Algarve

Day 7

Algarve

17/02/2022

Ocean rzuca się nieubłaganie na te stosy, z których wyruszali wielcy nawigatorzy

Kategoria
17/02/2022 1 galleries 0 Maps
Mapa Andaluzji i Algarve - kompletny plan podróży · Sagres, Cabo São Vicente i Ponta da Piedade

Sagres, Cabo São Vicente i Ponta da Piedade

Jest już świt, ale gdy o 7.00 wyjdziemy z głową na dwór, od razu zauważamy bardzo niską mgłę – wtedy jedziemy spokojniej. W rzeczywistości wkrótce potem port w Sagres zostaje natychmiast oświetlony przez słońce wyłaniające się z pokrywy delikatnych chmur. Chociaż w pobliżu nie ma nikogo, widzimy klatki używane do oszukiwania i łapać homary i innych mieszkańców dna. Ruszamy zobaczyć Fortaleza i Cabo São Vicente, dwa ufortyfikowane krańce, targane wiatrem i falami, które bezlitośnie rozbijają się o skały. Dokładnie w pobliżu tego ostatniego znajdziemy bardzo duże środowisko równie idylliczne, co dzikie, z szeregiem fragmentów, które również są odsłonięte, ale wywierają ogromny wpływ wizualny. Niebo jest słodko kapryśne: obszary słoneczne przeplatają się z ciemnymi chmurami, co jest wybawieniem dla aparatu. Znajdujemy się w najbardziej na południowy zachód wysuniętym punkcie Europy, którego brakowało w naszej kolekcji po tym, jak widzieliśmy ten najbardziej wysunięty na zachód, najbliższy kontynentowi amerykańskiemu, zaledwie w sierpniu ubiegłego roku w Irlandii. Pomimo ciągłej wentylacji, temperatura jest zawsze nieco wyższa, o czym świadczy obecność licznych turbin wiatrowych. Tuż przed 10:00 było już około 16°C, a niebo stało się błękitnym lustrem, tworząc idealną parę z oceanem. Przemierzając krajobraz miękkich, zielonych wzgórz, łąk i upraw, kierujemy się w stronę Lagos, miasta o chwalebnej przeszłości. Stąd wypływały statki handlowe, które pływały po oceanach w portugalskim okresie kolonialnym. Zwiedzamy fort, w którym się znajduje Ponta da Piedade, nawet tutaj, pośród niezwykłych rzeczy strome skoki po skałach które nurkują bezpośrednio do oceanu, otoczone kwitnącymi krzewami w pastelowych kolorach od żółtego do różowego.

Ciekawostka
Cabo São Vicente: finis terrae portugalskich żeglarzy
Krajobraz przybrzeżny ze skalistymi klifami zanurzającymi się w turkusowej wodzie.

Zauważamy, że obszar ten jest również celem turystyki hippisowskiej, składającej się głównie z mieszkańców Europy Północnej z kamperami i zabytkowymi samochodami – pomiędzy naiwnością a kiczem, a może i jednym i drugim. Młodzi ludzie, którzy wybierają sposób podróżowania mniej turystyczny w pełnym tego słowa znaczeniu, a bardziej duchowy i kontemplacyjny. Wielu także na rowerach lub z plecakami na ramionach, dzięki wciąż łagodnym temperaturom.

Mapa Andaluzji i Algarve - kompletny plan podróży · Silves, Praia da Marinha i powrót do Hiszpanii

Silves, Praia da Marinha i powrót do Hiszpanii

Jedziemy do supermarketu w Lagos, żeby kupić sardynki i chorizo, które zjemy na ławce z widokiem na Miradouro z Praia da Rocha. Po drodze widzimy coś, co wygląda na gromadzenie się bocianów ze względnymi gniazdami – pod warunkiem, że można je uznać za gospodarstwo hodowlane. Ruszamy, żeby zobaczyć jeszcze kilka panoramicznych punktów na wybrzeżu — Algara Seco — a następnie kontynuuj zwiedzanie w głąb lądu Silvesa, historyczne miasto również położone na wzgórzu, ale z szerszymi ulicami, które zbiegają się w kierunku pięknej katedry i zamku - który wydaje się być zbudowany z klocków Lego w ciemnoczerwonej ziemi, co jest zdecydowanie charakterystyczne. Kawa w 20°C i przed powrotem do Hiszpanii pozwalamy sobie na ostatnią dygresję Praia da Marinha, schodząc na plażę gdzie wysokie klify z piaskowca tworzą dwa wspaniałe naturalne łuki. Na panelu czytamy, że termin Algar w języku arabskim oznacza jaskinię, natomiast w języku fenickim ma inne znaczenie, które przywołuje na myśl nieskończoność morskich głębin – z tych dwóch interpretacji wywodzi się nazwa Algarve.

Ciekawostka
Silves: Sewilla Maurów

Chcielibyśmy przemierzać wybrzeże centymetr po centymetrze w poszukiwaniu nowych wizualnych wrażeń, ale słońce nieubłaganie schodzi na zachód i każe nam jechać 230 kilometrów w przeciwnym kierunku. Musimy jeszcze dotrzeć do Sewilli – a raczej do jej wiejskich krajobrazów oddalonych o jakieś trzydzieści kilometrów, a dokładnie do Aznalcázar. Kolacja w typowej restauracji – choć trudno byłoby znaleźć coś, czego nie ma – gdzie zasmakujemy ogon byka. Udekorowani wiejskimi przyborami wiszącymi na ścianach i scenami walk byków, rozmawiamy z kelnerką i dowiadujemy się, że nawet w tych częściach susza nie jest odległa od strachu. Przez całą zimę tylko jeden dzień padał deszcz, przeważnie przelotny, który nie wnikał w ziemię. Nawet właściciel restauracji, z którym rozmawiamy płacąc rachunek, wyraża swoje zaniepokojenie utrzymującą się suszą: opowiada nam, jak przyjemnie żyje się w okolicy, gdzie panuje sprzyjający klimat i stała frekwencja turystów. Spacer centralną ulicą, pełną mało uczęszczanych barów – ale ktokolwiek tam jest – daje o sobie znać – pozwala nam zrozumieć, że znajdujemy się w zdecydowanie wiejskim kontekście. Nikogo na ulicy, zdecydowanie wiejski spokój; zarówno widziane obrazy, jak i ludzie, z którymi rozmawialiśmy, wyrazili religijną i konserwatywną intensywność. W zasadzie wydaje się, że jesteśmy znacznie dalej niż w rzeczywistości od stolicy Andaluzji.

Ciekawa uwaga dotyczy drzew oliwnych: na niektórych obszarach rosną jak dzikie krzewy, w zupełnie nam nieznanej konfiguracji. Rozmaryn, a raczej jego odmiana, wykorzystywany jest jako roślina ozdobna, ścinany wewnątrz kwietników i używany do tworzenia geometrycznych i doskonałych obwódek.

Ciekawostka
Ogon byka: od pokazu do garnka
Nocleg
Hacienda Olontigi – Aznalcázar (Sevilla)

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.