Łotwa i Estonia: wsie i stolica

Day 2

Łotwa i Estonia: wsie i stolica

09/07/2021

Łotewskie wioski otoczone zielenią i wspaniała średniowieczna stolica Estonii

Kategoria
09/07/2021 1 galleries 0 Maps
Mapa krajów bałtyckich — pełny plan podróży · Zamek Rundale

Poranek w zamku Rundale

Śniadanie z gorącymi kiełbaskami i o 8.00 ruszamy drogą krajową A12/A8 do Rygi. Po dwukilometrowej dygresji ruszamy dalej, aby zrobić kilka zdjęć w słońcu na Wzgórzach Krzyżowych, gdy niebo się przejaśni i kierujemy się w stronę granicy z Łotwą, skąd po krótkiej chwili skręcamy przez 24 km w kierunku wschodnim w stronę Łotwy. Zamek Rundale. Będzie to prawdziwa niespodzianka, choć częściowo w remoncie, nawet jeśli jedno skrzydło zostanie przykryte plandeką z rysunkami samego zamku, aby nadać kompleksowi wizualną jednorodność. Oznaczały to historyczne koleje losu dwór był mało zamieszkany, co stanowi niemal mimowolne dziedzictwo współczesnych turystów. Decydujemy się na odwiedzić ogrody z ogród różany w pełnym i pachnącym rozkwicie, z ciepłym słońcem, które ma tendencję do wzmacniania jego kolorów. Stąd kierujemy się dalej na wschód przez 12 km do miejscowości Bauska, która wyróżnia się magicznym otoczeniem zamek u zbiegu dwóch rzek, pośród połyskującej zieleni. Ciekawy jest trompe l'oil stworzony na wzór sztucznych cegieł, którego dolna część została dosłownie porysowana, aby zapewnić wrażenie głębi, prawie tak, jakby były to kamienne bloki, podczas gdy w rzeczywistości jest to pojedyncza powłoka. Aby wjechać na Łotwę, potrzebujesz cyfrowego kodu QR dla Covida, który możemy uzyskać i pobrać z Twojego smartfona; czynimy to ważnym tylko dla 12-godzinnego tranzytu, ponieważ naszym następnym celem jest Estonia.

Mapa krajów bałtyckich - kompletny plan podróży · Pärnu

Cerkiew prawosławna św

Kierujemy się na północ autostradą A7 w kierunku Rygi, którą omijamy omijając ją wschodnią obwodnicą, by dojechać do Bałtyku autostradą A1. Ciągnie się to monotonnie i równolegle do wybrzeża na północ aż do Pärnu. Zobaczymy niewiele morza, ponieważ kilkaset metrów gęstego lasu zasłania widok. Składa się on głównie z bardzo wysokich i stosunkowo smukłych brzóz z nieskazitelnymi pniami lub drzewami iglastymi. Wzdłuż drogi wyróżniają się na tle nieba gniazda bocianów mocno zamocowane na słupach przenoszących prąd, stworzone zręcznie i z zachowaniem równowagi, aby wytrzymać silne wiatry, które często wieją w tych częściach; tutaj bociany i ich gniazda są mile widziane, ponieważ są nie tylko symbolem płodności, ale także szczęścia. Szybki przystanek na zakup kilku słodyczy, które służą jako lunch, miło spędziliśmy na parkingu supermarketu i ruszyliśmy ponownie w stronę Pärnu, miejsca, które niektórzy przesadnie określają jako Miami Bałtyku. Może i ma piękne plaże, ale w centrum miasta znajduje się kilka budynków, które były piękne, ale pilnie wymagają renowacji. Jest to szczególnie uderzające, jeśli weźmie się pod uwagę, że jesteśmy już w bogatej Estonii i jest to być może miasto o największej reputacji turystycznej. Wnętrze Cerkiew Św. Katarzyny jest wspaniały, podobnie jak wszystkie kościoły tej gałęzi religii chrześcijańskiej. Spacer uliczkami centrum pozwala nam zobaczyć wnętrze luterańskiego kościoła św. Elżbiety, mało ozdobionego, ale z dużą „galerią”, która prawie podwaja liczbę miejsc w środku. Poruszamy się przyjemną, choć rozpadającą się centralną ulicą, aby zobaczyć Bramę Tallina i stąd – prawie jakbyśmy kierowali się nieświadomą intuicją – szybko wracamy do samochodu. Czas się wspinać, a nad centrum miasta zalewa nagła ulewa. Rzuć okiem na pobliską piękną plażę, która dzięki szczęściu pływaków nie spadła i ponownie jedziemy autostradą A4 na północ. Położenie miasta jest piękne, a jego architektura teoretycznie piękna, ale wydaje się, że od rozpadu Związku Radzieckiego minęło kilka lat.

Żółty pałac z ogrodami kwiatowymi na pierwszym planie.
Mapa krajów bałtyckich - pełny plan podróży · Tallinn

Miejskie oblicze zamku Rundale

Na trasie spotykamy nieprzerwany ruch przeciwny mieszkańców stolicy zmierzających w stronę nadmorskich kurortów wypoczynkowych oraz silne burze, które spowalniają podróż. Do Tallina wjeżdżamy jednak późnym popołudniem w poszukiwaniu zarezerwowanego noclegu w Myapartments, niewielkim noclegu w niezwykle dogodnym miejscu w centrum i przyległym parkingu, tak aby po kilkuset metrach znaleźć się na Placu Wolności, skąd zaczynamy zwiedzanie ze zmartwionym spojrzeniem w niebo, które ukazuje duże plamy intensywnej szarości. Zobaczmy to z zewnątrz Kościół luterański św. Jana, monumentalny głaz poświęcony Solidarności, ogromny krzyż symbolizującą niepodległość uzyskaną w 1918 roku, którą mijamy wspinając się w stronę murów obronnych, wieżę Kiek in de Kök, pierwszy widok na Sobór Prawosławny A.Newskiego i z Parlament / Zamek Toompea, który znajduje się naprzeciwko. Niebo radzi nam, abyśmy skorzystali z otworu w murach obronnych, aby dostać się do historycznego centrum, gdzie z pewnością znajdziemy odpowiednią dla nas restaurację, czyli kuchnię estońską. Zalecenia zbiegają się na Rataskaevu 16 i zdecydowanie nas usatysfakcjonuje danie z łosia (nie możemy znieść spróbowania niedźwiedzia, który w niektórych innych restauracjach okazuje się być głównym daniem) poprzedzonego lokalnym łososiem w towarzystwie doskonałego estońskiego piwa. W międzyczasie niebo wypuściło masę wody i powróciła pogodna pogoda, czas kontynuować spacer ulicami centrum wzdłuż nieodwiedzonego jeszcze odcinka bastionów z Luterańską Katedrą Santa Maria, Torre della Porta Gamba Corta, Torre Porta Gamba Lunga, Kościołem Sant'Olaf, Wielka Brama Wybrzeża, dawna siedziba KGB (którego dolne kraty zamurowano, aby nie można było zobaczyć i komunikować się z tym, co okropne działo się w środku) oraz centralne ulice Pikk i Vene, wzdłuż których znajdują się Bractwo Czarnogłowych, Palazzo Gilda S.Olaf, Palazzo Gilda S.Canuto, Grande Gilda i Katariina käik. Tallin oferuje kilka panoramicznych widoków, z których można podziwiać wspaniałe widoki na miasto i wieże kościołów, szczególnie widoczne, gdy słońce chowa się za horyzont (punkt widokowy Patkul, Kohtuotsa i Piiskopi): z tego ostatniego roztacza się wspaniały widok na morze i port, z którego często kursują promy do Skandynawii, w szczególności do Helsinek, do których można dojechać doskonałym promem zaledwie 80 km.

Mapa krajów bałtyckich - pełny plan podróży · Katedra Aleksandra Newskiego

Tradycje i duchowość

Kiedy tu jesteśmy, słońce opadło już do linii poziomej, promieniując swoim gorącym i ognistym światłem na wszystko w zasięgu wzroku na zachód, na przykład cebulowate iglice Soboru Newskiego. W każdym razie w ten letni dzień, gdzie termometr sięgnął 33°, a teraz nie jest dużo niżej, absolutnie nie brakuje wilgotnego upału. Jest już 22:30 i dzień nie chce się skończyć, a kończy się nasza siła, która radzi nam wrócić, aby wypić drinka i przeczytać jutrzejszy program wygodnie, na balkonie i przy naturalnym świetle, gdy jest już po 23:00.

Nocleg
9 lipca – Hotel My Apartments – Tallinn

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.