Daleko na południowy zachód

Day 4

Daleko na południowy zachód

16/08/2021

Postrzępione półwyspy, gdzie ocean trzyma ziemię w stanie oblężenia

Kategoria
16/08/2021 1 galleries 0 Maps
Kinsale i Fort Charlesa

Poranek w Kamiennym Kręgu Drombeg

Zwykłe śniadanie po drodze i ruszamy w stronę południowego wybrzeża, gdzie znajduje się Kinsale, bretońska twierdza położona w strategicznym, ale osłoniętym miejscu. Czas nie zawsze musi być dobry według jasne kolory budynków, jakby pogodni miejscowi próbowali w ten sposób zwalczyć narzuconą z góry szarość. Na pewno warto wybrać się na spacer, podobnie jak wspaniały widok z góry Fort Karola, pomimo wiatru, który nie był przyjemny. Największą trudność sprawia jednak wąska droga prowadząca na cypel, gdzie przekroczenie innego pojazdu oznacza mierzenie każdego centymetra, aby uniknąć pojawiających się przed nami bardzo cywilizowanych kierowców. Droga prowadzi nas w głąb lądu, aby szybko odwiedzić Skibbereen i kilka wiosek niedaleko wybrzeża, gdzie życie płynie powoli niczym fale rozbijające się o skały.

Kamienny krąg Drombega
Głowa Mizena

Kamienny krąg Drombega i głowa Mizen

Od tego momentu krajobraz składa się z zatoczek rozciągających się w głąb lądu, tworząc szereg zaznaczonych półwyspów, podczas gdy podłoże stanowi miękkie i zielone zbocze wzgórz, które powoli schodzą, by spotkać się z błękitem morza. znajduje się tu kilka gospodarstw, których główną działalnością jest hodowla zwierząt, usianych krowami i owcami pasącymi się na zielonych pastwiskach otoczonych malowniczymi kamiennymi murami. Zupełnie inne środowisko w porównaniu do kominów na zachodnim wybrzeżu, mniej malownicze, ale bardziej miękkie i bardziej refleksyjne. Z drugiej strony rolnictwo wydaje się nieobecne na irlandzkich ziemiach, w rzadkich przypadkach widzieliśmy plony; będzie, ale sektor z pewnością nie powinien być powodem do dumy narodowej. Przemierzamy znaczną część południowo-zachodniej części kraju drogą, która czasami wychodzi na morze, zatrzymując się w miejscu Kamienny krąg Drombega, z 17 menhirami ustawionymi w okręgu na potrzeby rytuału przebłagalnego, którego początki sięgają początków ery chrześcijańskiej, a które w tamtym czasie nie dotarły jeszcze na te odludne ziemie. Menhiry ułożone w okrąg otaczają połacie czerwonych wrzosów w pełnym rozkwicie. Na terenie obiektu znajduje się także miejsce, w którym można było gotować, co oznacza, że ​​prawdopodobnie ze względu na względną stabilność temperatur było to miejsce, w którym można było przebywać przez dłuższy czas. Eksploracja najbardziej wysuniętego na południe półwyspu prowadzi nas do Głowa Mizena, gdzie szare niebo ledwo udaje się złagodzić majestat krajobrazu reprezentowanego przez wystający z morza klif. Szorstkość fal rozbijających się o skały kontrastuje z płaskowyżem powyżej, na którym pasą się błogo niektóre konie. Uważamy, że widoku nie poprawi się płacąc za bilet i zobaczenie samego przylądka, połączonego z lądem metalowym mostem. Gdy wracamy – jakbyśmy byli w teatrze – promień słonecznego światła oświetla plażę Crookhaven, generując bajkową chromatyczność.

Krąg stojących kamieni rozciąga się na zielonym krajobrazie w Irlandii.
Przełęcz Healy

Wycieczka na półwysep Beara

Za Bantry wchodzimy do Półwysep Beara aż do skrzyżowania, do którego prowadzi Przełęcz Healy, przed dotarciem na szczyt zatrzymujemy się na panoramiczny spacer, a wiatr pieści nas bardziej, niż moglibyśmy to docenić, ale widok z obu stron jest magiczny, któremu od czasu do czasu towarzyszą zwykłe promienie słońca, które oświetlają szczegóły dolin poniżej, wzdłuż których droga wspina się, w zamieszaniu wrzosów i innych kwiatów. Schodzimy od strony północnej i naszą uwagę przykuwa nagła zmiana szaty roślinnej wraz ze spadkiem wysokości, mimo że rozpoczęliśmy dopiero od 334 m npm wzgórza, przechodząc od bogatych w wrzosy łąk do pasma zdominowanego przez krzewy i niskie drzewa, kończącego się wzdłuż morza z wysoką, niemal tropikalną roślinnością. Ta roślinność na niskich wysokościach musi być spowodowana krótkimi, intensywnymi i drobnymi deszczami, które dobrze łączą się z temperaturami, które nie są wysokie, ale stałe przez cały rok. Roślinności sprzyja także ciepły Prąd Zatokowy, który nabiera niesamowitych cech tropikalnych, usianych palmami, bambusami i agawami. Pod koniec pokonujemy jeszcze kilka kilometrów, lecz tym razem las uniemożliwia nam zobaczenie morza niemal wszędzie, do tego stopnia, że wracamy w stronę Kenmare,

Hrabstwo Kerry

Hrabstwo Kerry

Killarney i Killorglin

Miejskie oblicze Kamiennego Kręgu Drombeg

piękne miasto najechane przez turystów. Czas dzisiaj robi się coraz bardziej napięty, nie ma jak przejechać Pierścienia Kerry i przekraczamy grań przechodząc przez Przepaść Molla od którego spodziewaliśmy się ciekawszych atrakcji widokowych, ale i tak godnych kilku ujęć. Schodzimy w dół i przekraczamy Killarney N.P., wówczas miasto o tej samej nazwie w momencie wymiany pomiędzy znaczącą reprezentacją irlandzkiej burżuazji, docierając do Killorglin, gdzie zjemy dobrą kolację w pubie próbując lokalnej kuchni w towarzystwie wiernego już Guinnessa. Z dna Półwyspu Beara i wzdłuż Półwysep Dingle na szyldach widnieją napisy w języku angielskim, francuskim i niemieckim, a różne sklepy mają podwójne szyldy w języku angielskim i francuskim.

Czas wznowić krótką podróż w kierunku Anascaul, gdzie czeka na nas przemiły gospodarz zarezerwowanego wcześniej B&B. W międzyczasie mamy okazję podziwiać światła zachodu słońca przesączające się przez warstwę jasnych chmur, rzucając surrealistyczne obrazy w wody fiordu. Po szybkim ustaleniu sali znajdujemy jeszcze czas na piwo (zawsze tej samej marki) i kawę po irlandzku w typowy pub kilka kroków od naszego domu; udaje nam się zjeść na zewnątrz, mieszając się z lokalnymi klientami i przez kilka chwil czując się też po gaelicku, z pewnością wspomagany przez ciemny napój. Warto jednak zauważyć, że w wiosce liczącej zaledwie 300 mieszkańców udaje się przetrwać trzem pubom, wszystkie urządzone w absolutnie typowym stylu, ze zdjęciami na ścianach i paskami żarówek, które ledwo oświetlają to miejsce, nadając mu ciepłą i przyjazną atmosferę.

Bilans dnia jest pozytywny pod względem odwiedzanych miejsc, spektaklem jest wnikanie lądu na kilkadziesiąt kilometrów w morze lub odwrotnie, ale prezentuje on mniej interesującą morfologię, natomiast otoczenie Dingle jest zdecydowanie atrakcyjniejsze, ze względu na większe podobieństwo do fiordu.

Nocleg
Pensjonat B&B Old Anchor – Anascaul

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.