Nowa Fundlandia I

Day 6

Nowa Fundlandia I

15/08/2004

Odkrywanie Nowej Fundlandii: Park Gros Morne do Gander, gdzie czas zatrzymał się we właściwym momencie

Kategoria
15/08/2004 1 galleries 0 Maps
Mapa Kanady Wschodniej - kompletny plan podróży · Norris Point i Gros Morne

Poranek w Norris Point

Ann Bennet (starsza właścicielka) zapewnia nam śniadanie, które przy obfitości udaje nam się z trudem dokończyć. Nocą nie możemy zapomnieć o dokowaniu do portu, nic odkrywczego, ale bardzo sugestywne: statek zbliżał się do portu niemal niezauważalnie, podczas gdy mgła ledwo pozwalała prześwitywać światła na ziemi. Ani dźwięk silników, ani żaden inny dźwięk poza syreną pokładową nie przerwał ciszy, która na kilka minut przypomniała nam otoczenie z dawnych czasów, będące inspiracją dla dziesiątek filmów. Nowa Fundlandia jako strefa czasowa znajduje się pół godziny za prowincjami atlantyckimi, a zatem 4 godziny ½ za Włochami.
Wspaniałe słońce towarzyszy nam podczas dalszej podróży do Deer Lake objazd do Gros Morne. Odwiedzamy park o tej samej nazwie dochodząc Punkt Norrisa. Idziemy do wioski, kupujemy kilka pocztówek i znajdujemy punkt panoramiczny zjeść obiad. Zdjęcia i filmy marnują się w obliczu tak wielkiego piękna natury.

Krajobraz przybrzeżny z błękitną wodą i skalistymi klifami pod pochmurnym niebem.
Mapa Kanady Wschodniej - kompletny plan podróży · Rzeka Trout i płaskowyże

Rzeka Pstrąg

Horyzont wypełniają dwa kolory: błękit nieba i fiordu wyd zieleń, która wypełnia pozostałe przestrzenie. Następnie wracamy drogą, którą prawie przeszliśmy przy wejściu do parku i pójdziemy południową stroną do Woody Point, a następnie do Rzeka Pstrąg wzdłuż drogi biegnącej wzdłuż ul Talbleland, grupa górzysta pozbawiona roślinności o czerwonawym kolorze. W ten sposób przeszliśmy wszystkie uliczki parku, robiąc niezapomniane wrażenie. Powrót do Jezioro Jeleni benzynę płacimy 94,3 centa za dolara (0,59 euro, najdroższe tankowanie w historii).
Idziemy na kolację do romantycznej restauracji, którą poleciła nam Cecile, gdzie jemy kolację z daniem z łososia. Deser był doskonały, sernik. Rozsądne ceny. Kiedy jest już godzina 22:00 i silny wiatr znacznie obniża temperaturę, idziemy zaopatrzyć się w napoje w lokalnej drogerii.

Nocleg
Nocujemy w miłym pensjonacie w Gander, gdzie miła pani (Cecile) wyjaśnia nam, że życie z dala od „cywilizacji” nie jest takie złe. Przeraża ją myśl wyjazdu do metropolii, prawie wszyscy tu się znają, przynajmniej z widzenia. Miasto liczy 13 000 mieszkańców i jest ważnym ośrodkiem lotniczym, wojskowym i cywilnym, a także meteorologii. Mówi nam, że ludzie w zasadzie żyją wokół tych zajęć, a przestępczość jest zerowa, do tego stopnia, że ​​mówi nam, że jeśli chcemy zamknąć pokój, możemy to zrobić, ale główne drzwi domu, a wraz z nim cały dom, nie są zamykane nawet w nocy. Mamy ochotę poprosić o azyl polityczny w tym miejscu, które dla wielu byłoby nieciekawe. Życie toczy się bardzo spokojnie, a wywróciła je do góry nogami tragiczna katastrofa lotnicza, która wydarzyła się kilka dni przed Bożym Narodzeniem 1985 roku. Wtedy to amerykański samolot wojskowy wiozący 250 żołnierzy z Bliskiego Wschodu, który zatrzymał się w Gander, nie wystartował i rozbił się w pobliskim lesie, którego pustkę drzew widać do dziś. Nie było nikogo, kto przeżył.

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.