Kioto II

Day 9

Kioto II

08/05/2025

Miasto tysiąca świątyń i wiele więcej

Kategoria
08/05/2025 1 galleries 0 Maps
Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Kioto i transport publiczny

Metro w Kioto

Intensywny dzień, w całości poświęcony zwiedzaniu Kioto. Najpierw jednak – około 7.30 – ruszamy metrem z hotelu zlokalizowanego w centrum-południe, czyli wygodniej niż to, co widzieliśmy wczoraj, w kierunku nowej lokalizacji, w której będziemy spać przez dwie noce, kilka kroków od centralnej dzielnicy Gion, tętniącej życiem i ciekawej, a także dogodnej dla komunikacji miejskiej. To hostel jakiego jeszcze nie widzieliśmy, który śmiało można określić mianem hostelu pięciogwiazdkowego. Oprócz nienagannej obsługi wszystko jest czyste, cisza gwarantowana, a wieczorem za kilkaset jenów będziemy mogli w całkowitym spokoju zrobić pralko-suszarkę.

Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Świątynia buddyjska Arashiyama i Otagi

Świątynia buddyjska Otagi

Za 1100 lat (ok. 7 €) kupujemy bilet okresowy ważny cały dzień na komunikację miejską; następnie linia JR Rail, w której rozpoczynamy codzienną eksplorację Las Arashiyama, słynny las bambusowy, gdzie wiją się brukowane ścieżki, wzdłuż których biegną plantacje tych cienkich i bardzo wysokich drzew, wywołując zadziwienie, jak udaje im się mieć tak dużą elastyczność i nie łamać się pod podmuchami wiatru; rzeczywiście, brzmieć jak instrument, gdy powieje go wiatr. Są ludzie, ale cisza panuje nawet gdy miasto jest bardzo blisko. Dzień jest wspaniały i postanawiamy dotrzeć do kolejnego celu, tj Świątynia buddyjska Otagi, z półgodzinnym spacerem wąskimi uliczkami otoczonymi willami i lasami. Tuż na zboczach jednego z nich znajduje się nasza świątynia, której charakterystyczną cechą jest obecność niezliczonych kamiennych postaci przypominających mnichów, których wyraz twarzy różni się od siebie, a czasem w określonych pozach. Fakt, że wiele z nich jest częściowo porośniętych mchem, czyni je zupełnie wyjątkowymi pod wpływem światła słonecznego przesączającego się przez gęstą roślinność.

Jesteśmy na peryferiach, przy wyjściu czekamy około dziesięciu minut na autobus jadący i zwiedzający Kinkaku-ji (Złoty Pawilon), jedna z najcenniejszych i oczywiście obleganych przez turystów świątyń w Kioto. Położone także na pagórkowatym terenie, w pobliżu brzegów małego jeziora, na którego brzegach pięknie prezentują się kwitnące irysy, wygląda jak złoty klejnot (powłoka jest naprawdę z płatka złota, uzyskana dzięki bardzo wyrafinowanemu rzemiosłu mającemu na celu zmniejszenie warstwy znacznie poniżej milimetra) świecącego pomiędzy wodą a czystym niebem.

Rozkład jazdy wymagałby przerwy na lunch, ale czas w Kioto jest bardziej tyrański niż panujący tu przez stulecia cesarze: tuż za pawilonem natrafiamy na mały sklepik, który produkuje świeże bułeczki z ciasta kruchego nadziewane czekoladą. Upał i apetyt radzą nam, abyśmy bisowali bez zasypywania palącego uczucia głodu, które nas atakuje. Chociaż lubimy je, siedząc na ławce, niedaleko widzimy dwóch operatorów zajętych koszeniem brzegów trawy wzdłuż drogi: jest ich dwóch, ponieważ podczas gdy pierwszy obsługuje kosę spalinową, drugi podtrzymuje osłonę z pleksiglasu, aby zapobiec przedostawaniu się kamieni na drogę.

Sieć autobusów miejskich jest równie wydajna jak reszta kraju i pozwala zobaczyć przekrój społeczeństwa w jego codziennym życiu. W pobliżu najbardziej ruchliwych przystanków jesteśmy świadkami wytężonej pracy wolontariuszy (a może i nie), których celem jest skierowanie pasażerów do oddzielnych kolejek po dwie osoby, w zależności od autobusu, którym mają jechać. Kiedy widzą, że pojazd jest pełny, wszyscy zatrzymują się bez pchania, drzwi się zamykają i cierpliwie czekają na następny pojazd. A skoro mowa o autobusach miejskich, kierowcy dbają o zarządzanie pod każdym względem: ubrani w nienaganny biały mundur, czapkę i rękawiczki, mają mikrofon, za pomocą którego ogłaszają przystanki, ostrzegają, gdy autobus ma odjechać i dziękują, pozdrawiając każdą osobę, gdy wysiada. Na pokładzie przystanki sygnalizowane są z wyprzedzeniem podświetlanymi tablicami, zrozumiałymi także dla obcokrajowców; w miarę zbliżania się przystanku, bez tłoczenia się, pasażerowie podchodzą do drzwi wejściowych i okazują kartę lub płacą gotówką, wrzucając pieniądze (bez kart) do specjalnego automatu znajdującego się obok kierowcy, tuż przed drzwiami. Wychodząc, witają kierowcę w atmosferze maksymalnej harmonii i wzajemnego szacunku: Nie trzeba dodawać, że nawet jeśli dobrze się przyjrzysz, nie znajdziesz na ziemi ani kawałka śmiecia.

Złota świątynia Kinkaku-ji świeci nad wodą w zielonym krajobrazie.

Następnym przystankiem jest Nijo-jo, zamek otoczony dużą fosą, wzdłuż której spokojnie stoi czapla; masywne kamienne bastiony symbolizują władzę szogunów, wzniesione również w celu pokazania ich wyższości nad samym cesarzem, którego rezydencja znajduje się w niewielkiej odległości. Będąc mniejszą kopią Himeji postanawiamy obejrzeć ją jedynie z zewnątrz i podążać pieszo bezpośrednio pod palącym słońcem w kierunku Pałac Cesarski. Park jest zielonym prostokątem o ogromnych rozmiarach w stosunku do swojego położenia w centrum miasta; nawet trudno jest się zorientować i zrozumieć, co dokładnie zobaczyć. Idziemy jak najwięcej w cieniu masywnych drzew rosnących wzdłuż głównej alei, aby wejść do Rezydencji Cesarskiej, gdzie wśród dobrze odrestaurowanych budynków o znaczeniu historycznym wyróżnia się ona jak zawsze ogród składający się ze zwykłych, ale niestrudzonych harmonijnych widoków drzew, krzewów, wody i ścieżek. Budynki, pomimo swojej wielkości i piękna wynikającego z niedawnej renowacji, mają aseptyczny i pozbawiony wyobraźni wygląd; naciskał na istotność, być może oznaczając jedną z rzadkich negatywnych cech obecnych w niektórych pomnikach. Fakt, że zbliżamy się do godziny zamknięcia (zabytki zwykle zamykane są bardzo wcześnie) powoduje, że ludzi jest mało, a urok proporcjonalnie wzrasta. Na koniec godny uwagi jest zadbany i ukwiecony ogród zen, choć ograniczony pod względem wielkości. Słońce łagodzi swoją intensywność, rzucając coraz głębsze promienie i rzucając coraz dłuższe cienie. Roślinność jest zabarwiona intensywną zielenią na cieplejszym chromie, przywodzącą na myśl żółć. Cisza robi resztę, a wieczność zdaje się łączyć z nieskończonością, czas i przestrzeń stają się jedną abstrakcyjną koncepcją.

Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Pałac Cesarski i Heian Jingu

Miejskie oblicze Kioto

Tym, co przełamuje czar, jest chęć zobaczenia czegoś więcej z tego miasta bez granic. The Heian-Jingu jest to sanktuarium Shinto, które znajduje się wzdłuż trasy pieszej; nie gardzimy także spojrzeniem na ten pomnik w jaskrawoczerwonych kolorach, wprowadzony w niewielkiej odległości od torii o imponujących rozmiarach. W ten sposób dochodzimy do Ginkaku-ji (srebrny pawilon), który oferuje również kilka ciekawych widoków na miasto z góry. Zwiedzanie świątyni buddyjskiej o późnych godzinach pozwala także na spotkanie kilku osób i fantastycznej gry świateł: ogród pełen krzewów, kwiatów i wysokich drzew często przerywany jest jeziorami, wzdłuż których wyłaniają się głazy, co z pewnością będzie miało swój trudny do zinterpretowania powód. Z jednej strony jest ogród zen: żwir narysowany co do milimetra, który spowija kamienie i krzaki, aby nadać znaczenia wymagające wnikliwych badań, ale których widok wywołuje absolutnie relaksujące doznania. Jest to tak zwany suchy ogród (karesansui), ponieważ piasek i kamienie zastępują wodę, wyrażając ruch. Mają swoje korzenie w religii buddyjskiej, jako przydatne elementy uspokojenia umysłu i stworzenia atmosfery odpowiedniej do medytacji. Ogrody te często otaczają świątynie buddyjskie, pomagając stworzyć klimat pokoju i duchowej pogody ducha. Nawet w tym ogrodzie nie kładzie się tak dużego nacisku na chromatyczność kwiatów (choć jest ona obecnie obecna w przypadku azalii i rododendronów), skupiając się bardziej na harmonii kompleksu, jakby wszystko musiało być umieszczone w określonej pozycji, z góry ustalonej przez wyższą istotę. Duchowa wrażliwość przełożona na uporządkowaną, naturalną kompozycję. Sama gra światła pomiędzy drzewami, wodą i krzewami nie jest pozostawiona przypadkowi; wiele roślin przycina się, pozostawiając duże odstępy między gałęziami, doskonale radząc sobie z zwisami liści.

Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Ścieżka Filozoficzna i Ginkaku-ji

Droga filozofa

Niedaleko znajduje się Droga filozofa, piękna 2-kilometrowa utwardzona droga biegnąca wzdłuż tętniącego życiem strumienia przepływającego pomiędzy dwoma trawiastymi brzegami. Łączy w sobie kilka świątyń położonych dalej na południe z Ginkaku-ji. Być może jest bardziej znany niż naprawdę interesujący, ale eksplorowany w tej godzinie spokoju oferuje inspirację dla wielu myśli, filozoficznych i nie tylko. Nogi natomiast myślą, że przyszedł czas na odpoczynek, zmuszając żołądek do pracy: nowa linia autobusowa dotrze do tętniącej życiem dzielnicy Gion, przeprawi się przez rzekę oddzielającą ją od sąsiedniej Pontocho, przeszukaj wąskie uliczki w poszukiwaniu inspirującej izakaya i usmaż plastry soczystego mięsa bezpośrednio na patelni, korzystając z japońskiego systemu grillowania. Ponieważ jesteśmy teraz przyzwyczajeni do jedzenia na surowo, po prostu pozwoliliśmy mu nabrać trochę zewnętrznego koloru, pozostawiając serce delikatnie czerwone. Okolica jest niezwykle komercyjna, więc spacer po zadaszonych galeriach ze sklepami z jedzeniem i rękodziełem jest zarówno interesujący, jak i trawienny, a także skosztowanie dobrych lodów matcha (zielona herbata). To dzielnica Kioto, która kontrastuje, ale jednocześnie uzupełnia historyczną i religijną część miasta.

Kioto jest niesamowite: nawet jadąc autobusem miejskim można zobaczyć przechodzące obok świątynie lub zabytki o dużym znaczeniu, o których nawet nie wspomina się w przewodnikach: w końcu zagęszczenie dzieł sztuki obecnych w mieście znajduje rzadkich emulatorów na całym świecie. Nasza baza noclegowa znajduje się zaledwie kilkaset metrów od centrum miasta, co jest zdecydowanie wygodne w tak rozległym kontekście. Jak już wspomnieliśmy, jest to hostel nowoczesny i bardzo elegancki, gdzie wspólne łazienki na końcu korytarza i prysznice na parterze z pewnością nie stanowią problemu, taka jest czystość i porządek, jaki tam panuje.

Nocleg
Kawałek hostelu Sanjo

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.