Day 18
Sydney I
Góry Błękitne, plątanina skał i roślinności. Przyjazd do Sydney
Trzy siostry
W programie wizyta w Górach Błękitnych, niestety pogoda nie sprzyja. Chociaż nazywane są górami, w rzeczywistości są to wzniesienia, które spłaszczają się na wysokości około 1000 metrów. tworząc małe płaskowyże, które stromo opadają w rozległe kaniony. Żółtawa skała uszlachetnia panoramę, natomiast roślinność jest gęsty nie do uwierzenia. Oznaczało to, że białemu człowiekowi zajęło ponad 25 lat przekroczenie Gór Błękitnych i dotarcie do położonego tuż za nimi płaskiego buszu. Nazwa Blue pochodzi od kropelek olejku eukaliptusowego w zawiesinie, które w kontakcie z powietrzem przyjmują tę barwę. Jeśli chodzi o nas, nie możemy wyjść poza różne odcienie szarości! Hartley to miasto duchów, zdradzone przez ruch kolei, która przeniosła środek ciężkości doliny w inne miejsce. Pozostała piękna zabudowa z piaskowca, wśród której wyróżnia się klasycystyczny gmach sądu. W Katoombie nie możemy pominąć punktu widokowego Echo Point, z którego widać m.in Trzy siostry, formacje skalne cieszące się ogromną sławą, które jednak nie pozostawiają niezapomnianego śladu w pamięci. Wodospady Wentworth z widokiem na dolinę Jamison cieszyłyby się raczej większym zainteresowaniem, gdyby nie mgły, które je zasłaniają i co jakiś czas się otwierają, odsłaniając majestatyczny krajobraz. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak by to było ze słońcem.
Dojazd do Trzy Siostry
W końcu docieramy do SIDNEY, przynajmniej na jego przedmieściach. Bruna zauważa sklep bożonarodzeniowy i musi nagłą zmienić pas, co mogłoby sprawić, że najbardziej wzburzeni australijscy kierowcy prychną, aby móc skręcić w boczną uliczkę i uniknąć nieoczekiwanych zwrotów akcji na jednej z głównych arterii łączących niekończące się przedmieścia z centrum. Odwiedzamy firmę niedaleko pierwszej australijskiej metropolii, udajemy się na lunch do restauracji położonej nad oceanem i około południa wyruszamy w stronę centrum. Od kilku dni, gdy mówimy komuś, że zamierzamy jechać do Sydney, patrzy na nas prawie tak, jakbyśmy chcieli iść do piekła. W rzeczywistości mamy szczęście, że w tych dniach odbywa się APEC (Konferencja Gospodarcza Azji i Pacyfiku), w której uczestniczą Bush, premier Chin Hu Jintao, premier Japonii oraz inni Azjaci i mieszkańcy Ameryki Południowej. Bogata w mapy zamkniętych dróg, zagrożonych i obszarów, gdzie gromadzą się marsze protestacyjne, spróbujmy szczęścia w centrum miasta. Nam to odpowiada i udaje nam się dotrzeć do hotelu bez natrafiania na duże kolejki czy jakiegoś pacyfistę brudzącego naszą Corollę. Stąd rzucamy wyzwanie barykadom i terrorystom rozpoczynającym naszą pieszą wycieczkę po Sydney. Ruszamy w kierunku Nabrzeże Okrągłe i zaczynamy widzieć miasto dosłownie oblężone. Wszędzie policja, trzy helikoptery stale krążące nad centrum, pasy dla niebieskich samochodów całkowicie odizolowane barierkami i betonowymi blokami. Wszystko to w atmosferze ciekawości turystów i pracowników, którzy po zakończeniu dnia wyjeżdżają na weekend. Tak naprawdę, nawet jeśli jutro jest dopiero piątek, wszyscy obywatele otrzymali dzień wolny, aby uniknąć zatorów w centrum. Zobaczmy tam „Opera, którego charakterystyczne kopuły przypominają nadmuchane wiatrem żagle, zaś w zamyśle architekta miały one przedstawiać liście palmowe. Strzelajmy kilka zdjęć z daleka ponieważ zbliżanie się jest wykluczone. Jutro odbędzie się tam spotkanie i od kilku dni wszystko jest nieprzeniknione. Po wodach portu bez przerwy przemierzają łodzie policyjne i patrole płetwonurkowe.

Miejskie oblicze Trzech Sióstr
Zajmujemy się także Most Portowy zwana „Starym Wieszakiem” ze względu na charakterystyczny kształt, poruszamy się po odrestaurowanej dzielnicy The Rocks, najstarszej dzielnicy tego miasta, które w chwili swojego powstania było niczym innym jak hałaśliwą i obskurną wioską więźniów, gangów przestępczych, prostytutek i wielorybników. Dziś jednak charakteryzuje się przyjemnym otoczeniem. Nie mając dużego apetytu, zadowalamy się deserem w barze. Wracamy po tym długim spacerze, który wynagradza nam wiele godzin spędzonych w samochodzie w ostatnich dniach.




