Valletta i miejsca historyczne

Day 2

Valletta i miejsca historyczne

16/03/2019

Historia wyspy

Kategoria
16/03/2019 1 galleries 0 Maps
Wyspa Manoela

Zatrzymaj się na wyspie Manoel

O 7.15 jesteśmy gotowi do rozpoczęcia przygody. W rzeczywistości bylibyśmy gotowi na śniadanie, ale sumienny Maltańczyk Corto (wysokiego wzrostu), który obsługiwał salę restauracyjną, poinformował nas, że aby zjeść obiad za ustaloną cenę 7 euro, musimy być lojalnymi klientami i zobowiązać się do spędzenia wszystkich trzech dni. Nie wydaje się to jednak prawdą, gdyż poranek ma w ustach złoto i z pewnością nie możemy się doczekać, jak robi to wielu turystów. Usuwamy więc zamieszanie i jemy śniadanie w kiosku przy nadmorskiej drodze prowadzącej na północ wyspy. Niebo jest typowo wiosenne, z chmurami, które przychodzą i odchodzą, czasami tworząc scenariusze porównywalne do irlandzkiego lata. Na szczęście o deszczu nawet nie mówimy. Świetnie nadaje się do robienia zdjęć, gdy promienie reflektora słonecznego oświetlają stos, wioskę czy wieżę położoną na cyplu, ale trzeba się spieszyć, aby uchwycić magiczny moment. Szybkimi drogami dojeżdżamy do rejonu Sliema, gdy wyspa zaczyna ożywać. Wyróżniają się kompleksy turystyczne i odczuwalny jest brak miejsca, natomiast zaskakujące jest to, że zaraz po minięciu mostka prowadzącego do Wyspa Manoela znajdziesz się na niezamieszkanym terenie, wręcz zaniedbanym, mimo że znajdujesz się w centrum. Fort został opuszczony na czas remontu, a szkielety zardzewiałych rusztowań wydają się podtrzymywać jego wielowiekowy wiek. Maltańskie osobliwości, kraina, w której kontrasty nie ograniczają się do tej wyspy na wyspie.

Valletta

Miejskie oblicze Valletty

Tuż przed nami stoją bloki Valletty, małej, acz charakterystycznej stolicy małego państwa. Tutaj także kontrasty (tym razem stylistyczne) pomiędzy nimi są widoczne wąskie uliczki które podążają za pofałdowaniami terenu i pracami wejściowymi do historycznego centrum stworzonymi przez Renzo Piano: Brama Miejska, Budynek parlamentu i Opera. Ten ostatni celowo pozostawiono z kolumnami odciętymi w wyniku bombardowań II wojny światowej, a wewnątrz utworzono teatr na świeżym powietrzu. Zdecydowanie oryginalne ostrzeżenie: nie można powiedzieć, że jest pięknie, ale co by to było, gdy chcesz przypomnieć sobie jakieś straszne wydarzenie? Zdecydowanie bardziej malowniczy jest punkt widokowy który stoi na bastionach wzniesionych prostopadle nad fosami broniącymi miasta. Wewnątrz uporządkowana sieć prostopadłych ulic, z których wystają dekoracje loggie, balkony i gdzie znajdują się cuda stolicy: Dalla Kościół wraku statku św. Pawła al Pałac Wielkiego Mistrza, które odwiedzamy m.in bogate wnętrza, oraz

Konkatedra św. Jana

Konkatedra św. Jana, prawdziwa perła położona w centrum miasta, wraz z dzieła Caravaggia którzy żyli tu okresami zmiennych losów. Nadszedł czas na lunch i naturalną rzeczą jest spróbowanie pastizzi, paczek z ciasta francuskiego nadziewanych ricottą i nie tylko. Nie przyjechalibyśmy tu specjalnie, żeby się nimi delektować, ale warto na miłą przekąskę. The Fort św.Elmo wyznacza punkt, w którym kończy się półwysep Valletta i należy zawrócić, omijając południową część wspaniały widok na Vittoriosa oraz dwa pozostałe miejsca, które łączą się, tworząc Trzy Miasta. W tym momencie pozostaje tylko zakończyć wycieczkę i zobaczyć razem z Górnymi Ogrodami Barrakka wspaniała panorama które są otoczone łukami zbudowanymi z typowego żółtawego wapienia. ja armaty poniżej nie celują już w wrogów, ale strzelają ślepymi strzałami i wyznaczają godzinę południa. W tym miejscu chcemy zobaczyć jak Valletta wygląda od drugiej strony i okrążamy ją, aby dotrzeć do Vittoriosa, nad którą dominuje Fort Sant'Angelo i usiana ogromnymi jachtami zakotwiczonymi w porcie, prawdziwy las drzew unoszący się na błękicie zatoki. Drogi na wyspie są ogólnie w dobrym stanie i trwają prace nad ich modernizacją: główna droga biegnąca wzdłuż wybrzeża wraz z siecią mniejszych dróg w głębi lądu pozwalają dotrzeć do każdego zakątka tego małego raju. 

Klify Dingli są widoczne nad morzem przy zachmurzonym niebie.
Błękitna Grota

Błękitna Grota i Hagar Qim

Przemierzamy wyspę w kierunku południowym, aby zobaczyć ją z góry Błękitna Grota, delikatny łuk skalny łączący morze plastikowym filarem, godnym najwyższego architekta, jakim jest natura.

Hagar Qim i Mnajdra

Inne dzieła, tym razem dotyczące człowieka, to te znalezione w miejscach megalitycznych Hagar Qim i Mnajdra, gdzie prehistoryczni ludzie wyposażeni w nadludzką siłę, ale przede wszystkim wyrafinowany umysł, byli w stanie przesuwać ogromne głazy, aby ustawić je jak prehistoryczne świątynie. Nikt do tej pory nie był w stanie wyjaśnić, w jaki sposób udało im się przenieść i podnieść płyty ważące ponad 20 ton. Wszystko to ma tę dodatkową zaletę, że znajduje się na wspaniałym cyplu z widokiem na morze.

Għar Lapsi

Zamiast tego znajduje się tuż przy wybrzeżu Ghar Lapsi, zatoczka, którą zachodzące słońce oświetla promieniami ciepłych kolorów. Z przodu prostokątny kształt wysepki Filfloa przełamuje monotonię otwartego morza.

Klify Dingli

Niedaleko, w pobliżu ul Klify Dingli. Zachwycając się tak imponującym pięknem, ze zdumieniem zauważamy zardzewiałe karoserie samochodów u podnóża skarpy. Nie rozumiemy, czy jest to ulubione miejsce tych, którzy chcą to zakończyć, czy też są inne powody. Jest wiosna, a kwiaty o wysokich łodygach stanowią idealne zbliżenia na śródziemnomorskim tle.

Mdina i Rabat

Cienie robią się coraz dłuższe i nadszedł czas, aby zobaczyć dwa ostatnie miasta Mdina i Rabat, sparowane i sąsiadujące nawet w swojej historii. Zwłaszcza ten pierwszy zawdzięcza swoją wyjątkowość wysokie fortyfikacje które ją otaczają. Wewnątrz cytadeli dominuje imponująca architektura Katedra św. Pawła, katolickie odniesienie do Malty. Żółtawe kolory oświetlenia publicznego sprawiają, że wydaje nam się, że jesteśmy w średniowieczu, podobnie jak miasta które widać zza ścian, wyglądają jak białawe przestrzenie otoczone efemeryczną zielenią tego sezonu. Warto wspomnieć o murawie otaczającej twierdzę, która jest tak jasna, że ​​sprawia wrażenie sztucznej. Rabat jest prostszy, gdyby nie iluminacje planowano uczcić zbliżające się święto San Giuseppe, patrona.

Kopuła Mosty

Postanawiamy zjeść kolację w pobliskim Moście, gdzie zaokrąglony kościół dzięki czemu łatwo jest zbliżyć się do Panteonu. W restauracji zlokalizowanej w centrum skosztujemy mieszanki lokalnych specjałów, wśród których nie może zabraknąć królika. Nie zmęczony (że tak powiem)

Vittoriosa i Trzy Miasta

pójdźmy ponownie do Vittoriosa, aby portretować stolica nocą po drugiej stronie zatoki. Wszystko jest dobrze oświetlone, a zabytki odbijają się w wodzie, dając wrażenie podwójnego. Nawet na dzisiaj uważamy, że widzieliśmy już wystarczająco dużo i wracamy do Mellieha na zasłużony odpoczynek.

Nocleg
Hotel Maritim Antonine – Mellieħa, Malta

Reactions

Share

Link copied.

Komentarze

Brak komentarzy.