Day 2
Wzgórza i Kilkenny
Na południe od Dublina: rezydencje, miejsca historyczne i zielone doliny
Hrabstwa Kildare
Hrabstwa Wicklow i KILDARE
Poranek na przełęczy Sally
Gdy na zewnątrz pada deszcz, skromne śniadanie w pokoju będzie towarzyszyć Twojemu pierwszemu spojrzeniu przez okno na zielony irlandzki krajobraz. Poświęcamy kilka minut na zapoznanie się z samochodem, załatwiamy wszystko co niezbędne w podróży i wybieramy się na zakupy do supermarketu (jako punkt odniesienia dla naszych zakupów wybierzemy sieć Centra) kupując dżem whisky (oczywiście z tj w środku, bo jestem Irlandką), chleb, szynka i trochę deserów, zaraz po wyjściu w kierunku Powerscoutowe lato; jesteśmy w hrabstwie Wicklow, charakteryzującym się pagórkowatymi wzgórzami i bujną przyrodą, a szkoda, że pogoda nie jest zbyt sprzyjająca. Oglądamy kompleks pól golfowych z zewnątrz, aby wziąć udział w wspaniałej R115, zwanej także Wojskowa ul, w rzeczywistości został zbudowany przez Anglików, aby strzec obszaru w okresie silnych roszczeń niepodległościowych. Płynie po grzbietach obszarów górskich, pośród wspaniałego krajobrazu, nie pada deszcz, ale nie widać słońca; fioletowe połacie wrzosów na przemian z paprociami i rodzajem żółtej miotły, ale z bardziej drzewną łodygą i kępką kwiatów na końcach, wypełniają otaczające środowisko kolorem. Droga jest wąska i musimy zachować ostrożność, ponieważ jedziemy po drugiej stronie, co łączy się z faktem, że nie mamy jeszcze wystarczającej pewności w stosunku do samochodu. Dyscyplina i szacunek irlandzkich kierowców będą bardzo pomocne, gdy nie można wyprzedzić, wszyscy starają się ominąć wąskie gardło i znaleźć miejsce do wyprzedzenia. Pomińmy Przepustka Sally dotrzeć do wodospadu, karmionego przez bel czysty strumień pomimo bursztynowego koloru. Gleba prawdopodobnie nadaje kolor wodzie dzięki zawartym w niej minerałom, pozostawiając ją jednocześnie przezroczystą, z której można wywnioskować poczucie czystości. Idąc drugą stroną (tą skierowaną na południe) mijamy lasy iglaste, w niektórych przypadkach wydaje się, że doszło do pożarów i trwają nasadzenia; ciekawe jest, jak chronić smukłe łodygi, wkłada się je do plastikowych rurek, pozostawiając tylko górną kępkę.

Miejskie oblicze Sally Pass
Glendalough reprezentuje największy ośrodek średniowiecznej kultury monastycznej, m.in pozostałości klasztoru św. Kevina, nagrobki, stara wieża i różne pomniki pokryte mchem. Idziemy w drobnym atlantyckim deszczu, który moknie nawet z otwartym parasolem; spacerujemy wśród wielu innych turystów, od czasu do czasu słyszymy, jak ktoś mówi po włosku. Wielu Irlandczyków, mających wiele dzieci, spaceruje spokojnie w deszczu w czapce z daszkiem lub zaimprowizowanym kapturze kway, wydaje się, że deszcz nie przeszkadza im w ciągu dnia. Zatrzymuje się, gdy dotrzemy do Jeziora Superior, otwierając kurtynę na piękny krajobraz. Schodzimy po przeciwnej stronie do Jeziora Dolnego, aby zobaczyć pozostałości porośniętego mchem klasztoru, otoczonego lasem kamiennych krzyży, które wyłaniają się rzędem z zielonego trawnika i pierwszą z długiego szeregu cylindrycznych wież ze stożkowymi dachami, które wyglądają jak ogromny ołówek. Było to największe centrum średniowiecznej kultury monastycznej, a starożytne kamienie wciąż zdają się opowiadać historię chrześcijańskiej kolonizacji w Irlandii.
Hrabstwo Carlow
Hrabstwo CARLOW
Ogrody Altamontu
Oszczędny lunch zestaw poprzez otwarcie bagażnika samochodu i wyjazd do Ogrody Altamontu, wzdłuż drogi, gdzie znajdują się kolejne płaskowyże porośnięte gajami iglastymi na przemian z łąkami paprociowymi i nieuniknionymi zielonymi łąkami, na których pasą się owce i bydło. Owce nie są wełniste, prawdopodobnie zostały niedawno strzyżone, ale wydają się mieć długą sierść, a głowa jest całkowicie ogolona. Są również bardziej krępe, w tym sensie, że są krótsze i mają czarną głowę i ogon, podczas gdy ciało jest całkowicie białe
Cechą charakterystyczną, którą zaczynamy dostrzegać w hrabstwie Wicklow, ale która będzie stała podczas całej wycieczki, jest niedobór, jeśli nie całkowity brak ziemi przeznaczonej pod uprawę; to, co nie jest zalesione, jest przeznaczone na hodowlę owiec. Ogrody Altamont należą do okazałej willi, która niewątpliwie zasługuje na gruntowny remont (w tym miejscu patrz uwagi ogólne), ale same ogrody są wspaniałe i zdecydowanie zasługują na uważne obejrzenie; drzewa, których gałęzie dotykają wody stawu, są niezwykłe, w otoczeniu, które wcale nie jest wyjątkowe w Irlandii. Wiele gatunków drzew i kwiatów o różnych cechach może współistnieć bez trudności.

Hrabstwo Kilkenny
Hrabstwo Kilkenny
Tradycje i duchowość
Kilkenny to piękne małe miasteczko z zamek, katedra i kilka kościołów z polerowanego kamienia. Zajmujemy miejsce w hostelu położonym w doskonałej lokalizacji w centrum miasta Ulica Parlamentarna i chodźmy na spacer z otwartym parasolem. Będąc sobotnim wieczorem panuje tu duży ruch lokalny i w poszukiwaniu typowo lokalnych potraw nie jest łatwo znaleźć restaurację, która trafi w nasze podniebienie. Wchodzimy do miejsca będącego na wpół pubem, na wpół restauracją dla młodych ludzi, gdzie na ogromnym ekranie oglądamy mecz futbolu gaelickiego, czyli odmiany rugby złagodzonej zaostrzonymi przepisami dotyczącymi fauli i używania kulistej piłki zamiast klasycznej owalnej piłki. Doping cieszy się dużą popularnością, mimo że drużyna z Dublina gra przeciwko drużynie z Limerick. Zaskoczeni lokalnym poparciem dla drugiego, pytamy kelnerkę dlaczego, a ta odpowiada, że Dublin nie jest dobrze postrzegany, ponieważ reprezentuje hegemoniczną drużynę w tym sporcie. Aby dobrze wkomponować się w klimat, zostawiam na stole dwa puste kufle Guinnessa, w ramach swoistego chrztu znanym irlandzkim piwem. Tymczasem przestało padać, więc możemy wybrać się na długi spacer po tym pięknym miasteczku, a dokładniej wokół zamku, jednego z najstarszych w kraju, słynącego przede wszystkim z ogromnego i zadbanego parku. Z widokiem na Rzeka Nora, został zbudowany w XII wieku i był zamieszkany aż do 1935 roku. Kilka lat później został zakupiony przez rząd irlandzki za symboliczną sumę 50 funtów irlandzkich. W tej chwili w okolicy jest niewiele osób, możemy cieszyć się krajobrazem w całkowitym spokoju; miasto, poza ulicą centralną, jest bardzo ciche: ulica, czysta i schludna, biegnie wzdłuż dworu, wychodząc z obszaru centralnego w strefie peryferyjnej i powracając do centrum w postaci wysadzanej drzewami alei.
Aby potwierdzić i zaświadczyć o życzliwości Irlandczyków, spotykamy pana, który widzi, jak robimy zdjęcia w centrum miasta, zwraca naszą uwagę i zabiera nas na ostatnie piętro publicznego parkingu, gdzie szeroko rozłożonym ramieniem pokazuje nam piękny widok na historyczne centrum, bardzo ceniony gest. Pan mieszka w domu niedaleko parkingu i często wspina się na szczyt, aby we wspaniałej samotności cieszyć się widokami. Zauważamy, jak puby wystawiają puste puszki po piwie bezpośrednio na chodnikach, co jest sposobem na oszczędność powierzchni magazynowej i jednocześnie skuteczną akcją marketingową; ciekawe, jak w niektórych przypadkach układa się ich dziesiątki. Gdy docieramy do hostelu, udaje nam się nawet odkryć ćwiartkę księżyca na niebie, który okazuje się prosty, ale cichy i idealny na spokojny sen.








