Łotwa: zaplecze i Ryga

Day 4

Łotwa: zaplecze i Ryga

11/07/2021

Rezydencje wśród zieleni z pewnymi kontrastami i fascynującą stolicą

Kategoria
11/07/2021 1 galleries 0 Maps
Mapa krajów bałtyckich - kompletny plan podróży · Cesis i Ligatne

Sigulda

Tradycją jest, że przed wyjazdem na wakacje przyjmujemy od bliskich i przyjaciół życzenia udanego wypoczynku, co zdarza się nam regularnie, a czego równie regularnie nie udaje nam się spełnić. Pani powiedziała nam, że na piętrze będziemy mieli estońską rodzinę i kilku Rosjan jako sąsiadów, dlatego gdy o 6 włączy się alarm, poruszamy się ostrożnie, aby nie przeszkadzać tym, którzy jeszcze śpią. Oszczędne śniadanie i ruszamy drogami, na których się tylko spotykamy bociany szukają pożywienia na łąkach i piękny jelonek. Jest niedzielny poranek, więc na długich odcinkach ruch jest prawie nieobecny. Przekraczamy granicę z Łotwą, ale krajobraz się nie zmienia, może domy wiejskie są tylko trochę prostsze. Jedynym znakiem podkreślającym przejście do innego państwa są klasyczne oznakowania posterunków granicznych, brak kontroli i brak obecności człowieka. Dojeżdżamy do skrzyżowania na drodze krajowej nr 7: po lewej stronie jedziemy do Plskowa w Rosji, po prawej w stronę Rygi. Wybór jest obowiązkowy i po kilkudziesięciu kilometrach dotrzemy do wspaniałego terenu, na którym położony jest Park Narodowy Gauja. Najpierw odwiedźmy Cesis, z pięknym zamek w połowie ukryte przez obsadzone drzewami gałęzie otaczającego parku. Jest to interesujące, ale wizyta jest szybka, podobnie jak wizyta w Ligatne, oddalonym o około dwadzieścia km. Tutaj miejsce największego zainteresowania jest nie tyle naturalistyczne, co strasznie ludzkie: pod fałszywą nazwą Pensjonatu kryje się schron nuklearny w środku lasu. Tak zwany pensjonat pełni obecnie funkcję ośrodka rehabilitacyjnego, ale schronisko odkryto dopiero w 2003 roku. Sowietom udało się utrzymać to w tajemnicy przez cały okres obecności (a raczej okupacji) na Łotwie, a ci, którzy wiedzieli, milczeli nawet po jej zakończeniu. Niestety zwiedzanie z przewodnikiem odbywa się o godzinie 14:00, a jest dopiero południe, więc nie możemy zobaczyć wnętrza, które najwyraźniej pozostało takie, jakie było w momencie odkrycia. Jedyną oznaką anomalii są apartamenty w kształcie równoległościanu, położone kilkaset metrów dalej, w kontekście, który nie powinien mieć w sobie niczego miejskiego.

W spokojnym zbiorniku wodnym odbija się gęsta zielona roślinność i drzewa rosnące wzdłuż brzegu.
Mapa krajów bałtyckich - kompletny plan podróży · Zamki w Sigulda

Nowy Zamek w Sigulda

Kilka zasłużonych zdjęć na Jezioro Ligatne kończy tę przelotną wizytę. Prawdopodobnie najciekawszym obszarem do zobaczenia jest tzw Sigulda z zamkami i łączącymi je ścieżkami. Przez most przechodzimy pieszo Rzeka Gauja aby pójść ścieżką wśród gęstego lasu i komarów, aby dotrzeć na szczyt wzgórza, gdzie znajduje się duża i elegancka willa obecnie wykorzystywana jako ośrodek rehabilitacyjny (kolejna), stąd idziemy zobaczyć pozostałości zamku i schodzimy w dół pięknymi i stromymi drewnianymi schodami. Niestety jaskinia Gutmana i Centrum Muzealne wymagają czasu, abyśmy nie musieli czekać na światłach zmiennych ze względu na prace asfaltowe; więc chodźmy zobaczyć Nowy Zamek w Sigulda, za którym znajduje się stary, na wpół zniszczony. Kompleks wzbogaca wspaniały ogród, w którym zjemy lunch z doskonałą szynką zakupioną w Cesis. Pocieszeni wzrokiem i smakiem wierzymy, że nadszedł czas, aby skupić się na stolicy, Rydze

Mapa krajów bałtyckich - pełny plan podróży · Ryga

Miejskie oblicze Siguldy

Stolica Łotwy prezentuje się tak, jak wszystkie duże ośrodki miejskie w letnią niedzielę w porze lunchu: prawie zerowy ruch na drogach, kilka grup ludzi w cieniu lub w pobliżu miejsc oferujących jedzenie i poczucie ogólnego spokoju w gorącym, ale dobrze wentylowanym słońcu bez upału. W zasadzie idealne warunki do zwiedzania i nie będziemy musieli czekać. W pierwszej kolejności oddajemy w posiadanie pokój w hotelu położonym nad Dźwiną, położonym bardzo blisko centrum i z możliwością zaparkowania samochodu na monitorowanym miejscu dwie minuty od samego hotelu. Wszystko działa idealnie, do tego stopnia, że ​​za kilka minut (jest 15:30) jesteśmy gotowi z mapą w ręku i rozpocząć wycieczkę. Tutaj także handel ludźmi reprezentują głównie Łotysze (nawet gdyby pochodzili z innych krajów bałtyckich, nie bylibyśmy w stanie ich rozróżnić po języku i wyglądzie) oraz kilku obcokrajowców pochodzenia zachodniego. Wielka szkoda dla miasta i dnia godnego odwiedzenia, ale Covid i jego biurokratyczne konsekwencje trzymają masową turystykę na dystans. Dla nas lepiej, bo mamy więcej miejsca do poruszania się, nawet jeśli Ryga wydaje się mniej skoncentrowana w swoim historycznym centrum niż Tallin, z tą wadą, że jest więcej kilometrów do pokonania na piechotę. Plac Ratuszowy stanowi idealny punkt rozpoczęcia długiego spaceru, znajduje się tu bowiem skupisko budynków o różnych, a czasem kontrastujących cechach architektonicznych: Ratusz, niedawno i wspaniale odbudowany Dom Czarnogłowych (klejnot budownictwa Północy) z pomnikiem choinki, która prawdopodobnie pochodzi z Izby, oraz kilkoma kwadratowymi i szarymi budynkami wyraźnie sowieckiego pochodzenia. Nieco dalej znajduje się zamek (nic specjalnego), katedra luterańska w Rydze z Muzeum Sztuki Giełdy Papierów Wartościowych, zespół zabytkowych budynków tzw. Trzej bracia oraz katolicką katedrę San Giacomo, którą również zwiedzamy w środku. Dalej Torna Iela biegnie pomiędzy Bramą Szwedzką i Koszarami Jakuba z jednej strony a Murami Miejskimi z drugiej, dwa momenty historii wzdłuż tej samej ulicy, na szczycie której znajduje się Wieża Prochowa. Krótka dygresja, aby zobaczyć Casa del Gatto, której szczególna historia wiąże się z kotem wznoszącym się na czubku dachu. Wracamy naszymi śladami i spacerujemy po pięknym parku otaczającym Kanały Pisletas, droga wodna, po której przypływają i odpływają wszelkiego rodzaju małe łódki. Podczas gdy młodsi i starsi cieszą się odświeżeniem cienia, my oddalamy się od historycznego centrum, aby podziwiać Sztokholmską Szkołę Handlową i Alberta Iela, całą i stosunkowo krótką ulicę z budynkami urządzonymi w stylu Secesja. Z wyjątkiem jednego budynku, który nadal nosi ślady sadzy środowiskowej, kulturowej i mentalnej okresu sowieckiego, wszystkie pozostałe zostały niedawno odrestaurowane i tworzą naszyjnik z pereł ustawione kolejno, z kolorami, ale przede wszystkim z dekoracjami, które pozostawiają „widza” stale z głową skierowaną do góry. Ciekawie jest z nosem w górze i przewodnikiem w dłoni „rozszyfrować” bogato zdobione ściany poszczególnych budynków, czytając i odkrywając wzrokiem historię, którą każdy z nich ma do opowiedzenia poprzez stworzone sceny i postaci. Styl – niezrozumiały dla laika takiego jak my – przedstawia przestraszone twarze i co najmniej niepokojące sceny. Niemniej jednak fascynujący ogólny obraz nie ogranicza się do tej ulicy, ale rozciąga się niemal na całe miasto, nawet na budynki, które są obecnie zniszczone, a to wielka szkoda. W końcu Ryga to miasto słynące z secesji (lub Jugenstil, jeśli wolisz). Łotewskie Narodowe Muzeum Sztuki i Akademia Sztuki wprowadzają nas do innego parku miejskiego, Esplanady, zwiedzamy wnętrza wspaniałego Katedra Prawosławna i dotarcie do pomnika, na którym najbardziej zależy mieszkańcom Rygi, czyli wysokiej kolumny przedstawiającej Pomnik Wolności, zdobyty dwukrotnie w ciągu ostatniego stulecia ogromnymi ofiarami i latarnia morska w epoce dominacji sowieckiej. Niedaleko, na tej samej ulicy, tzw Brivibas Iela zamiast tego znajduje się Palazzo d'Angolo o pięknych kształtach i dekoracjach, ale z okropnymi wspomnieniami jako siedziba miejskiego KGB. Zatrzymując się przed nimi na chwilę, pojawia się myśl o tym, ilu niewinnych lub po prostu wolnomyślicieli przeszło przez te drzwi, aby wyjechać na Syberię, do obozów reedukacyjnych lub po prostu na egzekucję. Na szczęście na duchu poprawia nam wizyta w Starym Kościele św. Gertrudy, w którym odprawiane są nabożeństwa śpiewane i już od chwili wejścia uroczysta muzyka w towarzystwie delikatnie kobiecego głosu wprawia nas na kilka minut w ekstatyczną kontemplację. Zmęczenie już daje o sobie znać, więc ostatnim długim spacerem wracamy na ulice starego miasta, aby zobaczyć odważny luterański kościół św. Piotra, kościół św. Jana i piękny pomnik poświęcony Czterech muzyków z Bremy, wspaniałą bajkę braci Grimm, a także otaczające je starożytne mury.

Fasada ratusza w Rydze z wybitną wieżą.

Kilka restauracji specjalizujących się w kuchni łotewskiej jest zamkniętych, a w niektórych przypadkach nawet zlikwidowanych, na szczęście znajdziemy w okolicy to, co dla nas odpowiednie i możemy cieszyć się doskonałą kuchnią (golonka, pierś z kaczki i pavlova na deser) w towarzystwie ponownie wysokiej jakości piwa i cydru. Nawet jeśli niebo pozostaje błękitne, robi się już późno i musimy wracać do hotelu, aby obejrzeć finał Mistrzostw Europy w piłce nożnej, który rozpoczyna się o 22:00 czasu lokalnego. Gwoli ścisłości – a to dobra historia – zakończy się zwycięstwem Włoch nad Anglią, a jedyną wadą będzie dogrywka i rzuty karne, które uśpią nas o pierwszej w nocy, gdy pobudka ma nastąpić wcześnie następnego dnia. Jednak piękna pamięć komentarza w języku łotewskim pozostaje!

Przed meczem udajemy się na ósme piętro hotelu, gdzie znajduje się restauracja, ale przede wszystkim znakomita widok na rzekę Dźwinę dokładnie w tym momencie, w którym słońce zachodzi.

Z wizyty mamy wrażenie, że jest to piękne i inne miasto niż Tallin, ten drugi bardziej skoncentrowany w swoim historycznym centrum, podczas gdy zainteresowanie stolicą Łotwy rozciąga się również na niektóre pobliskie dzielnice, przede wszystkim dzięki secesyjnym budynkom, które zmuszają do chodzenia z głową skierowaną do góry. Być może aspekty średniowieczne przeważają nad stylem, którego początki sięgają początku XX wieku, ale Ryga fascynuje sprytną mieszanką stylów, które historia chciała nałożyć na siebie w różnych epokach. Szczególnie na Łotwie występują opóźnienia w odbudowie, co jest więcej niż zrozumiałe, ponieważ 30 to nic w porównaniu z tym, co ma do powiedzenia miasto. Seria dobrze utrzymanych parków, które wiją się wzdłuż kanału, to kolejne pióro w czapce Rygi.

Nocleg
11 lipca – Hotel Wellton Riverside – Ryga

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.