu towarzyszy typowy gryzący zapach. 
Z pewnymi wstrząsami spowodowanymi licznymi dziurami docieramy do domu Obóz Amoureux, nazwany na cześć dwóch baobabów ( Baobab miłosny) splecione w gigantycznym uścisku. Namiot jest duży i przylega do niego ceglana łazienka, w tym sensie, że jest tylko ściana działowa, a toaleta znajduje się z bezpośrednim widokiem na las. Ale nie jesteśmy w centrum miasta, więc bardziej bierzemy pod uwagę lemury niż wyrzuty sumienia. Woda spływająca do zlewu gromadzona jest w pojemniku znajdującym się tuż nad nią, dlatego należy ją wykorzystywać z jak największą oszczędnością. Obóz położony jest w lesie, który jest ogołocony w porze suchej. Wyróżniają się baobaby i rośliny zimozielone, na przemian z ogromnymi i nitkowatymi pniami, a wszystkie zbudowane są tak, aby dzielić się niewielką ilością dostępnej wody. W ciągu kilku godzin przenieśliśmy się z chaosu stolicy do tego odległego zakątka spokoju. Niezły postęp, który doceniamy jeszcze bardziej, gdy tylko zapadnie zmrok, obserwując otaczającą nas nocną przyrodę. Z lokalnym przewodnikiem eksplorujemy ścieżki prowadzące w głąb lasu, nawiązując pierwsze kontakty z fauną Madagaskaru. Biorąc pod uwagę czas, pierwsi się spotykają nocne lemury, małe i nieuchwytne, czasem przypominające myszy. Są to Madame Berthe, Sporting Lemur i kilka innych gatunków. Spotykamy także ptaki, niektóre gady, pająki (niektóre trujące, które gniazdują pod korą suchych drzew) oraz nory, w których śpią w tym okresie boa, odkrywając, jak szczególnie las ożywa, gdy zapada warstwa ciemności. 
Na Madagaskarze można zaobserwować trzy rodzaje lasów: ciernisty w południowej części, liściasty w zachodniej części oraz tropikalny deszczowy na północy i wschodzie.
Wracamy do obóz na kolację, podaną z nieoczekiwaną starannością w porównaniu z kontekstem, w którym się znajdujemy.

Nocleg
Obóz Amoureux – MAROFANDILIA

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.