Alpy Japońskie III

Day 13

Alpy Japońskie III

12/05/2025

Pomiędzy świętością Shinto sanktuarium Suwa a naturalną świętością góry Fuji

Kategoria
12/05/2025 1 galleries 0 Maps
Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Suwa i Shimosha Akimiya

Poranek w świątyni Taisha Shimosha Akimiya

Zgodnie z prognozami w nocy padał deszcz, ranek był pokryty chmurami z kilkoma przebłyskami nieba. Nawet dzisiaj opuszczamy pensjonat dość wcześnie, aby zmierzyć się z dniem - Fuji - który byłby przydatny, gdyby był spokojny i taki będzie tylko częściowo. Niedaleko Matsumoto znajduje się pierwszy przystanek w miejscowości Suwa, delikatnie położonej nad jeziorem o tej samej nazwie. Aby się tam dostać, jedziemy dziwną i wąską jednokierunkową drogą na nabrzeżu, pomiędzy rzeką a polami ryżowymi, która na przemian przechodzi w jednokierunkowe odcinki z ciekawymi zjazdami z większej drogi, która biegnie równolegle. Są wczesne godziny poranne i godz Sanktuarium Taisha Shimosha Akimiya możesz odetchnąć spokojem. Pani z miotłą usuwa wszelki brud, który może zostać po święcie państwowym, kilka osób z oddaniem podchodzi przed ołtarz, na którym wyróżniają się złote kolory, za tatami, gdzie wierni zwykle zajmują miejsca podczas uroczystości. Porządek jest niemal obsesyjny, nie znajdziesz czegoś, co nie pasuje, jeśli będziesz tego szukać godzinami. Podobnie jak w innych miejscach kultu, na zewnątrz znajdują się płoty do powieszenia omikujii (papierowe notatki wotywne z frazą życzeniową), torii i nieuniknione drogi wodne, aby połączyć wymiar naturalny z boskim. Wreszcie pozostawię cię zdumionym Shimenawa, gruba lina ułożona ze skręconych ze sobą wiązek słomy ryżowej: ogromne wymiary i absolutna precyzja wykończenia. Szare niebo w najmniejszym stopniu nie jest w stanie przyćmić kameralnego uroku tego miejsca. Nie można pominąć ogrodu z azaliami (jeszcze mniej kwitnącymi niż dwie południowe wyspy), jeziora i różne harmonie połączone.

Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Jezioro Motosu

Zatrzymaj się nad jeziorem Motosu

Jest tylko 13 stopni (anomalnie nawet według miejscowych). Po orzeźwiającej latte wracamy do naszego małego samochodu i ruszamy w drogę. Na dzisiaj zaplanowaliśmy odwiedzić obszar 5 Jezior, na północ i zachód od Fuji. Nocując w pobliżu, w razie potrzeby jutro rano moglibyśmy poświęcić tym miejscom jeszcze kilka godzin, mając nadzieję, że wystarczy nam szczęścia i będziemy mogli podziwiać kapryśną górę bez chmur. Jedziemy drogą wijącą się wśród drzew i schodzącą w okolice jeziora; Alpy Japońskie nie mogą wprowadzać w błąd już od samej definicji, w większości przypadków możemy mówić o silnych pofałdowaniach terenu mających na celu wytyczenie pagórkowatych płaskorzeźb, ale bez szorstkości, do której jesteśmy przyzwyczajeni u nas. Sama Fuji, z wysokości 3776 m, opada stożkowo i regularnie w stronę równiny, jak to zwykle bywa w przypadku wulkanów. W tym kontekście drogi są wplecione w krętą roślinność. Obszar zainteresowania dzisiaj nosi nazwę 5 Jezior, którego nazwa ewidentnie wywodzi się od basenów znajdujących się tuż u podnóża Fuji. Najbardziej na północ wysunięty (tzw Jezioro Motosu) umożliwia specjalny widok na górski symbol Japonii w tle, również widniejący na banknotach 1000Y; dziś jednak jest widoczny tylko częściowo, ponieważ szczyt jest zasłonięty chmurami. Ogólnie jednak jest urzekająco, promienie słońca pojawiają się niczym projektory skierowane na taflę jeziora otoczoną białymi, pachnącymi kwiatami. Brakującą część opłynięcia uzupełniamy bardzo wąską drogą, aby obrysować wszystkie zakręty wytyczone przez basen i kontynuujemy podróż wzdłuż jeziora Shoji i Jezioro Saiko z północy. Niedaleko znajdziemy miejsce na gorący lunch i lody matcha. Kontynuujemy, aż dotrzemy do Jezioro Kawaguchi, w pobliżu którego spędzimy noc. Tutaj znajdziemy ciekawy przystanek w parku Okukawaguchiko Sakuranosato, gdzie schody ze stopniami wykonanymi z drewnianych pni prowadzą stromo i szybko do kilku panoramicznych punktów, z których można podziwiać dobry widok na jezioro. Poza wężem przecinającym ścieżkę, gdy już dotarliśmy na szczyt, możemy mówić tylko o dobrych doświadczeniach.

Panoramiczny krajobraz jeziora z górami w tle i chmurami na niebie.
Mapa Japonii - kompletny plan podróży · Park Oishi i Kawaguchiko

Park Oishi

Niedaleko, Park Oishi w rzeczywistości jest to ogród pełen kwiatów, który ma stanowić pierwszy plan na Fuji, gdy zdecyduje się się pokazać: dziś nie jest trudno zobaczyć jego zbocza, ale widok w całości jest nam zabroniony. Od czasu do czasu słońce oświetla kwiaty – przez cały rok kwitnie około stu odmian – wśród których obecnie wyróżniają się wspaniałe, niebieskie odmiany nemophila z fiołkami i złocicami; jednak bez takiego tła przyjemność pozostaje niepełna. Japońska precyzja stworzyła specjalną stronę z dokładnymi przewidywaniami, kiedy i skąd można podziwiać Fuji: https://fuji-san.info/en/index.html. Wskazuje tydzień podzielony na poranek i popołudnie z procentem prawdopodobieństwa w zależności od tego, czy znajdujesz się na północ, czy na południe od mitycznej góry.

Jak już widać w innym miejscu, utrzymanie zieleni wymaga dużo pracy, a ręczne usuwanie trawy zawsze wymaga zaangażowania dużej liczby pracowników; wyobrażamy sobie, że koszty muszą być wysokie, ale wynik jest widoczny dla wszystkich. Jednym z symbolicznych punktów oglądania Fuji jest szczyt wzgórza, na którym stoi pagoda Churei-to; gdy już dotrzemy do jej bazy, zauważamy tłok w połączeniu z przemysłową organizacją turystyczną, co powoduje, że rezygnujemy z próby wspięcia się po 400 schodach na szczyt, na który można wjechać także kolejką linową, z tą przeszkodą, że nie możemy dostrzec zasłoniętego chmurami obiektu naszych pragnień; Jednocześnie uważamy, że podziwialiśmy już pagody. Docieramy więc do dzisiejszego ryokanu, w którym też panuje cisza, gdzie spotykamy sympatycznego menadżera, z którym doskonale się rozumiemy, choć nie mamy wspólnego języka; tej nocy również będziemy spać na zwycięskiej kombinacji futonu na tatami. Gdy już uporamy się z bagażami, od razu ruszamy w stronę Fujiyoshidy, gdzie nie znajdziemy nic szczególnego do zobaczenia poza historycznym drewniane torii, Kanadorii, zbudowany w 1788 roku. Ale prawdziwym powodem bycia tutaj jest nie tyle głód zobaczenia obiektów kulturowych lub przyrodniczych, ile jakiegoś kulinarnego przedmiotu do smaku. Wiedząc, że czeka nas wczesny obiad, tuż przed 19:00 jesteśmy już w miejscu, w którym zamawiamy ryby i surowe mięso (ozor wołowy i stek wagyu, lokalna cielęcina) do ugotowania do smaku na patelni. Wszystko w porządku, szkoda tylko, że skoro muszę prowadzić, to muszę ograniczyć się do wypicia tylko jednego piwa. Wracamy, a zasnięcie na futonie na pewno nie jest trudne, tak jak nie byłoby spadnięcie z łóżka śpiąc na tatami, podczas gdy gromadka żab na przyległym trawniku śpiewa nam słodką serenadę. Mgła coraz bardziej opada i spowija wioski wokół Fuji San, ale najważniejsze będzie jutro rano.

Nocleg
Pensjonat Hanamizuki

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.