Etosza I

Day 7

Etosza I

07/10/2017

Skamieniały Las, drzewa stały się metalowe. Etosha: jeden z najczęstszych powodów podróży.

Kategoria
07/10/2017 1 galleries 0 Maps

Etosza

Skamieniały Las

Opuszczamy obóz tuż po godzinie 7, aby udać się prosto do Skamieniałego Lasu, uważając, aby nie kierować się odręcznymi znakami zapraszającymi do wejścia do „lasu” w obiektach drugorzędnych zarządzanych w sposób rodzinny. Dobrze jednak rozpoznajemy oficjalne wejście, gdzie wita nas bardzo kompetentny przewodnik etniczny Damara, który dobrze uczył się angielskiego w Khorixas i stawia swoje pierwsze kroki z hiszpańskim. Opowiada nam także o ich lokalnym języku, w którym używa się dźwięku zwanego kliknięciem; jest to stukanie językiem o podniebienie. Istnieją cztery jego formy służące do tworzenia różnych dźwięków wyrażających różne stany. Jest ono używane zarówno przez Buszmenów, jak i Damarę. Buszmeni utrzymują, że Damara, choć pochodzi z tego samego Sanu, nie należą do tej samej grupy etnicznej. Pnie które pojawiają się przed nami, zostały tu przywiezione z Afryki Środkowej przez powodzie w odległych czasach, a następnie pokryte błotem, które nie przepuszczało tlenu, ale pozwalało na filtrację niektórych minerałów, co skamieniało pnie. Gałęzie i korzenie zabrano później lub przypuszcza się, że nie sięgały nawet tak daleko. Istnieją trzy kolory: czerwony, który pochodzi z tlenku żelaza, czarny z manganu i biały z krzemu. Najdłuższy pień sięga 37 m, co pozwala wyobrazić sobie wysokość dawnych lasów. Ku naszemu zdziwieniu przewodnik wręcza nam m.in kawałek pnia i prosi, abyśmy rzucili go na ziemię: na początku wahamy się, czy wziąć w ręce taki kawałek historii i musimy rzucić go na ziemię, ryzykując, że się rozbije. Pod jego namową robimy to i odkrywamy, że nie tylko nie pęka, ale przy uderzeniu wydaje dźwięk, jakby był metalem, w rzeczywistości substancje organiczne drewna zostały zastąpione komórkami mineralnymi i teraz jest to prawdziwy metal, chociaż w kształcie pnia z dużą ilością wyprowadzeń gdzie posadzono gałęzie. Konsekwencją tego procesu jest to, że ciężar właściwy dawnego pnia jest wyższy niż w przypadku tradycyjnych kamieni. Widzimy także kilka przykładów welwitscha, tysiącletnia roślina posiadająca tylko dwa liście, które podczas wzrostu wiatr tnie na różne włókna: te obecne tutaj mają około 100 lat. Istnieją rośliny męskie i żeńskie, zwykle położone bardzo blisko siebie i rozmnażające się poprzez zapylanie przez owady. Samica ma dłuższe liście, które otwierają się, aby umożliwić wypuszczenie kwiatów, podczas gdy samiec ma pyłek. Istnieje również inna roślina (patrz zdjęcie), której zapach jest nieprzyjemny, ale owoce po ugotowaniu są przydatne w leczeniu problemów jelitowych, a jagody często podaje się koniom jako dodatek do pożywienia. Chociaż sami znajdujemy się w regionie suchym, w ostatnich latach deszcze stały się coraz rzadsze, do tego stopnia, że ​​rzeki nie pozwalają już na regularny przepływ rzek nawet w porze deszczowej: opady spodziewane są w listopadzie. Tradycyjnie nie są one zbyt obfite, ale wystarczające, aby suchy od miesięcy krajobraz ponownie zakwitł. Kiedy dotarliśmy na miejsce, parkingowy zauważył, że lewa przednia opona jest wyjątkowo przebita. Decydujemy się na wycieczkę, aby dowiedzieć się, czy to tylko problem z ciśnieniem, czy prawdziwa dziura. Kiedy wróciliśmy, opona nie była jeszcze całkowicie spuszczona, ale było jasne, że doszło do przebicia. Musimy to zmienić na jeden z dwóch, które mamy dostępne, właściwie tylko jeden (ten podpodłogowy wymaga długiego klucza, który jest również używany do zdalnego podnośnika, ale zapomnieli nam go dać z wypożyczalni samochodów). Dlatego używamy koła umieszczonego w tylnej kabinie, a jeden z dwóch pracowników zarobi napiwek za zakurzenie się, aby obsługiwać podnośnik pod przednią osią. Stąd do Khorixas już tylko około dwudziestu kilometrów do pierwszej stacji benzynowej, w której można naprawić przebitą oponę, a koszt zostanie zwrócony przez ubezpieczenie. Stacje paliw to swego rodzaju bazar, miejsce spotkań różnych, nie zawsze jasnych tematów, gdzie młodzi pracownicy stacji benzynowych rywalizują o klientów, wzywając ich do stacji, za którą odpowiadają. Tutaj jest nawet kilku prywatnych strażników, w mundurach i z pałkami dla utrzymania porządku. Wszystko rozwiązujemy w pół godziny i możemy ponownie wyruszyć do Outjo, gdzie planujemy zrobić zakupy. Na krótko przed tym jak wyprzedzamy szybko jadący kondukt pogrzebowy: karawan to przeszklona furgonetka z czarnym obramowaniem i zapalonymi kierunkowskazami, a za nią mała ciężarówka z otwartą podłogą wypełniona ludźmi i kilkoma samochodami. Ciekawostką są słupy sieci energetycznej, które nie są osadzone w ziemi, ale spoczywają na małej podstawie z 4 kablami, które je rozciągają i utrzymują na miejscu. Zupełnie inny charakter mają kamienne kopce wyłaniające się ostro z ziemi, czego najważniejszym przykładem jest Vingerclip. Do Etosha (*) udaje nam się dotrzeć około godziny 15:00 wchodząc południowym wejściem do Bramy Anderssona, bierzemy bilet na dwa dni i od razu wjeżdżamy do zachodniego sektora, aby spróbować szczęścia w zobacz lwy w pobliżu basenu Okondeka. Tutaj znajdujemy kilka samców i cztery samice i kilka szczeniąt odpoczywających błogo niedaleko wody. Śpią spokojnie, z wyjątkiem tego, że od czasu do czasu wstań, przeciągnij się i idź ponownie spać. Pozostajemy nieruchomo przez godzinę, obserwując drobne, ale leniwe ruchy królów lasu, nie mogąc uwierzyć, że stoimy przed tak kocim majestatem. Musimy wyjechać przed zachodem słońca i pożegnać się z nimi, gdy jest już po 17:00.

Stado lwów odpoczywa na suchej sawannie.
Etosha – Okaukuejo
th="960" wysokość="720">

Lokalna fauna

W międzyczasie odwiedziliśmy także inne pobliskie tereny bogate w faunę. Wszystko zapowiada dobre fotograficzne „polowanie” także na jutro. Piękno tych dużych parków polega na tym, że każdy jest panem własnego losu, jeśli chodzi o odnajdywanie zwierząt. W sumie basenów jest prawie sto, a aby zobaczyć spektakularne sceny, trzeba wędrować wśród najbogatszych w wodę w sprzyjających momentach świtu lub zmierzchu. Na terenie parku nie wolno wysiadać z pojazdów, z wyjątkiem bezpiecznych obszarów, w których zlokalizowane są służby. Biorąc pod uwagę rozbudowę, nie ma tu dużego ruchu, co dodaje mu dodatkowej magii i pozwala na większy kontakt ze zwierzętami i otaczającym środowiskiem. A mała grupa hien wędruje tuż przed zmierzchem w poszukiwaniu mięsa. Wyjdźmy w samą porę, kiedy mówi nam słońce co może na dzisiaj wystarczy i wita nas swoim pomarańczowym półkolem, opadając w odległy zachód. Obóz znajduje się kilka minut od wejścia do parku i jesteśmy tam natychmiast. Niestety widzimy nerwowo wpychanego do niewoli geparda, ale to nie liczy się z punktu widzenia naszego polowania: zbyt łatwo jest dostrzec zwierzęta wpychane za metalową siatkę. A skoro już o grillu mowa, dzisiaj na grillu mamy frankfurterki i steki kudu. Stanowisko jest bardzo dobrze wyposażone, jest gorąco, ale z biegiem godzin śpiwór staje się najodpowiedniejszym pokryciem i nic nie zostaje.

(*) Utworzony w 1907 roku Park Etosha jest jednym z pierwszych parków stworzonych w celu ochrony fauny i flory. Pierwotnie obejmował pas terytorium aż do Wybrzeża Szkieletów na Oceanie Atlantyckim. Obecnie rezerwat zajmuje powierzchnię 22 570 km2, którego środek stanowi „panel”, idealnie płaska niecka o długości około stu kilometrów i szerokości około czterdziestu kilometrów. W starożytności patelnia była jeziorem połączonym z systemem rzeki Kunene, ale obecnie jest sucha, a jej gliniasto-solna powierzchnia błyszczy w słońcu. Paradoksalnie ta biaława nagość zapewnia ochronę najbardziej bezbronnym zwierzętom, ponieważ brak roślinności nie pozostawia kryjówki dla niebezpiecznych drapieżników.

Nocleg
Obóz Eldorado – Etosha (niedaleko Okaukejo)

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.