Azja Środkowa (Uzbekistan-Kirgistan-Kazachstan)
Wzdłuż starożytnego Jedwabnego Szlaku zanurzonego w historii i kulturze Uzbekistanu, natury w Kirgistanie, rzut okiem na Kazachstan.
Mój komentarz na temat sytuacji geopolitycznej kraju w sprawie:
Aliseo Editoriale - Azja Środkowa
Jeśli w lutym ubiegłego roku podążaliśmy trasami Kolumba, udając się do Ameryki Środkowej, tym razem inspiracją jest inny wielki włoski podróżnik: Marco Polo na Jedwabnym Szlaku. W rzeczywistości jest to idealna kontynuacja na zachód tego, co przejechaliśmy około dziesięć lat temu na chińskiej ziemi, kiedy opuściliśmy Pekin i dotarliśmy do Kaszgaru w Xinjiangu, 4500 km dalej na zachód. Karawanseraj Tash Rabat położony jest w Kirgistanie, nieco ponad 50 km od miasta Ujgur, niedaleko chińskiej granicy. Z tych gór otwiera się niekończący się step, który przecina Azję Środkową, przechodząc przez Samarkandę, Bucharę i Chiwę. Ta ostatnia twierdza będzie miejscem odwiedzanym jako pierwsze, ale najbardziej oddalone na zachód: za nią jest już tylko granica w kierunku nieprzeniknionego Turkmenistanu i jeszcze dalej odwiedzanego już Iranu. Nawet jeśli wszystko się zmieniło, przemierzając dawne ścieżki Jedwabnego Szlaku, nie sposób nie cofnąć się w czasie i nie wyobrazić sobie uroku tych miejsc i surowości tamtego życia. Mitologizowane przez filmy i książki podróże w starożytności narażały na trudy i ryzyko, które trudno sobie wyobrazić w naszych czasach. Idea wolności, wymiany dóbr i idei zderzała się w codziennym życiu z trudami, które mogła pokonać tylko pasja i konieczność. Czas zrobił swoje, wiele reżimów nastąpiło jeden po drugim, co wraz z religią ukształtowało i zreformowało charakter ludzi; pozostają obiekty historyczne, które czasem są gruntownie odrestaurowane, a w niektórych przypadkach nawet za bardzo, lub strzępy murów, którymi wiatr smaga powoli, ale uporczywie, jakby próbując usunąć przeszłość. W Azji Centralnej jest co oglądać, szczególnie w Uzbekistanie, a co za tym idzie, co konserwować: już w czasach sowieckich porządkowano najbardziej interesujące zabytki, choć czasami brakowało dbałości o zachowanie ich oryginalności. Teraz postępujemy z większą ostrożnością, mając świadomość, że turystyka jest nie do pominięcia źródłem ekonomicznym dla tych, którzy mają w swojej skrzyni wiele perełek architektury.
Między Uzbekistanem a Kirgistanem
Wbrew temu, co donosiło najnowsze wydanie Lonely Planet (wydanie z 2018 r.) i różne strony, z którymi konsultowano się, sytuacja niemal wszędzie uległa radykalnej zmianie. Po śmierci Karimowa nowy prezydent otworzył kraj na turystykę, eliminując w ten sposób część barier typowych dla ancien régime, w szczególności niewłaściwą ingerencję policji w cudzoziemców. Wbrew temu, co czytaliście, kontrole wjazdowe zostały uproszczone: oprócz braku wizy nie trzeba już dokładnie deklarować kwot i walut wwożonych do kraju. W Taszkiencie widzimy wielu policjantów, zwłaszcza w okolicach pałaców władzy. Mają postawę szacunku i wcale nie sugerują, że stanowią zagrożenie, jak mogło to mieć miejsce w niedawnej przeszłości. Nigdy nie ma się poczucia zagrożenia, ani ze strony zwykłych przestępców, ani tych w mundurach. W budkach wartowniczych nadal przebywa wielu agentów, podobnie jak digiurnaj, którzy kontrolują wejścia i wyjścia w budynkach publicznych, są oznaką sowieckiej przeszłości, która wciąż ma pewne pozostałości aktywnych korzeni. Kolejnym namacalnym znakiem względnej liberalizacji jest głos muezzina, a raczej głośnika, który ze szczytów minaretów zaprasza wiernych do modlitwy. Za Karimowa wezwanie zostało zakazane, aby nie pobudzać tendencji fundamentalistycznych: modlitwa sama w sobie nie ma nic niebezpiecznego, ale pewna radykalna interpretacja religii może przekształcić ją w detonator dla narodów. Nawet dla nas, niewierzących w religię islamską, dźwięk inwokacji dostarcza przyjemnych wrażeń, nie tyle folklorystycznych, ile ludzkich i duchowych.
Miasta karawanowe na Jedwabnym Szlaku: Samarkanda, Buchara i Chiwa z meczetami, mauzoleami, medresami, karawanserajami i minaretami. Zanurzenie się śladami Tamerlana, gdzie błyszczą cuda Samarkandy, niezwykłe mury Chiwy, fortece na pustyni, Buchara i jej skarby. Minarety z turkusową majoliką wyróżniają się ostrożnie i znużenie. Na tych ulicach, przez które przeszła cała ludzkość, wszystko ma atmosferę wieczności. Pośpiech nie charakteryzuje tempa życia, co nie oznacza braku efektywności; starsi ludzie rozmawiają pod zacienionymi alejkami; twarze pomarszczone słońcem, ale także uśmiechy i błyszczące oczy; w laboratoriach mistrzostwo i kunszt pozostają kluczem do jakości i smaku, w zależności od gatunku. Stare kobiety ze złotymi zębami sprzedają na bazarach owoce i warzywa, mali mężczyźni z gęstymi białymi brodami i jarmułkami rozmawiają spokojnie, siedząc ze skrzyżowanymi nogami, w kontekście, w którym historia wydaje się nie wydarzyć.
Kraj z zyskiem wykorzystuje wpływ turystyki i surowców, podczas gdy rolnictwo nadal pozostaje ściśle powiązane z bawełną i jej potrzebami hydrofilowymi.
mozaiki, majolika i sam język arabski, w obecnym użyciu pisanym aż do pierwszych dekad XX wieku, tworzą rysunki o wielkim prestiżu. Jednak styl jest mniej wyrafinowany niż perska architektura islamska, gdzie gry stworzone na podstawie pism wychwalających Boskość nabierają prawdziwego wizualnego delirium. Oglądane z daleka dekoracje nabierają godnej szacunku harmonii; gdy się zbliżysz, pojawia się większa prostota, która wciąż daje wspaniały obraz. Okres sowiecki plagiatował umysły, czyniąc je kwadratowymi, podobnie jak jego architektura, w jawnym kontraście z mentalnością arabsko-islamską, gdzie niewiele jest kwadratu, zarówno w sposobie myślenia, jak i formach artystycznych.
W Kirgistanie sowiecka przeszłość jest nadal obecna, począwszy od budownictwa po postawy ludzkie. Nie powinno dziwić, że pomniki Lenina nadal istnieją, co najwyżej przeniesione w bardziej odosobnione miejsce, lub symbole sierpu i młota na pomnikach i budynkach użyteczności publicznej. Oczywiście dzisiaj nie montuje się ich już w nowych budynkach, ale to mówi wiele nie tyle o nostalgii, ile o ukrytym przyznaniu, że pod rządami sowieckimi wcale nie było tak źle. W wizji minimalistycznej zapewniono godne przetrwanie bez większego wysiłku i to wystarczyło dużej części populacji, bez szczególnego ducha inicjatywy. Kontekst globalny jest bardziej zacofany niż w Uzbekistanie: mniej zasobów, ogólne poczucie ubóstwa, widoczne raczej na podstawie stanu budynków niż samochodów. Miasta poza stolicą doskonale odzwierciedlają koncepcję brzydoty, do której dodawane są zaniedbane i zaniedbane klomby, aby dać wyobrażenie o tym, jak różne są priorytety lub po prostu nikogo to nie obchodzi. Trzeba jednak przyznać, że Kirgistan jest mniejszy, górzysty i zepchnięty w odległe miejsce, a przez to bardziej zależny od interesów innych.
Aby przenieść się z jednej byłej republiki radzieckiej do drugiej, wystarczy dowód osobisty; the paszport jest ona potrzebna tylko w przypadku republik bałtyckich, ponieważ należą one do Unii Europejskiej, ale wizy nie są wymagane. Paszport przydatny także w Turkmenistanie, bliskim etnicznie, ale z autarchicznym i izolowanym reżimem, który zasadniczo uniemożliwia wymianę ludzi i towarów; wydaje się, że otwarcie jest nieśmiałe, ale jest jeszcze za wcześnie, aby wydawać pozytywne oceny.
The Gastronomia koncentruje się głównie na jagnięcinie i wołowinie. Szaszłyki (szaszłyki) przyciągają najpierw aromatem, a potem smakiem, fachowo doprawione przyprawami, które nie wpływają zbytnio na smak. Do reszty nie brakuje kuchni rosyjskiej np. barszczu, innych zup czy deserów typu baklava. Trzeba też powiedzieć, że Taszkent był i pozostaje najbardziej rosyjskim miastem w Uzbekistanie, gdzie nadal zamieszkuje większość ludności pochodzenia europejskiego. Wielu wróciło do Rosji po 1991 r., ale ślad po tym wydarzeniu jest nadal widoczny pod wieloma względami.
Język: w Kirgistanie cyrylica jest jedynym używanym alfabetem, łącznie z szyldami sklepowymi, a nawet lokalny język, uważany za priorytetowy, jest transkrybowany tymi znakami. Dość dziwna sytuacja jeśli chodzi o języki: po uzyskaniu niepodległości językiem urzędowym jest kirgiski, język grupy tureckiej, i pomimo exodusu Rosjan do etnicznej ojczyzny, wielu się tu urodziło, język rosyjski jest coraz częściej używany jako wspólny mianownik pomiędzy różnymi grupami etnicznymi oraz w stosunkach z obywatelami państw sąsiednich. Na przykład, jeśli Kirgiz i Kazach lub Uzbek chcą rozmawiać, jedynym sposobem, aby to zrobić, jest rosyjski. W Biszkeku, jako stolicy i liczącej się większej liczby Rosjan, pierwszym językiem używanym jest rosyjski; w miarę oddalania się Kirgizi przejmują kontrolę. Wyjaśnia się nam jednak, że dzieci zaczynają oglądać poświęcone im kreskówki lub programy importowane z innych krajów rosyjskojęzycznych, w związku z czym w miarę dorastania coraz lepiej czują się w tym języku. Szkoła stara się skorygować to wypaczenie, ale w kraju liczącym zaledwie sześć milionów mieszkańców trudno jest utrzymać język, a nawet nie wszyscy mówią w języku ojczystym.
Geopolityka Azji Środkowej
To, co jeszcze pół wieku temu uważane było za zapomniane peryferie świata, nieistotną prowincję imperium sowieckiego, odzyskuje niezwykłe centralne miejsce, szukając precedensu, dla którego trzeba cofnąć się o wiele stuleci. Nawet nie odrywając Tamerlana od jego siedziby, gdzie dumnie stoi w rodzinnym mieście Shahrisabz pod Samarkandą, po najazdach, których był architektem i bohaterem w XIV wieku, historia miała okazję często przechodzić przez Azję Środkową. To, co można określić jako skrzyżowanie Jedwabnych dróg, powraca do wiadomości w podobnej, a pod pewnymi względami innej formie, jeśli spojrzeć na to z innej perspektywy. Podobieństwa można dostrzec w szlakach, którymi przemieszczają się towary w kierunku wschód-zachód, niegdyś składających się z zakurzonych dróg i karawanserajów, dziś kolei i stacji, ze wszystkimi niezbędnymi odgałęzieniami, aby lepiej obsługiwać chińskich klientów wzdłuż osi kontynentu eurazjatyckiego. Różnice można dostrzec w głównych wątkach i aktorach biorących udział w grze: innych imperiach i innych impulsach.
Religia nieświadomie legitymizowała i konsolidowała postkomunistyczne świeckie rządy, które wyłoniły się po rozpadzie Związku Radzieckiego, co jest paradoksem tylko na pierwszy rzut oka. Z wyjątkiem dziwacznej kwestii Doliny Fergańskiej, gdzie na rozkaz Stalina stworzono mieszankę etniczną charakterystyczną dla jego polityki mającej na celu dyshomogenizację Republik Radzieckich, podobne sprawy są obecnie w centrum uwagi w Donbasie i Górskim Karabachu, reszta regionu nigdy nie błyszczała irredentyzmem religijnym ani tendencjami fundamentalistycznymi, nawet w czasach sowieckich, kiedy meczety i szkoły religijne służyły za magazyny lub fabryki. Nomadyzm Kazachów i Kirgizów od początku ukształtował islam o symbolicznych konotacjach związanych z naturą i mniej ortodoksyjny niż doktryna arabska; mroźne zimy i kolonizacja rosyjska nie miały trudności z legitymizacją spożycia napojów alkoholowych, choć nie wydaje się to plagą, prawdą jest, że piwo i wódkę można spożywać swobodnie; nawet architektura nie do końca respektuje nakazy religijne i zdarza się, że dekoracje przedstawiające zwierzęta są zabronione przez doktrynę. Bliskość Afganistanu stanowiła wówczas spoiwo, które przekonało główne mocarstwa do zwrócenia uwagi na więcej niż jedno oko, pozwalając od początku sekretarzom poszczególnych republik na utrwalenie swojej władzy, stając się satrapami niepodległych państw. Wystarczy przeczytać kilka stron iluminatora Dobranoc, panie Lenin autorstwa Tiziano Terzaniego, napisanej w 1991 r., aby zrozumieć, że od samego początku była to właściwa droga, bez żadnych „jeśli” ani „ale”. Stosunki między rozdzielonymi krajami nie zawsze były doskonałe: spory terytorialne obejmujące kilka eksklaw w labiryncie granic, gdzie spotykają się i ścierają Uzbekistan, Kirgistan i Tadżykistan, nawet w ostatnim czasie doprowadziły do użycia broni. Do tego dochodzi przekreślony apetyt na wodę i grunty orne: Uzbekistan i Kirgistan niedawno uzgodniły wymianę terytorialną właśnie po to, aby zrównoważyć swoje interesy. Nawet jeśli nie ma to nic wspólnego z granicami, sprawa Morza Aralskiego stanowi przykład tego, jak zmiana reżimu, która w rzeczywistości nie nastąpiła, nie zbiegła się z punktem zwrotnym w dziedzinie ochrony środowiska. Czwarte co do wielkości jezioro na świecie w czasach Związku Radzieckiego uznano za błąd natury i jego zasięg zwiększono do 40% poprzez zmianę kierunku dwóch dopływów; następnie zbudowano tamę na rzece Amu-Daria, która pozostawiła jedynie paski wody równe 10% pierwotnej powierzchni. Niemożność oderwania się od uprawy bawełny zapoczątkowanej w latach 60. XX w. oznacza teraz jej koniec; powstałe suszenie nie pozostawiło pożądanej żyznej gleby ze względu na sól nagromadzoną na powierzchni i zanieczyszczenie spowodowane masowym stosowaniem nawozów, które zanieczyszczały podglebie.
Znajdujemy się także na językowym rozdrożu, gdyż na początku ubiegłego stulecia alfabet został zmieniony z arabskiego na cyrylicę, a obecne próby przejścia na łacinę są obecnie jednak z ograniczonym sukcesem. Chińczycy na razie pozostają zamknięci poza zasięgiem Tian Shan.
Wrodzona choroba Azji Środkowej pozostaje właśnie w swoim położeniu peryferyjnym, związanym z niełagodną orografią, wysokimi górami na południu i nicością na północy oraz odległością od mórz. Jako notatkę statystyczną należy stwierdzić, że Uzbekistan wraz z Liechtensteinem jest jednym z dwóch krajów na świecie nieposiadających podwójnych śródlądowych; oznacza to, że ani Uzbekistan, ani kraje sąsiednie nie mają brzegów na otwartych morzach i oceanach. Nowe Jedwabne Szlaki (BRI) pomogą zmniejszyć marginalizację, ale będą bardziej przydatne, jeśli chodzi o umieszczenie regionu w centrum ze strategicznego punktu widzenia, a nawet przed logistycznym.
Obecna delikatna sytuacja narzuca republikom Azji Środkowej dyplomatyczne zachowanie równowagi w różnych międzynarodowych kwestiach politycznych. Zajęcie otwartego stanowiska wobec Rosji w sprawie Ukrainy oznaczałoby np. narażenie 3 milionów uzbeckich pracowników w Federacji na ryzyko repatriacji, przy braku znaczących przekazów pieniężnych i wzroście bezrobocia w związku z powrotem. Z drugiej strony w ostatnim czasie byliśmy świadkami zjawiska migracji w przeciwnym kierunku, gdzie młodzi Rosjanie docierali do Taszkentu i innych metropolii, chcąc uniknąć mobilizacji, której domagał się ich rząd po wojnie na Ukrainie. Zjawisko to następnie osłabło, gdyż niektóre kategorie zostały wyłączone, ale dowodem na to są nadal wysokie koszty czynszu, które obecnie nie zmalały całkowicie, mimo że powrócili podmioty, na które rekrutacja nie miała wpływu, np. technicy informatycy itp. Imigracja dotyczyła także Ukraińców uciekających przed wojną, a niektórych nawet przed przymusowym poborem. Rząd uzbecki natychmiast zadeklarował swoją neutralność, zakazując demonstracji po obu stronach i zakazując wywieszania flag nawet na prywatnych balkonach. Równowaga trudna do utrzymania nawet z innymi krajami pośrednio prowadzącymi wojnę. W marcu ubiegłego roku sekretarz stanu USA Blinken odwiedził Taszkent i powiedział, że Uzbekistan liczący 36 milionów mieszkańców jest ważnym krajem i dlatego musi zająć stanowisko. Prezydent Mirzijojew odpowiedział, że wykona wolę swojego narodu, nie bez pewnego demagogicznego akcentu, ale w istocie nie popiera sankcji. Oprócz przekazów pieniężnych od emigrantów do Rosji, Uzbekistan czerpie cenne środki pieniężne z rosyjskiej turystyki, która nie może udać się do Europy i gdzie indziej, a także ze znacznej działalności związanej z triangulacją produktów objętych sankcjami. Towar dociera do Turcji lub przez Polskę, zostaje zaplombowany, przejeżdża przez Rosję ciężarówką lub koleją i dociera do Uzbekistanu; stąd regularnie wracają do Rosji. Dokładnie w Taszkiencie widzieliśmy grupę białoruskich ciężarówek zatrzymujących się w pobliżu Czorsu: wątpliwość, że nie przyjechały one, aby dostarczyć produkty przeznaczone na bazar, wydaje się jak najbardziej uzasadniona.
Mirzijojew przeprowadził szereg reform mających na celu otwarcie kraju na świat, poluzowanie policyjnych uścisków, ożywienie turystyki także poprzez zniesienie wiz dla wielu krajów, próbę wyzwolenia się z jarzma bawełny, kosztującej sankcje nałożone przez kraje zachodnie, reformę podatków, normalizację stosunków z krajami sąsiadującymi poprzez poszukiwanie kompromisów terytorialnych. Ślady liberalizacji można odnaleźć także w niektórych szczegółach, jak na przykład możliwość fotografowania wspaniałych wnętrz stacji metra w Taszkiencie, co wcześniej uznawano za cele drażliwe. Dolina Fergańska jest tradycyjnie konserwatywna, a interpretacja islamu szczególnie ortodoksyjna, ale wydaje się, że w obecnych czasach tendencje fundamentalistyczne nie stanowią zagrożenia. Z pewnością powrót talibów do władzy w sąsiednim Afganistanie jest ukrytym i ryzykownym czynnikiem zarażenia. Rząd rozważa możliwość wprowadzenia zakazu noszenia zasłon w celu zwalczania i zapobiegania fundamentalistycznej wizji religii, która nie jest głęboko zakorzeniona.
W przeszłości Karimow miał wojownicze nastawienie, wysyłał nocą siły specjalne, aby podbijały działki, a zaraz po nich robotnicy układali drut kolczasty; Następnego dnia Kirgizi stanęli w obliczu przesuniętej granicy i mieli trudności z odzyskaniem okupowanych terenów ze względu na mniejsze dostępne siły zbrojne. Duża część armii kirgiskiej składa się z nieprofesjonalistów i w przypadku incydentów granicznych represje uzbeckie były nieproporcjonalne do poniesionych strat. Następnie normalizacja stosunków z Kirgistanem nastąpiła poprzez koncesje i wymianę małych terytoriów. O Kirgizach Uzbek mówi nam, że są ludem koczowniczym, co nie jest łatwe; ale nie byłoby niczym niezwykłym słyszeć przychylne uwagi na temat sąsiadów. Już za czasów Karimowa wzajemne ustępstwa i prawa przejazdu do eksklaw poprawiały stosunki, uniemożliwiając kirgiskiemu wojsku przeprowadzanie drobiazgowych kontroli na posterunkach granicznych i niemal uniemożliwiając dotarcie do otoczonych ich terytorium miast. W ostatnich czasach Uzbekistan zrezygnował z niezamieszkanych, ale nadających się do uprawy równin, w zamian za terytoria górskie bogate w wodę do nawadniania suchych ziem narodowych. Marginalne spory z Tadżykistanem nadal istnieją, ale wydają się mieć mniejsze znaczenie.
Itinerary
Travel days
Taszkent
Stolica Uzbekistanu, nowoczesna i ciekawa
Taszkent i Chiwa
Odwiedź Taszkent, plov i poleć do Chiwy na nocną wizytę
Chiwa
Khiva, w podstawowej oazie na Jedwabnym Szlaku
Z Chiwy do Buchary
Bezkresne stepy między Chiwą a Bucharą, wówczas religijna perła Uzbekistanu
Buchara
Wizyta w Bucharze, mnóstwo meczetów, madras i minaretów
Z Buchary do Samarkandy
Szybki pociąg do Samarkandy i marzenie wreszcie się spełnia
Shahrisabz
Miejsce narodzin Tamerlana
Z Uzbekistanu do Kirgistanu
Śniadanie w Samarkandzie, obiad w Taszkencie i kolacja w Biszkeku w Kirgistanie
Kirgiski busz
Z Biszkeku przez pierwsze góry Kirgistanu, do miejsca spokoju
Wysokie pastwiska i stada
Pomiędzy czernią węgla, bielą owiec i błękitem jeziora Song Köl
Na południe, w stronę Chin
Wschód słońca z jurt na Song Köl, odległym karawanseraju Tash Rabat
W obecności Tien Shan
Daleko od wszystkiego istnieje raj, który można znaleźć w Köl Suu
Jezioro Köl Suu
Kobaltowy błękit jeziora, który może dotknąć strun duszy
Polowanie na orły i Issyk Köl
Razem z myśliwymi z orłami drugie co do wielkości górskie jezioro na świecie
Kanion Skazki
Ciepłe kolory bajkowego kanionu, w tle jezioro Issyk i powrót do Biszkeku
Ałmaty w Kazachstanie
Miasto jabłek w dniu swoich urodzin
Geography